poniedziałek, 26 września 2016

Smørkage - duńskie ciasto maślane z nadzieniem marcepanowym i najnowsza książka Brontë Aurell



Jesień to czas, kiedy wydawnictwa zasypują nas nowymi książkami. W tej masie nowych pozycji, znalazło się też sporo książek, które mnie zainteresowały i je kupiłam. I muszę przyznać, że już dawno, nie było tylu nowości, które po przejrzeniu i przetestowaniu kilku przepisów, mnie tak zachwyciły.  W najbliższym czasie przybliżę Wam kilkanaście nowych pozycji wydawniczych z jesieni. 

Kuchnia skandynawska (jak i cała Skandynawia) jest mi bardzo bliska, więc kiedy zobaczyłam w zapowiedziach nową książke Brontë Aurell "Scandikitchen fika & hygge" nie zastanawiałam się nawet czy ją zamówić. Poprzednią książkę tej autorki  "The ScandiKitchen" mam od dawna i bardzo ją lubię. O tym czym jest fika pisałam na blogu wielokrotnie, a o tym czym jest hygge opiszę wkrótce szerzej. W końcu jesień i zima to idealny czas, żeby wprowadzić w codzienność trochę hygge.

Hygge to część skandynawskiego stylu życia, celebrowanie małych przyjemności dnia codziennego, uprzyjemnianie sobie długich, ciemnych zimowych wieczorów i radość z letniego słońca, wspólnych spotkań i małych drobnych rzeczy.

Brontë Aurell, autorka książki, jest Dunką i prowadzi w Londynie wraz z mężem Szwedem kawiarnię ScandiKitchen i sklep ze skandynawskimi produktami. To jej druga książka kucharska i tak jak poprzednia jest pięknie i starannie wydana.
 
 Książka jest dobrze zaprojektowana graficznie, z prostymi, pięknie zaaranżowanymi zdjęciami Petera Casssidy. Matowy papier dopełnia całości.

  Książka składa się z siedmiu rozdziałów. 

1. Przepisy podstawowe (ciasto duńskie, ciasto kruche, masa marcepanowa...)
2. Ciastka i ciasteczka (ciasteczka z batonikami Daim, pierniczki imbirowe, duńskie korzenne, waniliowe, maślane...)
3. Ciasta z blachy i bez pieczenia (drożdżowe z karmelem, norweskie z jabłkami, żytnie flapjacki z jagodami, rumowe trufle, 
4. Codzienna fika (muffiny bananowo jagodowe, korzenne ciasto z borówkami, kladdkaka z białej czekolady, tarta mazarin ze śliwkami, tosca, sernik z moroszką...)
5. Małe, urocze ciasteczka (malinowe kwadraciki, ciasteczka Sarah Bernhardt, kapelusze Napoleona...)
6. Ciasta na duże okazje (norweskie kransekage, ciasto księżniczki, wieniec z duńskiego ciasta...)
7. Chleby, gofry, bułeczki i ciasta drożdżowe (duńskie bułeczki z budyniem i malinami, wieniec z bułeczek semla, bułeczki cynamonowe, bułeczki czekoladowe, smørkage, fińskie pączki, wytrawne gofry ze szpinakiem, żytni chleb...)

 Na pierwszy ogień w testowaniu przepisów wzięłam wytrawne gofry ze szpinakiem i serem. Okazały się pyszne (przepis na nie wkrótce znajdzie się na blogu). Kolejny receptura z książki to ciasto smørkage. To jedno z ulubionych ciast mojego męża, więc nie zastanawiałam się długo od czego zacząć testowanie drożdżowych wypieków. Wersja Brontë Aurell jest rewelacyjna. To teraz jedno z moich ulubionych ciast. Wilgotne, maślane, drożdżowe ciasto, warstwa marcepanowa i budyniowa. Świetne połączenie smaków. Forma tego ciasta też jest nietypowa. Ślimaki z nadzianego ciasta układa się na cienkiej warstwie ciasta, masy budyniowej i marcepanowej.

Brontë Aurell powiedziała mi, kiedy zdradziłam jej, że zabieram się do pieczenia smørkage, żeby go nie przepiec, bo zrobi się suche. Jego wierzch ma być lekko złocisty. I po upieczeniu ciasto należy do wystygnięcia przykryć ściereczką. Dzięki temu będzie miękkie i wilgotne.

Jeżeli lubicie skandynawskie smaki, to polecam tej książkę bardzo. Ja z nią i jej przepisami mam zamiar spędzić najbliższe miesiące.
 
 Bardzo polecam też wcześniejszy przepis na smørkage z nadzieniem orzechowym. Zdjęcia są okropne, ale ciasto doskonałe. Przepis znajdziecie TUTAJ.

 
Smørkage
(ciasto maślane z nadzieniem marcepanowym)

ciasto
25 g świeżych drożdży lub 7 g (2 1/2 łyżeczki) suszonych
150 ml (2/3 szklanki) ciepłego mleka
2 łyżki (30 g) cukru
1 jajko
350 g (2 1/3 szklanki) mąki pszennej typu 550
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
150 g miękkiego masła

masa budyniowa
 250 ml (1 szklanka) mleka
rdzeń z 1/2 laski wanilii
1 małe jajko
1 żółtko
50 g (1/4 szklanki) cukru
15 g (1/8 szklanki) skrobi kukurydzianej
1/8 łyżeczki soli
13 g (1 łyżka) miękkiego masła

masa marcepanowa
100 g marcepana 
100 g miękkiego masła
50 g jasnego brązowego cukru
50 g cukru (zwykłego)

50 g (1/4 szklanki) rodzynek

wierzch
1 jajko
 25 g (1/4 szklanki) migdałów w płatkach

Przygotować ciasto. Do miski wlać ciepłe mleko. Dodać drożdże, wymieszać i odstawić na 5 minut.
Dodać cukier, jajko i wymieszać. Wymieszać w misce mąkę, sól i kardamon. Cały czas miksując dodawać po trochu, naprzemiennie masło i mąkę. Miksować do uzyskania gładkiego i elastycznego ciasta. Ciasto przełożyć do drugiej miski wysmarowanej lekko olejem, przykryć ją folią spożywczą i odstawić do wyrośnięcia na 40 minut.

Przygotować masę budyniową. W rondelku zagotować mleko z rdzeniem laski wanilii. W miseczce zmiksować do połączenia jajko, żółtko, cukier i skrobię kukurydzianą. Cały czas mieszając dolewać wąskim strumieniem gorące mleko. Masę przelać z powrotem do garnka i cały czas mieszając podgrzewać masę do zagotowania i zgęstnienia. Masę przełożyć do miski, przykryć folią spożywczą (tak, żeby folia dotykała masy) i pozostawić do wystudzenia.

Przygotować masę marcepanową. Zmiksować wszystkie składniki do połączenia.

Wysmarować masłem tortownicę o średnicy 26 cm. Ciasto wyłożyć na podsypany lekko mąką blat i chwilę je wyrabiać. Podzielić na 2 części (2/3 i 1/3). Mniejszą część rozwałkować na koło o średnicy 26 cm. Wyłożyć nim dno formy. Rozsmarować na nim cienką warstwę masy marcepanowej (około 2 łyżki), całą masę budyniową i posypać wszystko rodzynkami. 
Resztę ciasta rozwałkować na kwadrat (30x30 cm). Rozsmarować na nim resztę masy marcepanowej. Ciasto zwinąć w roladę i pociąć je na 8 równych części. Jedną część ułożyć w formie na środku (nacięciem do góry i dołu), a resztę na około. Całość lekko spłaszczyć dłonią, przykryć folią spożywczą i odstawić do wyrośnięcia na 30 minut.
Nagrzać piekarnik do 180 stopni C.

Wierzchwyrośniętego ciasta posmarować rozbełtanym jajkiem i posypać płatkami migdałów.
Wstawić do piekarnika i piec przez 20 minut. Wierzch ciasta przykryć folią aluminiową (błyszczącą stroną do góry) i piec kolejne 20 minut.
Wyjąć z piekarnika i przykryć ciasto ściereczką. Pozostawić do wystudzenia. 

Dzięki przykryciu ciasta w trakcie studzenia, jego wierzch pozostanie miękki, a wnętrze wilgotne. 








Przepis Brontë Aurell z książki "Scandikitchen fika & hygge".

7 komentarzy:

  1. już wiem, że chciałabym mieć tę książkę... kto wie, może ktoś się nade mną zlituje i ją przetłumaczy na polski :)
    a ciasto fantastyczne! pachnie jesienią...
    miłego dnia Lo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest super. Nie przejmuj się tłumaczeniem. U mnie na blogu znajdziesz najfajniejsze przepisy z tej książki 😉

      Usuń
  2. Narobiłaś mi smaku na tę książkę. Może Mikołaj przyniesie mi taką pod choinkę...? ;)
    "Hygge" to bardzo istotna część życia Duńczyków, i jedno z moich ulubionych słówek w tym języku. Chyba nic innego nie kojarzy mi się tak miło i przytulnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi odpowiada cała idea HYGGE. I tez uwielbiam to słowo. Fajnie, ze jednym słowem można określić tak wiele rzeczy.

      Usuń
  3. Już czekam na kolejne przepisy. Myślę, że to marcepanowe musi być pyszne:-) Czytając oblizywałam się i ciągle przełykałam głośno ślinę;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bedą, bedą. Ostatnio bardzo dużo z niej gotuję.

      Usuń
  4. Kiedy dodać masło i sól do masy budyniowej?

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails