piątek, 4 grudnia 2015

Śledzie w skandynawskim stylu i bułki żytnio orkiszowe.


Śledzie mogłabym jeść przez cały rok. Nie zawsze tak było. Jako dziecko ze śledzi najbardziej smakował mi sos. Teraz zajadam się nimi bardzo często. 
Kiedyś nie bardzo wyobrażałam sobie, że sos do tych ryb może być słodki. Było tak do pierwszego wyjazdu do Szwecji. Tam przepadłam dla skandynawskich receptur na śledzie. Mam wrażenie, że tam na północy żywię się wyłącznie śledziami, borówkami (brusznicami) i cynamonowymi bułkami. Na blogu znajdziecie już sporo receptur (linki poniżej), a i tak nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa w śledziowym temacie.
Ja najchętniej lubię je jeść z chlebem. Mam też dzisiaj dla Was przepis na bułki żytnio orkiszowe idealnie pasujące do śledzi. Smakują też idealnie z serem, pastami, pieczonym mięsem. To takie idealne bułki śniadaniowe do kanapek.

Jeden z dzisiejszych przepisów to receptura na śledzie w sosie musztardowym ze Skanii. Wyrabiana w tym  położonym na zachodzie Szwecji regionie musztarda jest lekko słodka. Przyrządza się ją z ciemnym i jasnych nasion gorczycy z dodatkiem miodu. W poniższym przepisie można jedną łyżkę musztardy zwykłej zastąpić ziarnistą. 
W moich przywiezionych ostatnio ze Szwecji przepisach mam też przepis na musztardę ze Skanii. Mam zamiar zrobić ją na jeden z kulinarnych prezentów. Za jakiś czas znajdziecie ją na blogu.

A na razie życzę Wam udanego weekendu i zapraszam po przepisy i do mojego sklepu





Śledzie w sosie chrzanowym z jabłkiem i kaparami
Pepparrotssil med äpple och kapris

6 płatów solonych śledzi

marynata
150 ml wody
45 ml octu spirytusowego
85 g cukru
8 kulek ziela angielskiego 
2 liście laurowe

 sos
1/2 jabłka typu golden delicious (obranego i pozbawionego gniazda nasiennego
2 łyżki tartego chrzanu
2 łyżki kaparów
120 g kwaśnej gęstej śmietany
2-3 łyżki majonezu
1/2 łyżeczki drobnego cukru
1/4 łyżeczki mielonego białego pieprzu 


Przygotować marynatę. Wszystkie jej składniki włożyć do rondelka i zagotować. Zdjąć z ognia i pozostawić do wystudzenia. Płaty śledzi opłukać i włożyć do słoika. Zalać marynatą i wstawić na noc do lodówki.

Przygotować sos. Jabłko pokroić w 1/2 cm kostkę. Dodać chrzan, kapary, śmietanę, majonez, cukier i pieprz. Wymieszać wszystko. Dodać śledzie wyjęte z zalewy i pokrojone w 2 cm kawałki. Wymieszać. Wstawić do lodówki na całą noc. Ze względu na dodatek świeżego jabłka śledzie powinny być zjedzone w ciągu 3 dni.

Śledzie w sosie musztardowym ze Skanii
 Skånsk senapssill

6 płatów solonych śledzi

marynata
 150 ml wody
45 ml octu spirytusowego
85 g cukru
8 kulek ziela angielskiego
2 liście laurowe

sos
 (wszystkie składniki sosu powinny mieć temperaturę pokojową) 

 5 łyżek (100 g) musztardy ze Skanii lub innej słodkiej (na przykład kremskiej)
1 łyżka octu winnego
2 łyżki cukru pudru
200 ml oleju słonecznikowego
1/4 łyżeczki mielonego białego pieprzu

Przygotować marynatę. Wszystkie jej składniki włożyć do rondelka i zagotować. Zdjąć z ognia i pozostawić do wystudzenia. Płaty śledzi opłukać i włożyć do słoika. Zalać marynatą i wstawić na noc do lodówki.

Przygotować sos. Musztardę wymieszać z octem i cukrem. Jeżeli nie używacie słodkiej musztardy można dodać 1 łyżeczkę więcej cukru. Odstawić na 5-10 minut, żeby cukier się dobrze rozpuścił. Cały czas mieszając (najlepiej trzepaczką) lać olej wąskim strumieniem. Mieszać do uzyskania gładkiego, gęstego sosu. Doprawić pieprzem.
Dodać śledzie wyjęte z zalewy i pokrojone w 2 cm kawałki. Wymieszać. Wstawić do lodówki na całą noc. Można przechowywać w lodówce do tygodnia. Do sosu można dodać 1 pokrojoną w kostkę cebulę.

Bułki żytnio orkiszowe

25 g świeżych drożdży
600 ml ciepłej wody
1 łyżeczka soli
2 łyżki miodu
250 g mąki orkiszowej (jasnej)
250 g mąki żytniej (razowej - typu 2000) 

Drożdże wymieszać w misce z wodą i miodem. Odstawić na 5 minut. Dodać sól i dwa rodzaje mąki. Miksować całość przez około 5 minut (końcówki haki) do uzyskania gładkiego ciasta. Miskę przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania na 1 godzinę.
Ciasto wyrabiać przez chwilę dłońmi, żeby pozbyć się nadmiaru gazu. Posmarowanymi olejem dłońmi uformować 18 bułeczek. Układać je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawić do ponownego wyrastania na 40 minut. Piec w temperaturze 220 stopni C przez około 20 minut. Dobrze jest wstawić do pieczenia małą metalową miseczkę wypełnioną wodą.
Upieczone bułki studzić na kratce.

Uformowane bułki można posypać pestkami dyni, słonecznika, makiem, czarnuszką lub sezamem.


8 komentarzy:

  1. Przepis super,chętnie wypróbuję;))

    OdpowiedzUsuń
  2. A tak szukalam czegos nowego, wiem tradycja tradycja.....ale wyprobuje! Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  3. Lo i ja lubię śledzie, ale w przeciwieństwie do Ciebie, w domu często jedlismy takie z rodzynkami :). Ale i tak najsmaczniejsze sledzie jadlam w Kopenhadze, kiedys tam wroce :).
    Kazdd sledzie mnie kuszą, te Twoje teraz szczególnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przepraszam ,ze dopiero teraz podaje przepis na duńskie śledzie curry

      Śledź dunski Curry


      4 śledzie marynowane
      1 cebula posiekana
      1 szklanka majonezu
      2 łyzki śmietany
      2 łyzeczki curry
      sok z cytryny
      sól , pieprz
      opcjonalnie ogórek konserwowy drobno pokrojony (lub starty na duzych oczkach) jak nie mam nie daję i tez dobre ;p

      Śledzia pokroić na małe kawałki dodać cebulę(czasem dodaję cebulke ze sledzi marynowanych ;) , wymieszany majonez ze śmietana i curry ,
      dodac sok z cytryny ,sól pieprz do smaku ,
      wymieszać włozyć do słoika do lodówki na noc żeby sie połaczyły smaki

      Usuń
  4. Jako dziecko mogłam jeść śledzie bez przerwy; nadal lubię, ale nie ma już "fioła" na ich punkcie ;)
    A do słodkich, skandynawskich śledzi ciągle nie mogę się przekonać...

    OdpowiedzUsuń
  5. No pewnie, że z chlebem najlepsze :-)
    Czy ja jadłam kiedykowliek śledzie bez chleba/pieczywa?

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałam zrobić bułki, ale wg mnie w przepisie jest za dużo wody.ciasto było lejące, rozjechało się....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie z razowymi mąkami sprawa jest trochę indywidualna. Chłoną mocno wodę, ale wszystko zależy od jej wilgotności. Ciasto jest po wyrośnięciu dość luźne (stąd formowanie ich natłuszczonymi dłońmi), ale nie powinno się rozlewać. Te bułki ze zdjęcia są zrobione dokładnie z tych proporcji.

      Usuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails