wtorek, 25 lipca 2017

Aperol Spritz. Sernik i drink. Idealne na lato.



Gorące lato i zimny Aperol Spritz to połączenie idealne. Parę lat temu w jednym ze starych, urokliwów miasteczek włoskiego regionu Emilia Romagna wypiłam go pierwszy raz. 
Było to u schyłku lata, dzień był upalny i pełen wrażeń. Kilkoro Amerykanów i dwie Polki od kilku dni zwiedzali tę część Włoch na zaproszenie słynnej szkoły kulinarnej. Amerykanie jeździli busikiem, a Polki limuzyną z najbardziej urokliwym na świecie kierowcą ;-)

Śmiech, żarty, pyszne jedzenie. mocna kawa i dobre wino towarzyszyły nam praktycznie w każdej chwili tej podróży. Od momentu, kiedy wysiadłyśmy na lotnisku w Bolonii i czekał na nas kierowca, żeby zabrać nas w nieznane ;-), do chwili, kiedy pędziliśmy z powrotem praktycznie bez szans, żeby zdążyć na samolot.

Cała ta podróż była pełna niespodzianek, odkrywania nowych smaków i wrażeń, które zostaną w mojej pamięci na zawsze.
W czasie tej wyprawy, podczas jednego gorącego popołudnia, kiedy przyszedł czas na posiłek, jako aperitif podano nam Aperol Spritz. Zimny, aromatyczny i wściekle pomarańczowy. W pierwszej chwili kolor zmroził moje poczucie estetyki ;-), ale po pierwszym łyku wiedziałam, że nie ma nic lepszego na gorący dzień. 
Od tego czasu byłam wiele razy we Włoszech i praktycznie zawsze, kiedy słońce świeci, zamawiam Aperol Spritz. I za każdym razem moje myśli biegną do tej chwili, kiedy wypiłam go po raz pierwszy.

Aperol Spritz przyrządza się z likieru Aperol, prosecco, wody gazowanej, lodu i cząstki pomarańczy (czasami też nadzianej na wykałaczkę oliwki). Proste składniki w odpowiednich proporcjach tworzą drink idealny. 



Aperol powstał w Padwie we Włoszech w 1919 roku w firmie Barbieri. Popularny stał się jednk dopiero po II Wojnie Światowej.
Jego skład (i moc 11%) nie zmieniły się przez te wszystkie lata. Proporcje i składniki są oczywiście tajemnicą producenta (teraz firmy Campari), ale wiadomo, że ma w sobie słodką i gorzką pomarańczę, rabarbar i wyciągi z ziół.

W lecie idealnie smakuje nie tylko drink, ale i sernik Aperol Spritz. Lekko pomarańczowa w smaku masa serowa przykryta jest warstwą galaretki, która jest praktycznie drinkiem w formie stałej.

Tym przepisem żegnam się z Wami do drugiej połowy sierpnia. Przede mną długo oczekiwane wakacje z nieprzewidywalną pogodą i zimną wodą w Bałtyku.
 Na to czekałam i tego potrzebuję ;-)
Będę gotować i piec (tam czeka na mnie działający piekarnik ;-)), ale nowe przepisy pojawią się po powrocie.
Wypoczywajcie i cieszcie się letnimi dniami.




Aperol Spritz

kostki lodu
pomarańcza w plastrach (ze skórką)
3 części prosecco
2 części Aperola
1 część wody gazowanej

Do szklanki/kieliszka włożyć kostki lodu. Wlać schłodzone prosecco i Aperol. Dopełnić wodą gazowaną. Na wierzch położyć pół plasterka pomarańczy. 


Sernik Aperol Spritz

spód i boki
300 g ciasteczek Oreo
2 łyżki gorzkiego kakao (bez cukru)
90 g rozpuszczonego masła
olej do wysmarowania formy

masa serowa
560 g serka śmietankowego Philadelphia* (w temperaturze pokojowej)
150 g serka mascarpone (w temperaturze pokojowej)
150 g cukru pudru
150 ml śmietanki kremówki 36%
starta skórka z 2 pomarańczy

galaretka Aperol Spritz
100 ml Aperolu
265 ml prosecco
30 ml wody gazowanej
20 ml syropu cukrowego**
6 płatków żelatyny***

*serek Philadelphia idealnie zastąpi serek śmietankowy Twój Smak z Piątnicy.
** syrop cukrowy otrzymuje się przez doprowadzenie do zagotowania tej samej ilości wody i cukru (na przykład 2 łyżki {po 15 ml objętości} cukru i 2 łyżki wody). Składniki trzeba wymieszać, żeby się rozpuściły. Syrop można przechowywać w lodówce do 3 miesięcy. Idealnie nadaje się do słodzenia drinków. 
***żelatynę w płatkach dr Oetker można kupić w większości supermarketów.


Przygotować spód.
Tortownicę o średnicy 20 cm posmarować olejem o neutralnym smaku.
Ciasteczka lekko połamać i włożyć do pojemnika malaksera razem z kakao. Zmiksować na proszek. Dodać rozpuszczone masło i ponownie zmiksować do połączenia.

Masę okruszkową z ciastek wyłożyć do formy i mocno dociskając dłońmi uformować spód i brzegi, które nie powinny być grubsze niż 5 mm. Brzegi powinny sięgać do 3/4 wysokości formy. Pozostawić je u góry poszarpane i trochę cieńsze niż w dolnej części.
Włożyć formę do lodówki na 30 minut (lub dłużej), żeby całość zastygła i stwardniała.

Przyrządzić masę serową.
 Odlać z serków ewentualny nadmiar płynu.
Do miski miksera włożyć oba rodzaje serków (w temperaturze pokojowej) i cukier puder. Zmiksować do połączenia i uzyskania gładkiej masy. Dodać kremówkę i skórkę z pomarańczy. Ponownie miksować, aż masa lekko zesztywnieje.
Masę wyłożyć na schłodzony spód. Wyrównać wierzch szpatułką lub spodem łyżki. Wstawić do lodówki na całą noc.

Przyrządzić galaretkę Aperol Spritz.
W misce wymieszać delikatnie Aperol, prosecco, syrop cukrowy i wodę gazowaną.
W drugiej misce namoczyć w zimnej wodzie płatki żelatyny przez 5 minut.

Odlać do rondelka 100 ml płynu i podgrzać prawie do zagotowania. Odcisnąć żelatynę i dodać do gorącego płynu. Wymieszać i połączyć z pozostałą (niepodgrzewaną) częścią warstwy wierzchniej.
Wystudzić do temperatury pokojowej.
Przelać masę Aperol delikatnie na wierzch sernika.
Wstawić ponownie do lodówki do całkowitego stężenia galaretki na około 8 godzin, a najlepiej na całą noc.

Formę wyjąć z lodówki na 20 minut przed podaniem. Delikatnie oddzielić nożem brzegi sernika od formy i wyjąć ciasto na paterę.



Przepis z modyfikacjami z Delicious magazine

niedziela, 23 lipca 2017

Letnie słodkości i przyjemności. Sernik Gin & Tonic (bez pieczenia).



Gin z tonikiem to był jeden z pierwszych drinków, jakie poznałam w "dorosłym" życiu. Wydawał mi się taki "światowy";)  Potem przyszedł czas na inne smaki i nowe odkrycia ;) 
A teraz wracam po latach do ginu z tonikiem w formie... sernika.

Ostatnio mój piekarnik odmówił posłuszeństwa po wielu latach ciężkiej i intensywnej pracy. Brakuje mi go, ale zdecydowałam, że jest to tak ważny element mojego życia ;), że nowy chcę wybrać na spokojnie i bardzo starannie.

Przede mną wakacje nad morzem, a tam piekarnik mam, więc mogę chwilę wytrzymać bez niego tu w mieście. Szczególnie, że coś tam daje się w nim zrobić, bo nie działa tylko (i aż tylko) górna grzałka.
Dzięki tej chwilowej (mam nadzieję) przerwie wróciłam do przyrządzania deserów i serników na zimno. Tych ostatnich nie robiłam już dawno. I teraz wręcz się dziwię dlaczego. Są proste i szybkie do zrobienia i idealnie smakują latem w gorący dzień, a sernik Gin & Tonic ze swoim orzeźwiającym smakiem nadaje się idealnie na lato.

Jeżeli macie ochotę na jeszcze więcej przyjemności, podajcie sernik z malinami, które przez 10 minut macerowały się w ginie.








Sernik Gin & Tonic

spód
250 g ciasteczek speculoos lub innych kruchych*
80 g rozpuszczonego masła

masa serowa
560 g serka śmietankowego Philadelphia** (w temperaturze pokojowej)
500 g serka mascarpone (w temperaturze pokojowej)
80 g drobnego cukru
starta skórka i sok z 1 cytryny
starta skórka z 1 limonki i sok z 1/2 limonki
starta skórka z 1/2 pomarańczy

warstwa gin & tonic
6 płatków żelatyny
2 szerokie paski skórki z cytryny ***
sok z 2 cytryn
2 szerokie paski skórki z pomarańczy ***
sok z 1 pomarańczy
sok z 1 limonki
100 g drobnego cukru
6 kulek jałowca (lekko rozgniecionych)
4 łyżki (60 ml) ginu
300 ml toniku
kilka listków tymianku do dekoracji

*jeżeli używacie innych ciasteczek niż speculoos dobrze jest dodać do nich 2 szczypty cynamonu.

**serek Philadelphia idealnie zastąpi serek śmietankowy Twój Smak z Piątnicy.

*** najłatwiej uzyskać paski używając obieraczki do warzyw. 


Przyrządzić spód.
Ciasteczka lekko połamać i włożyć do pojemnika malaksera. Zmiksować na proszek. Dodać rozpuszczone masło i ponownie zmiksować do połączenia.

Tortownicę o średnicy 20 cm lekko posmarować olejem. Można też ewentualnie wyłożyć papierem do pieczenia lub folią spożywczą, ale w taki sposób, żeby nie było zagięć na rantach tortownicy.

Spód z ciastek wyłożyć do formy i mocno dociskając dłońmi uformować spód. 
Włożyć formę do lodówki na 15 minut (lub dłużej), żeby spód zastygł i stwardniał.

Przyrządzić masę serową.
 Odlać z serków ewentualny nadiar płynu.
Do miski miksera włożyć oba rodzaje serków (w temperaturze pokojowej), cukier, skórki i soki z cytrusów. Zmiksować do połączenia i uzyskania gładkiej masy. Masę wyłożyć na schłodzony spód. Wyrównać wierzch szpatułką lub spodem łyżki. Wstawić do lodówki na minimum 2 godziny (można na całą noc).


Przyrządzić wierzch gin & tonic.
Do rondelka włożyć skórki i soki z cytrusów. Dodać jałowiec i cukier. Podgrzewać mieszając, aż cukier się rozpuści. Odstawić na 10 minut, żeby smaki przeniknęły się. 
Namoczyć żelatynę w zimnej wodzie przez 5 minut. Odcedzić jałowiec i skórki owoców z syropu.
Zawartość rondelka ponownie podgrzać, ale teraz do uzyskania gorącego płynu, dodać żelatynę i wymieszać do jej rozpuszczenia. {rzelać do miski. Dodać gin i tonik. Wymieszać.
Odstawić, aż płyn wystygnie do temperatury pokojowej.
Polać nim wierzch sernika, posypać listkami tymianku i wstawić formę do lodówki do całkowitego stężenia sernika (na minimum 4 godziny)



piątek, 7 lipca 2017

Mustikkapiiras czyli fińskie jagodzianki na rozpoczęcie sezonu jagodowego.


Od dawna mam słabość do skandynawskich krajów i ich kuchni, a od pewnego czasu doszła słabość do krajów nordyckich czyli dodatkowo do Finlandii i Islandii. Zrobiłam już islandzkie śledzie i kilka ciast, teraz przyszła kolej na Finlandię. Kupiłam za kilka pensów ponad pięćdziesięcioletnią książkę o fińskiej kuchni (bo mam inne książki tej autorki i wszystkie jej przepisy sprawdzają się idealnie) i zaczynam przygodę z nowymi recepturami.

Do tej pory bardzo mało wiedziałam o Finlandii i jej kuchni, teraz to się zmieniło. Z ciekawością uczę się nowego. Podoba mi się język fiński (tak niepodobny do żadnego innego) i jego brzmienie. Uczę się różnicy pomiędzy piiras, a pirakka (i to i to znaczy ciasto ;-)). Jedyne co jest łatwe w tym języku to wymowa;-).

Przez ostatnie blisko półtora miesiąca miałam możliwość dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o Finlandii, jej historii, kuchni, designie, pogodzie, życiu, edukacji, systemie ochrony zdrowia... posłuchać fińskiego rocka;-) i języka i wiem, że mi się to podoba. 

Zanim pojadę do Finlandii, trochę sobie pogotuję i popiekę z fińskich przepisów. W końcu jedną z najlepszych metod poznania kraju jest poznanie go przez kuchnię. Chociaż zaglądając do blogowego archiwum okazało się, że trochę już piekłam. Fińską pullę i drożdżówki z serem. Te ostatnie w aurze iście fińskiej ;-). Odwiedziłam fińską kawiarnię Nordic Bakery w Londynie i piekłam wiele rzeczy z przepisów Finki Miisy Mink.  Miękkie cynamonowe bułki i klasyczne cynamonowe bułki , pyszne żytnie bułki śniadaniowe, bułki marchewkowe i kolejne żytnie bułki i pszenne bułeczki idealne na śniadanie. Trochę tego jest, czego nawet nie byłam świadoma. Jak i tego, że mam w domu tyle fińskich rzeczy: talerzy, kubków, misek, ścierek, noży, siekier..., a nawet jedną bluzkę.

Tam, gdzie słowa są pogrubione, znajdziecie linki do przepisów.

Dzisiaj zapraszam Was na otwarcie sezonu jagodowego. Rozpoczynam go fińskimi jagodziankami na lekko kardamonowym cieście. Bułeczki są proste do zrobienia i z kubkiem kawy smakują baaardzo dobrze.






Fińskie jagodzianki
Mustikkapiiras

ciasto
20 g świeżych drożdży lub 1 torebka (7g) suszonych drożdży
1/4 szklanki (65 ml) ciepłej wody
1/2 szklanki (125 ml) mleka (doprowadzonego do zagotowania i wystudzonego do letniej temperatury)
1/3 szklanki (80g) cukru
1 jajko
1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
1/2 łyżeczki soli 
1/4  szklanki (55g) miękkiego masła
2 1/2  szklanki (375g) mąki pszennej typu 550

nadzienie 
150 g jagód (najlepiej leśnych)
1/2 łyżki (4 g) skrobii kukurydzianej
1-2 łyżki (15-30 g) cukru


do posmarowania
1 jajko lekko ubite
2 łyżki mleka

cukier perlisty

W misce wymieszać drożdże z wodą i odstawić na 5 minut. Dodać letnie mleko, cukier, jajko, kardamon i sól. Wymieszać. Dodać mąkę i miksować całość (końcówki haki) do uzyskania gładkiej masy. Dodać miękkie masło i miksować do uzyskania gładkiego i lśniącego ciasta. Przykryć i odstawić do wyrastania na 1-2 godziny (w zależności od temperatury pomieszczenia. Ciasto powinno podwoić swoją objętość. Ciasto podzielić na 12 części i z każdej utworzyć kulę. Położyć je na blasze do pieczenia wyłożonej papierem zachowując odstępy.

Przyrządzić nadzienie mieszając wszystkie jego składniki.
Dnem kieliszka (małej szklanki) wyciskać w kulach ciasta wgłębienia. Łatwiej to zrobić, jeżeli dno kieliszka obsypane jest mąką. Do wgłębień włożyć łyżeczką nadzienie. 

 Pozostawić na 30-45 minut do wyrastania.
Ciasto posmarować jajkiem wymieszanym z mlekiem. Wierzch ciasta posypać cukrem perlistym.

Blachę z drożdżówkami wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni C. 
Piec 10-15 minut na złoto. 
Pozostawić bułeczki do ostudzenia na kratce.



Przepis Beatrice Ojakangas z książki "The Finnish cookbook"

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails