poniedziałek, 4 marca 2019

Pappardelle z dynią i serem pleśniowym i garść włoskich wspomnień


Miska makaronu potrafi dać dużo przyjemności i ukojenia. Nie wiem co jest w tych węglowodanach, ale jak patrzę na ludzi jedzących makaron, to widzę na ich twarzach radość. Lubię makarony pełnoziarniste, gryczane, ryżowe... ale te z pszenicy durum lubię najbardziej.  

Często robię makaron sama. Wyciągam maszynkę, włączam Pavarottiego i biorę się za wyrabianie. 
Wtedy zawsze wracają wspomnienia. 
Parę lat temu byłam w słynnej włoskiej szkole Casa Artusi w Forlimpopoli na kursie robienia pasta fresca. 
Było gorąco, wręcz upalnie, a my wyrabialiśmy makaron pod przewodnictwem włoskich gospodyń. Ubrani w lniane, białe fartuchy, obsypani od stóp do głów mąką, zagniataliśmy makaron. Od czasu do czasu, któraś mamma brała od nas kulę ciasta i sprawdzała swoimi spracowanymi dłońmi  stan wyrobienia. A potem cmokała z zadowoleniem albo kilkoma ruchami swoich rąk, doprowadzała ciasto do idealnej konsystencji. 

Pamiętam te dłonie bardzo wyraźnie. Niemłode, spracowane i z tą magią w sobie, która w kilka chwil klejącą breję zmieniała w gładką, złocistą kulę ciasta. Myślałam sobie, ile makaronów te ręcę zrobiły w swoim życiu. Tysiące... I każdy ten makaron niósł jakąś radość, przyjemność, towarzyszył radosnym i smutnym chwilom w życiu. 

A kiedy tak zagniataliśmy i wałkowaliśmy ciasto, to przez otwarte okna wpadał delikatny, ciepły wiatr, który niósł ze sobą muzykę i śpiewającego arie Pavarottiego. 

Lubię te wspomnienia i lubię wyrabiać ciasto na makaron dłońmi. Kiedy brakuje mi czasu, używam dobrego kupnego makaronu.

Ale przyjemności wygniatania wtedy trochę brakuje. A tymczasem zostawiam Wam przepis na szybkie i proste danie z makaronu, dyni i sera pleśniowego. Niewiele jest przy nim pracy, a przyjemności dużo.

A ja muszę chyba w najbliższym czasie sama zrobić makaron albo... pojechać do Włoch.


  • Pappardelle z dynią i serem pleśniowym
  • 800 g dyni piżmowej (waga po obraniu i oczyszczeniu z nasion)
  • 1 duża cebula
  • 2 - 3 duże ząbki czosnku
  • oliwa z oliwek
  • 3/4 łyżeczki papryki wędzonej
  • 1 łyżka masła
  • 3 łyżki (45 ml) marsali lub białego wina
  • 125 ml wody
  • sól do smaku
  • 100 g orzeszków piniowch
  • 6 listków świeżej szałwi lub 1 płaska łyżeczka suszonej
  • 125 g sera pleśniowego (Gorgonzola, Saint Agur, Roquefort lub inny)
  • parmezan
  • Dynię pokroić w 2 cm kostkę. Cebulę i czosnek drobno posiekać.
  • Na dużą patelnię wlać oliwę. Dodać cebulę i czosnek i podsmażać do lekkiego zrumienienia przez kilka minut. Dodać wędzoną paprykę i wymieszać.
  • Dodać masło i kostki dyni i wymieszać, aż cała dynia będzie otoczona w tłuszczu. Wlać marsalę i wodę. Doprowadzić do zagotowania. Zmniejszyć płomień, przykryć patelnię pokrywką i dusić całość około 20 minut lub do chwili, aż dynia zmięknie, ale pozostanie chrupka. Jeżeli w trakcie gotowania wyparuje cały płyn, dodać kilka łyżek wody.
  • W międzyczasie zagotować w garnku dużą ilość osolonej wody i ugotować w niej makaron pappardelle (al dente).
  • Uprażyć orzeszki pinii na suchej patelni do lekkiego zrumienienia. 
  • Posiekać listki szałwii.
  • Doprawić delikatnie solą dynię na patelni (ser pleśniowy jest mocno słony). Dodać większość szałwii i cały makaron. Delikatnie wymieszać. Posypać całość serem, orzeszkami pinii i resztą szałwii.
  • Przełożyć makaron na talerze, posypać wiórkami parmezanu i podawać od razu.


Przepis Nigella Lawson z książki "Kitchen"

1 komentarz:

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails