sobota, 24 października 2020

Horn - norweskie rogale śniadaniowe


Nie zdawałam sobie sprawy, jak dawno nie publikowałam niczego na blogu. Wiedziałam, że minęło sporo czasu, ale że aż tyle...
Chyba największą trudnością dla mnie było znowu wpaść w rytm publikacji i znaleźć na to czas. A może potrzebowałam przerwy?

Mi również brakowało blogowania. Teraz się zmobilizowałam i odłożyłam wszystko na bok, żeby napisać Wam kilka słów i dać nowy przepis.

Za to Wasze pytania czy u mnie wszystko dobrze i wiadomości że tęsknicie do nowych przepisów były przemiłe.

U mnie wszystko dobrze. Kończę rodzinną kwarantannę ( a miałam właśnie być z mężem na pięknym wyjeździe w ciepłe strony). Coraz mniej planuję, żyję trochę z dnia na dzień, bo wiem, że w tym roku lepiej nic nie planować, bo życie zmienia się co chwilę.
Przez prawie cały okres kwarantanny nie jedliśmy pieczywa, więc dzisiejsze rogale smakowały jak delicje ;)

To tyle. Czas na przepis na norweskie rogaliki - horn.
Może wykorzystacie go na niedzielne śniadanie.
Przepis jest super prosty i szybki do zrobienia. Jeżeli nie chcecie zwijać rogali, możecie z tego ciasta zrobić okrągłe bułeczki. Ciasto w tych rogalach jest delikatne i miękkie. Skórka jest cienka.

Inne sprawdzone przepisy na rogale znajdziecie TUTAJ i TUTAJ (tutaj również znajdziecie moją metodę na zwijanie rogali) i TUTAJ

Z przepisu wychodzi 8 rogalików.
Najlepiej smakują w dniu wypieku.
Na drugi dzień można je opiec w tosterze.
Świetnie sprawdzą się jako grzanki do zupy. Wystarczy pokroić je w plastry lub kostkę i obsmażyć na maśle lub oliwie.


Horn

Norweskie rogale śniadaniowe


150 ml mleka (ciepłego lub w temperaturze pokojowej)

15 g świeżych drożdży

250 g mąki pszennej (typu 550)

1 płaska łyżeczka soli

1 łyżka cukru

25 ml oleju (rzepakowego, słonecznikowego)


wierzch

1 jajko

mak 


Wymieszać w misce miksera drożdże z mlekiem. Odstawić na 5 minut. Dodać wszystkie pozostałe składniki (oprócz jajka i maku) i miksować całość 5-7 minut do uzyskania gładkiego ciasta. 

Miskę z ciastem przykryć ściereczką i odstawić ciasto do wyrastania na 30-60 minut. Ciasto powinno podwoić swoją objętość. 

Podzielić ciasto na 8 porcji i formować rogaliki używając metody jak w TYM przepisie. Z ciasta można również uformować okrągłe bułeczki.

Rogale ułożyć na dużej blasze wyłożonej papierem do pieczenia zachowując odstępy.

Przykryć ponownie ściereczką i odstawić do ponownego wyrastania na 30 minut. Powinny urosnąć dwukrotnie.

Wyrośnięte posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać makiem (można pominąć)

Nagrzać piekarnik do 220 stopni C.

Na dno piekarnika wstawić dodatkową blachę z naczyniem wypełnionym gorącą wodą lub polać tę blachę wodą. Na środkowy poziom piekarnika wstawić blachę z rogalikami i piec 8-10 minut, aż wierzch ich stanie się złocisty. 

Jeść na ciepło lub po wystudzeniu.

Rogale dobrze mrożą się. 






Przepis Magnus Nilsson z książki "The Nordic baking book"

3 komentarze:

  1. stęskniłam się za twoimi przepisami, dobrze ,że już są i to z przytupem, rogale to jest to co ludzkie tygryski kochają

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie, że wróciłaś! Bardzo się cieszę. :) Zaglądałam tu regularnie i martwiłam się, że może ograniczysz się do Instagrama.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wypróbowałam dziś przepis z powodu zimna ;) Było tak zimno i nieprzyjemnie i nie chciało mi się dziś wychodzić. Wyszło mi 5 rogalików. Ciasto jest bardzo elastyczne i fajnie się z nim pracuje. Następnym razem podwoję ilość.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails