niedziela, 18 września 2016

Ras el hanout i zupa z pieczonego kalafiora z mlekiem kokosowym


Moja półka z przyprawami jest ciasno zapełniona słoiczkami. Prawie z każdej podróży przywożę coś nowego. Niektóre przyprawy stoją nieużywane miesiącami i nigdy nie zagoszczą na stałe w mojej kuchni, a niektóre wręcz przeciwnie. Zdobywają moje serce od razu. Tak było z mieszanką przypraw ras el hanout. Przywiozłam ją do domu parę lat temu i od tego czasu  jest stale obecna na naszym stole. Do pieczonej marchwi albo dyni jest dla mnie wręcz niezbędna. Jej mały dodatek ożywia, nadaje smaku i pikantności. 

Ras el hanout jest używana w całej północnej Afryce, ale najbardziej popularna jest w Maroku.

Ras el hanout znaczy "specjalność sklepu" i jak sama nazwa sugeruje każdy sklep szczyci się swoją mieszanką. Ilość przypraw w niej występująca też jest zmienna. W wielu mieszankach jest ich dwadzieścia, ale może być i trzydzieści. Niektórzy sprzedawcy dodają do swoich mieszanek płatki róż, a inni haszysz. Niezbędne przyprawy w ras el hanout to imbir, kardamon, cynamon, chilli, kumin, kolendra, goździki, sól, pieprz, gałka muszkatołowa, kurkuma, kozieradka, ziele angielskie... Taką mieszankę można przyrządzić samemu albo kupić gotową. Przydatna jest do dań marokańskich typu tajin. Często dodawana jest do kurczaka, jagnięciny, warzyw i kuskusu.

Lubię dodatek tej przyprawy do łagodnych warzyw, bo nadaje im charakteru. W dzisiejszym przepisie jest niezbędnym składnikiem pieczonego kalafiora, z którego zrobiona jest zupa. Kalafior i mleko kokosowego są delikatne w smaku, a dzięki ras el hanout zupa staje się bardzo aromatyczna. Dużym jej atutem jest prostota i szybkość w przyrządzeniu. 

Ja jeszcze posypałam zupę mieszanką prażonych, korzennych pestek, która ostatnio jest niezbędnym składnikiem w mojej kuchni. Przepis na tę mieszankę znajdziecie TUTAJ


I życzę Wam wszystkim udanego tygodnia. Niech to zakończenie lata będzie słoneczne i radosne.

Ras el Hanout
Ras el Hanout
  
2 łyżeczki mielonego imbiru 
2 łyżeczki mielonego kardamonu
2 łyżeczki mielonego kwiatu muszkatołowca (opcjonalnie)
1 łyżeczka mielonego cynamonu
1 łyżeczka mielonych goździków
1 łyżeczka mielonej kolendry
1 łyżeczka mielonej gałki muszkatołowej
1 łyżeczka mielonej kurkumy
1/2 łyżeczki mielonego pieprzu  
1/2 łyżeczki mielonego pieprzu  cayenne
1/2 łyżeczki mielonego anyżu
1/4 łyżeczki mielonych  goździków

Wszystkie składniki wymieszać ze sobą. Przechowywać szczelnie zamknięte w słoiku. Jeśli używasz przypraw niezmielonych, utrzyj je w młynku do przypraw, w młynku do kawy lub w moździerzu.
 
Zupa z pieczonego kalafiora z mlekiem kokosowym

2 duże cebule
600 g kalafiora
4 duże ząbki czosnku (nieobrane)
1 czubata łyżeczka mieszanki ras el hanot (gotowej lub z przepisu poniżej)
1 łyżeczka cynamonu
sól i świeżo zmielony pieprz do smaku
oliwa z oliwek
1 puszka (400 ml ) mleka kokosowego
600 ml bulionu warzywnego

wierzch
prażone pestki
prażone płatki kokosa
oliwa z dodatkiem chilli

Nagrzać piekarnik do 180 stopni C.

Cebulę obrać i pokroić w 1 cm kawałki. Przełożyć na dużą blachę do pieczenia. Kalafiora pokroić w podobnej wielkości kawałki. Dodać do cebuli. Dołożyć nieobrane ząbki czosnku. Całość posypać ras el hanout i cynamonem. Polać oliwą i wymieszać, żeby oliwa otoczyła warzywa. Wstawić do piekarnika i piec około 25-30 minut. Brzegi kalafiora powinny być zrumienione. 

Czosnek wycisnąć z łupin do garnka. Dodać upieczone warzywa. Dolać mleko kokosowe i bulion.  Doprowadzić do zagotowania i gotować jeszcze 5-6 minut. Warzywa powinny być całkowicie miękkie. 
Całość zmiksować. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Podawać zupę posypaną prażonymi pestkami lub płatkami kokosa i polaną oliwą.


7 komentarzy:

  1. cudna! na koniec lata idealna zupa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ras-el-hanout! Tez mam pudeleczko tej przyprawy w swojej kuchnia. Taka zupa MUSI byc po prostu przepyszna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie wypróbuję, tylko zastanawiam się nad goździkami... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taką zupę kalafiorową mogłabym jeść i codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie w niedziele byla tarta- pyszna.Nawet nie wiem czy nie lepsza niz ta z gruszkamii serem Morbier, ktory w dodatku trzeba wiezic w lodowce w pudelku :) Ciesze sie, ze przepis na zupe w tygodniu , bo tylko ja admiruje kalafiora w domu:) A moje raz el hanout ma zupelnie inny kolor, ciekawe czy jest w nim haszysz...
    Dobrze, ze Pani wrocila.

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie w niedziele byla tarta- pyszna.Nawet nie wiem czy nie lepsza niz ta z gruszkamii serem Morbier, ktory w dodatku trzeba wiezic w lodowce w pudelku :) Ciesze sie, ze przepis na zupe w tygodniu , bo tylko ja admiruje kalafiora w domu:) A moje raz el hanout ma zupelnie inny kolor, ciekawe czy jest w nim haszysz...
    Dobrze, ze Pani wrocila.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ to musi być aromatyczne! Już sobie wyobrażam ten zapach... :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails