piątek, 26 stycznia 2018

Zimowe przemyślenia i ciasto bananowe z warstwą z serka philadelphia i orzechów


Zimowa pora sprzyja przemyśleniom. Nadpływają myśli, wspomnienia i refleksje. Lubię się zatrzymać na chwilę, wrócić do dawnych czasów i uświadomić się w przekonaniu, że nie żałuję swoich decyzji, a wręcz odwrotnie bardzo się z nich cieszę.

Dużo ostatnio myślę o moich dzieciach. Obserwuję ich decyzje, sukcesy, porażki, wybory... i jestem dumna z moich dzieciaków.
Po ich urodzeniu mogłam poświęcić im czas (chociaż nie nazwałabym tego poświęceniem) i w pełni zaangażować się w ich naukę świata. To był mój świadomy wybór, z którego bardzo się cieszę, jak i z tego,  że miałam taką możliwość. Dokonać wyboru. 

Gdzieś tam po drodze, kiedy dzieci zaczynały okres przedszkolny, ja zaczynałam okres studencki. Dwoje dzieci, trzy kierunki studiów... ogólny bilans nie jest zły ;-)

Wychowanie dzieci, pokazywanie im świata, rozwijanie ich zainteresowań, nauka dokonywania wyborów i pomoc w rozwijaniu skrzydeł... to były dla mnie  cudowne doświadczenia. Uczyłam dzieci świata i życia, ale i bardzo dużo uczyłam się przy nich i od nich. To był czas wielkiego rozwoju mojego i dzieciaków. 

Dużo wiemy i możemy to przekazywać dzieciom, ale ile możemy się nauczyć, ucząc ich! Nie jeden raz dzieci zadawały mi pytania o rzeczy, których nie znałam. Szukając odpowiedzi zgłębiałam masę dziedzin i poznawałam niesamowitych ludzi, którzy dzielili się ze mną swoją wiedzą.

Dzieci to dla mnie też ogromny bodziec do rozwoju i odkrywania nowych ścieżek. Dzięki synowi ponad siedem lat temu założyłam bloga i... jestem mu za to bardzo wdzięczna, bo cały czas sprawia mi to przyjemność. 

A teraz, kiedy moje dzieciaki zaczynają wchodzić we własne życie, dorośleją i usamodzielniają się, dokonują samodzielnych wyborów i coraz szerzej rozwijają skrzydła, cały czas się czegoś uczymy. One ode mnie, a ja od nich. I to jest wspaniałe. 

Mam szczęście, że mam takie fajne dzieci.

Koniec sentymentalnych wynurzeń, czas na coś słodkiego. 

Dzisiaj mam dla Was przepis na ciasto bananowe z warstwą z serka philadelphia i orzechów. Taka warstwa serkowa jest bardziej znana z ciasta marchewkowego, ale z bananowym komponuje się wspaniale. Ta masa serkowa jest tak dobra, że wszyscy najchętniej wyjedliby ją łyżeczką. 

Pięknego weekendu Wam życzę i cieszmy się każdą wspólną chwilą.


Ciasto bananowe
vores banankage

ciasto
3 dobrze dojrzałe banany (średniej wielkości)
1 łyżeczka soku z cytryny
125 g miękkiego masła (w temperaturze pokojowej)
300 g drobnego cukru
3 jajka (w temperaturze pokojowej)
200 g mąki pszennej tortowej
50 g mąki kukurydzianej
1/2 łyżeczki soli
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki naturalnego ekstraktu z wanilii
250 g greckiego jogurtu lub naturalnego jogurtu (w temperaturze pokojowej)

wierzch
125 g miękkiego masła (w temperaturze pokojowej)
125 g serka śmietankowego philadelphia - w temperaturze pokojowej (dobrze zastępuje go serek "Twój smak" z mleczarni Piątnica)
1 łyżeczka naturalnego ekstraktu z wanilii lub rdzeń z laski wanilii
sok wyciśnięty z 1/2 limonki
300 g cukru pudru
posiekane pekany (można zastąpić orzechami włoskimi)

Wyłożyć papierem do pieczenia tortownicę o średnicy 23 cm.
Nagrzać piekarnik do 180 stopni C.

Zmiksować w blenderze banany z sokiem z cytryny na gładką masę.

W misce zmiksować masło z cukrem i wanilią na puszystą masę. Cały czas miksując dodawać po jednym jajku. Następne jajko dodawać, kiedy poprzednie połączy się z masą. 
W drugiej misce wymieszać mąkę pszenną, mąkę kukurydzianą, sól i proszek do pieczenia. Dodać całość do masy maślanej i delikatnie i niezbyt długo wymieszać całość. Dodać zmiksowane banany i ponownie wymieszać. Na koniec dodać jogurt. I znowu wymieszać.

Ciasto wyłożyć do formy i wstawić do piekarnika. Piec 50-55 minut. Sprawdzić przed wyjęciem stan upieczenia patyczkiem.
Długość pieczenia zależy od wielkości użytych do ciasta bananów.

Ciasto wyjąć z piekarnika i postawić na kratce do wystudzenia. 

Przygotować masę serkową. Zmiksować miękkie masło z serkiem, wanilią, sokiem z limonki i cukrem pudrem na gładką masę. 

Całkowicie wystudzone ciasto przełożyć na talerz i posmarować je masą serkową.
Wierzch posypać posiekanymi orzechami.


Przepis  Brontë Aurell z książki "Scandikitchen Fika & Hygge"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails