poniedziałek, 23 lipca 2018

Duńskie jagodzianki z marcepanem.


Uwielbiam leśne jagody. To smak mojego dzieciństwa i wakacji spędzanych nad morzem. Fioletowe palce miałam prawie przez całe lato, bo jagody zbieraliśmy codziennie. Oprócz jagodzianek, mama często szykowała nam na podwieczorek jagody ze śmietaną i cukrem. Uwielbiałam też pierogi z jagodami, ale jadałam je rzadko, bo moja mama nie jest z rodziny pierogowej i robiła je bardzo rzadko. W wakacje to nie ja, ale mój mąż razem z dziećmi czasami lepi pierogi z jagodami. Mi pozostaje sprzątanie ;-)

Pamiętam lato, kiedy deszcz padał przez wiele dni. Ja zaczełam czytać pewnego wieczoru książkę, czytałam ją przez całą noc, a potem cały dzień. Mąż ulepił z dziećmi pierogi z jagodami i jedliśmy je na śniadanie, obiad i kolację, a ja czytałam i czytałam, aż skończyłam książkę :-)

Teraz jak zrobiłam duńskie bułeczki z jagodami też miałam fioletowe palce. To jest jedyny minus tych drożdżówek;-)
 Reszta to same zalety.

Te drożdżówki są trochę nietypowe jeżeli chodzi o sposób robienia. Zimne mleko, zimne masło, wyrastanie tylko po uformowaniu... Do tego pieczone jagody i syrop z ich pieczenia dodany do nadzienia.
Przepis skusił mnie, właśnie dlatego, że był inny i ciekawość spowodowała, że nie chciałam odkładać ich pieczenia na później. 

Nie pomyliłam się. Jagodzianki okazały się pyszne. Może i Wy się skusicie i będziecie chcieli mieć fioletowe palce?



Duńskie jagodzianki

ciasto
250 ml mleka pełnotłustego (zimnego)
25 g świeżych drożdży
1 małe jajko
500 g mąki pszennej (typu 550)
75 g cukru
5 g drobnej soli
7 g mielonego kardamonu
75 g masła (zimnego)

nadzienie jagodowe
250 g jagód (mogą być mrożone)
100 g cukru trzcinowego
1/2 laski wanilii

nadzienie maślane
75 g solonego masła (miękkiego)
75 g marcepana
75  g cukru trzcinowego

wierzch
1 jajko 

Jagody jak i nadzienie maślane można przygotować 1 dzień wcześniej.

Rozgrzać piekarnik do 200 stopni C.
Do foremki wsypać jagody, posypać je cukrem i wstawić do piekarnika na 25 minut. Po około 10 minutach wymieszać jagody w foremce.
Na rondelku położyć sitko.
Przecedzić jagody na sicie i zostawić do odsączenia na około 20 minut. Odcisnąć i przełożyć jagody do miseczki.
Do rondelka z syropem dodać przekrojoną wzdłuż na pół laskę wanilii i doprowadzić całość do zagotowania. Gotować około 1 minutę, zdjąć z ognia i całkowicie wystudzić.

Przygotować nadzienie maślane. Zmiksować w malakserze cukier, masło i marcepan na gładką masę. Dodać syrop jagodowy (bez laski wanilii) i ponownie zmiksować do połączenia.

Przygotować ciasto.

Wlać zimne mleko do miski. Dodać drożdże i wymieszać całość, aż drożdże się rozpuszczą. Dodać rozbełtane jajko, mąkę, cukier, sól i kardamon. Miksować całość na niskich obrotach (końcówki haki) przez około 8 minut do połączenia składników i uzyskania gładkiego ciasta. Dodać zimne masło w małych kawałkach (około 1/2 cm) i miksować na niskich obrotach przez kolejne 8 minut do połączenia składników. 

Wyłożyć ciasto na podsypany mąką blat i rozwałkować je na prostokąt o wymiarach 60x30 cm. Rozsmarować na cieście masę maślaną, posypać jagodami i złożyć ciasto na 3 części. Zaczynając od krótszej części złożyć 1/3 ciasta, a na nią założyć drugie 1/3 ciasta. Otrzymamy prostokąt składający się z 3 warstw ciasta. Docisnąć całość palcami i pokroić ciasto w pasy o szerokości 1,5 cm i długości 30 cm.
Zwinąć każdy pasek około 6 razy do uzyskania spirali (tak ja na zdjęciu w TYM przepisie) i zwinąć w bułeczkę. Jedna końcówka powinna być pod spodem bułeczki, a druga włożona od góry.

Ułożyć bułeczki na 2 blachach wyłożonych papierem do pieczenia (zachowując odstępy między nimi). Przykryć bułeczki delikatnie folią spożywczą i pozostawić do wyrastania na około 1 godzinę (czas zależy od temperatury w kuchni). 

Uformowane, ale niewyrośnięte bułeczki można wstawić na noc do lodówki. Rano trzeba je wyjąć i pozostawić na blacie do osiągnięcia temperatury pokojowej, a następnie piec.

Nagrzać piekarnik do 200 stopni C.

Posmarować wyrośnięte bułeczki rozbełtanym jajkiem i wstawić do piekarnika.

Piec 10-12 minut. Upieczone bułeczki przełożyć na kratkę do wystudzenia.


Przepis Claus Meyer z książki "Meyer's bakery".

czwartek, 19 lipca 2018

Kladdkaka czyli najprostsze na świecie ciasto czekoladowe i garść szwedzkich wspomnień.


Pewnego czerwcowego poranka pobiegłam do ulubionej piekarni w Sztokholmie, żeby kupić na piknik chleb i parę cynamonowych bułeczek. Do tego jeszcze kilka produktów i mogliśmy jechać w stronę jeziora Wetter (drugiego co do wielkości w Szwecji).

Popołudniu, kiedy głód zaczynał dawać o sobie znać, a nasza droga biegła niedaleko morza, postanowiliśmy zrobić sobie piknik gdzieś nad wodą. Ustawiliśmy gps na punkt znajdujący się daleko od wszelkich miejscowości i gdzie droga kończyła się blisko morza. I ruszyliśmy w poszukiwaniu pięknego miejsca na posiłek.

Kiedy droga się skończyła, ukazał nam się piękny widok na morze i na... stary drewniany dom z wielkim tarasem. Czyli dojechaliśmy na czyjąś (przepięknie położoną) prywatną posiadłość. Popatrzyliśmy przez chwilę na morze i już mieliśmy zawracać, żeby nie zakłucać nikomu prywatności, kiedy z domu wyszedł mężczyzna witając nas: hej, hej (czyli cześć). 

Przedstawiliśmy się, powiedzieliśmy, że szukaliśmy miejsca na piknik nad morzem i przeprosiiśmy, że wjechaliśmy na jego teren. Wtedy właściciel powiedział, że serdecznie nas zaprasza. Możemy zrobić sobie piknik na jego terenie. Porozmawialiśmy jeszcze chwilę o tym skąd jesteśmy, skąd jedziemy, dokąd jedziemy...

I wtedy właściciel domu zaprosił nas do siebie na kawę. W dużym salonie z drewnianą podłogą i wielkimi oknami wychodzącymi na morze stał ekspres ze świeżo zaparzoną kawą. Do kawy dostaliśmy dopiero upieczone czekoladowe ciasto kladdkaka. 

To była taka niespodziewana fika z najlepszym ciastem kladdkaka jaki do tej pory jadłam. Ciasto było pyszne. Upieczone, ale w środku jakby niedopieczone czyli idealne, takie jak właśnie powinno być. 

Zrobiliśmy sobie cudowny piknik nad brzegiem morza. Z małą ilością składników, ale jakich... Pszenno żytni chleb na zakwasie z piekarni Petrus, bułeczki cynamonowe i kardamonowe też stamtąd, ser Västerbotten, małe pomidorki, francuska, dojrzewająca kiełbasa, koszyczek szwedzkich truskawek (niesamowicie aromatycznych) i napój z kwiatów czarnego bzu. Do tego "świeżo" kupione pamiątki: duński nóż do sera (od dawna marzyłam o czarnym, matowym), fińska taca i szwedzki nowy koc piknikowy...

Czas płynął, powinniśmy ruszać dalej, ale byliśmy tam tacy szczęśliwi i zrelaksowani...

Kiedy zebraliśmy nasz piknikowy ekwipunek i poszliśmy się pożegnać, właściciel powiedział, że jutro u niego na tarasie będzie koncert i zaprasza nas na niego. To było przemiłe. 

Lubię takie momenty w moim życiu. Nieplanowane, zaskakujące, zostające w pamięci na długo.

Teraz ciasto kladdkaka kojarzy mi się z tym zaskakującym, przemiłym popołudniem gdzieś nad morzem na szwedzkiej prowincji.

 To jest naprawdę najprostsze ciasto na świecie. Jest pyszne, sycące i poprawiające nastrój. Żeby było idealne (czyli wilgotne w środku, gęste i intensywne) trzeba złapać właściwy czas pieczenia. Pieczone za długo, będzie suche i zwykłe, pieczone za krótko będzie się rozpływać. W czasie pieczenia dobrze przed końcem czasu, otworzyć piekarnik i lekko nacisnąć palcami na środku ciasta. Jeżeli się lekko ugina, jest dobre. 

Ciasto dobrze smakuje też z dodatkiem malin, lodów, bitej śmietany... 












 Kladdkaka
szwedzkie ciasto czekoladowe

150 g mąki pszennej tortowej
17 g gorzkiego kakao
1/8 łyżeczki soli
2 duże jajka
200 g cukru
2 łyżeczki naturalnego ekstraktu z wanilii
115 g masła (rozpuszczonego i przestudzonego do letniej temperatury)

cukier puder do posypania wierzchu

Rozgrzać piekarnik do 175 stopni C.
Posmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia prostokątną formę o wymiarach 20 na 30 cm.

Przesiać razem mąkę, kakao i sól.
W misce zmiksować na puszystą masę jajka z cukrem i wanilią. 
Dodać sypkie składniki i delikatnie zmiksować do połączenia. Dodać masło i ponownie zmiksować do połączenia.

Masę wyłożyć do formy, wyrównać wierzch i wstawić foremkę do piekarnika na środkowy poziom.

Piec ciasto około 17 minut (czas pieczenia zależy od piekarnika).
Upieczone ciasto powinno pozostać w środku jakby "niedopieczone", ale niepłynne.

Ciasto można przechowywać w puszce przez 3-4 dni. 






Przepis Lynda Balslev z książki " The little book of fika".

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails