wtorek, 23 maja 2017

Zdrowo i lekko. Tabbouleh inaczej. Z kaszy quinoa (komosy ryżowej) i warzyw.


W końcu nadeszło upragnione słońce i ciepło. W każdy weekend bite są rekordy w wypożyczeniu rowerów miejskich. Na ścieżkach rowerowych tworzą się korki, a na brzegu rzeki odpoczywają tłumy mieszkańców.
Wszyscy (prawie wszyscy) są spragnieni ruchu, słońca i lżejszego jedzenia

Mój dzisiejszy przepis sprawdzi się jako lekki, zdrowy posiłek na upalny dzień. Sałatkę można przyrządzić wcześniej i wziąć ze sobą na piknik, na wycieczkę lub do pracy. Oprócz super zdrowej kaszy quinoa ma w sobie równie zdrowe brokuły i marchew.
Proste jedzenie, które można jeść bezkarnie ;-) i co równie ważna ta sałatka smakuje doskonale.

Tabbouleh z ziaren quinoa

oliwa z oliwek do smażenia
1 mała cebula (drobno posiekana)
250 g startej marchwi (duże oczka tartki)
300 g brokułów (pokrojonych na różyczki i drobno zmiksowanych w malakserze do wielkości kaszy gryczanej)
300 g ugotowanej kaszy quinoa (komosy ryżowej) - ok. 150 nieugotowanej
100 g obranych pistacji (można użyć innych orzechów lub ziaren słonecznika, dyni))

sos
75 ml oliwy z oliwek 
starta skórka i sok z 1 cytryny
10 g posiekanego szczypiorku
1 ząbek czosnku (starty lub przeciśnięty przez praskę)
1/2 łyżeczki musztardy z Dijon
1 łyżeczka syropu klonowego lub miodu
sól do smaku

Na patelni rozgrzać oliwę. Podsmażyć delikatnie cebulę, żeby zmiękła i stała się szklista. Dodać marchew i smażyć mieszając przez 2-3 minuty. Dodać brokuły i smażyć całość 2-3 minuty. Marchew i brokuły powinny pozostać chrupkie. 

Przełożyć całość do miski. 
Wymieszać składniki sosu i polać nim jeszcze ciepłe warzywa w misce. Dodać kaszę quinoa, pistacje i delikatnie całość wymieszać. 

Podawać po wystudzeniu.

niedziela, 21 maja 2017

Duńskie ciasto ucierane z rabarbarem.



Ciasta ucierane robię stosunkowo rzadko. Według części domowników zdecydowanie za rzadko. Rzeczywiście mój ulubiony rodzaj ciasta to ciasto drożdżowe i one najczęściej są na naszym stole.
Dla odmiany dzisiaj coś innego ;-)

Z tym przepisem czekałam już kilka miesięcy na początek sezonu rabarbarowego. Proste maślane ciasto ucierane z dodatkiem wanilii pokryte jest kremem budyniowym i lekko skarmelizowanym rabarbarem z dodatkiem kardamonu. Niby nic specjalnego i zaskakującego, ale to  naprawdę doskonałe połączenie. Zrumieniony chrupki wierzch ciasta z dodatkiem płatków migdałowych, delikatny, waniliowy krem budyniowy i kwaśno słodki rabarbar pachnący kardamonem tworzą doskonałą kompozycję.

Zapraszam Was na duńskie ciasto, którym rozpocząłam sezon na rabarbar (z ogrodu).



Duńskie ciasto ucierane z rabarbarem
Rabarber og creme kage

krem budyniowy
250 ml mleka
1 łyżeczka pasty waniliowej lub naturalnego ekstraktu
1 jajko
50 g drobnego cukru
15 g skrobi kukurydzianej 
13 g (1 łyżka) masła

ciasto
175 g miękkiego masła
200 g drobnego cukru
4 jajka
200 g mąki pszennej tortowej
1 łyżeczka pasty waniliowej lub naturalnego ekstraktu
1/4 łyżeczki soli
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

nadzienie rabarbarowe
400 g rabarbaru
30 g masła
50 g drobnego cukru
1 łyżeczka mielonego kardamonu

płatki migdałowe

Przyrządzić krem budyniowy. 
Zagotować w rondlu mleko. W miseczce wymieszać jajko z cukrem, wanilią i skrobią kukurydzianą. Cały czas mieszając masę jajeczną, wlewać wąskim strumieniem gorące mleko. Masę przelać z powrotem do rondla i ciągle mieszając podgrzewać, aż masa prawie się zagotuje i zgęstnieje.  Przełożyć masę budyniową do miseczki, dodać masło i wymieszać do połączenia. Przykryć krem kawałkiem folii spożywczej (tak, żeby dotykakała do masy) i pozostawić do ostygnięcia.

Przygotować rabarbar.
 Pokroić rabarbar na 2 cm kawałki. Na patelni rozpuścić masło, dodać cukier , wymieszać i dodać rabarbar. Smażyć go przez 2-3 minuty, aż lekko zmięknie, a masa karmelowa pokryje go z każdej strony. Pod koniec smażenia dodać kardamon.
Przełożyć do miseczki i zostawić do ostygnięcia.

Przygotować ciasto.
Nagrzać piekarnik do 180 stopni C.
Posmarować masłem tortownicę o średnicy 23 cm.
Zmiksować masło z cukrem i wanilią. Cały czas miksując dodawać po jednym jajku. Kolejne jajko dodawać, kiedy poprzednie całkowicie połączy się z masą. Jeżeli masa zacznie wyglądać jak zwarzona, nic złego się nie dzieje. Po połączeniu z mąką masą będzie gładka i jednolita.
Dodać mąkę, proszek do pieczenia i sól.  Miksować przez chwilę do połączenia składników. Przełożyć ciasto do formy. Na wierzchu rozprowadzić masę budyniową. Na niej ułożyć lekko odsączony rabarbar.
Całość posypać płatkami migdałowymi.
Ciasto wstawić do piekarnika i piec około 60 minut.
Kroić po wystygnięciu.



Przepis Brontë Aurell z książki "Scandikitchen Fika & Hygge".

czwartek, 18 maja 2017

Chałka z marcepanem na wiosenne śniadanie.



Piekę ostatno dużo chałek. Sprawia mi to dużo przyjemności, bo pracy wbrew pozorom nie jest tak dużo, a kubek kakao lub kawy i plaster ciepłej chałki sprawia dużo radości. Na drugi i trzeci dzień robię z chałki francuskie tosty (obsmażane na maśle kromki, namoczone przez chwilę w mieszance mleka, jajka, odrobiny cukru i wanilii) i podaję je z truskawkami. Niewykorzystaną chałkę kroję w plastry i mrożę, żeby mieć takie śniadanie, kiedy tylko przyjdzie ochota. Chałka idealnie nadaje się też do tostowania i jeszcze ciepła, posmarowana lekko dobrym masłem smakuje wyśmienicie.

Dzisiaj zapraszam Was po przepis na chałkę z marcepanem. W śrosku każdego wałeczka jest nadzienie marcepanowe. Jeżeli nie macie albo nie lubicie marcepana, możecie upiec ją bez niczego.






Chałka z marcepanem

ciasto
160 ml zimnej wody
15 g świeżych drożdży 
400 g mąki pszennej typu 550
1 duże jajko
40 g drobnego cukru
1 łyżeczka soli
30 g masła w temperaturze pokojowej

nadzienie
100 g marcepana
50 g cukru
 50 g masła w temperaturze pokojowej
10 g mąki pszennej

wierzch
1 małe jajko
1/2 łyżki wody
50 g płatków migdałowych
5 g (1 łyżeczka) cukru

Wlać zimną wodę do miski. dodać drożdże i wymieszać do rozpuszczenia. Dodać mąkę, jajko, cukier, sól i masło w porcjach.
Miksować na niskich obrotach (końcówki haki) do połączenia się składników (około 2 minuty).
Zwiększyć obroty do średnich i miksować do uzyskania gładkiego ciasta (około 4 minuty).

Nasmarować miskę olejem o neutralnym smaku i przełożyć do niej ciasto..
Przykryć miskę folią spożywczą i odstawić ciasto do wyrastania na około 40 minut. Ciasto powinno zwiększyć swoją objętość o 70%.

Kiedy ciasto rośnie przyrządzić masę marcepanową. W miseczce rozetrzeć palcami do połączenia marcepan z cukrem. Dodać masło i ponownie rozetrzeć do połączenia. Pod koniec dodać mąkę.

Wyrośnięte ciasto przełożyć na podsypany mąką blat i chwilę je wyrabiać, żeby się odgazowało. Podzelić je na 3 częśći. Z każdej części uformować podłużny kształt przypominający wrzecionowaty prostokąt (jeżeli tak można to nazwać ;-)). Lekko go rozwałkować i nałożyć na środek nadzienie. Zawinąć każdy kawałek ciasta, żeby nadzienie znalazło się w środku.
Końce 3 wałków połączyć razem (z jednej strony) i zapleść z nich luźny warkocz. Końcówki lekko zawinąć pod spód. Przełożyć ciasto na dużą blachę pokrytą papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i odstawić do ponownego wyrastania na około 1 1/2 godziny. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.






Rozgrzać piekarnik do 170 stopni C.

Wierzch ciasta posmarować rozbełtanym z wodą jajkiem i posypać cukrem i płatkami migdałów. 

Wstawić do piekarnika i piec około 30 minut. Wierzch upieczonej chałki powinien być złocisty.





Przepis Uri Scheft z książki "Breaking breads. A new world of Israeli baking".


sobota, 13 maja 2017

Tureckie smakołyki na piknik. 5 przepisów




Kiedy robi się troszkę cieplej, od razu mnie ciągnie do jedzenia na dworze. Jemy wtedy na tarasie, w ogrodzie, ale jeździmy też na pikniki. Na te bliższe do parku, nad rzekę, do lasu i na takie dalsze nad morze, nad jeziora lub gdzieś jeszcze dalej..
W tym roku sezon piknikowy rozpoczęliśmy 1 kwietnia. Pogoda była piękna, słoneczna i bardzo wiosenna. Wylądowaliśmy z kocami i koszami w jednym z warszawskich parków, blisko pszczół i ula mojego syna. 
Na początek sezonu piknikowego zrobiłam kilka małych i szybkich (wbrew pozorom) dań z tureckiej kuchni. Dla mnie smaki Bliskiego Wschodu idealnie sprawdzają się jako dania piknikowe.
Potem pogoda pokrzyżowała nasze zapędy piknikowe i zamiast pikniku na plaży w połowie kwietnia mieliśmy walkę z wichurą i sztormem, którą toczyliśmy w czapkach i zimowych kurtkach (w końcu 3 stopnie ciepła, to raczej zimowa temperatura ;-)).
Teraz wracamy znowu do sezonu na siedzenie na trawie, okularów od słońca na nosie, gołych nóg, niespiesznych i leniwych rozmów, mrużenia oczu od blasku i jedzenia na świeżym powietrzu.

Parę słów o tym co przygotowałam z tureckiej kuchni przeczytacie poniżej.
A na deser były szwedzkie rogaliki z marcepanem ;-)



Acili Ezme to jeden z klasycznych elementów tureckich meze (małych dań-przekąsek). Sałatka ma dużo sosu, w których można moczyć różnego rodzaju chleb i w ten sposób ją jeść. Jest też świetnym dodatkiem do grilowanych mięs, koft...
Pide to rodzaj nadzianego płaskiego chleba. W największym uproszczeniu można powiedzieć, że to turecka wersja włoskiej pizzy. Tradycyjne przepisy w nadzieniu mają najczęściej mięso, ale we współczesnej kuchni tureckiej jest bardzo dużo przepisów na warzywne pide.
Z ciasta na pide można upiec też płaskie chlebki, które idealnie sprawdzą się jako dodatek do dań. Wystarczy ciasto na pide rozciągnąć dłońmi na płaski placek, położyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, wierzch posmarować oliwą i i upiec. Można też posypać ziołami, czarnuszką, zaatarem, solą morską... przed pieczeniem. 

Şiş Tavuk  to klasyczne tureckie szaszłyki. To danie popularne jest na całym Bliskim Wschodzie, a szczególnie w Syrii i Libanie).
Şiş oznacza szpatułkę do grilowania, a tavuk to kreślenie kurczaka po turecku. Mięso przed grilowaniem marynuje się w jogurcie i soku z cytryny. Turecką odmianą jest mały dodatek pomidora do marynaty. 
Şiş Tavuk można jeść z ryżem, tabuleh lub z dodatkiem pity.

Tabuleh kolejny klasyk kuchni tureckiej, ale też bardzo popularna sałatka w innych krajach Bliskiego Wschod. Składa się z niewielkiej ilości kaszy bulgur, czasami kuskusu i pomidorów, mięty, natki pietruszki i cytryny. Przewagę  w sałatce stanowią warzywa, kasza jest tylko dodatkiem. Czasami jest dodawany też ogórek, papryka lub inne warzywa, ale bazą niezbędnych składników są te wymienione wcześniej. Tabuleh ma wyraźny orzeźwiający smak. To idealna sałatka na lato, pikniki lub do pracy. 

Fasulye piyazi to kolejna bardzo popularna w Turcji sałatka. Ta zrobiona jest z  fasoli, natki pietruszki, oliwy z oliwek, młodej cebuli dymki i melasy z granata lub soku z cytryny. W wersji  zrobionej z przepisu poniżej do sosu dodaje się pastę tahini. To jest super prosta do zrobienia sałatka i niezwykle smaczna. Nasz hit ostaniego pikniku.







Acili Ezme
sałatka z pomidorów i papryki

3 pomidory (obrane ze skórki, pozbawione pestek i pokrojone w drobną kostkę) 
2 papryki zielone (pozbawione pestek i pokrojone w drobną kostkę) 
2-3 garście posiekanej natki
2 garście posiekanej mięty
1 łyżeczka sumaku
1 1/2 łyżeczki papryki pul biber*
sok z 1/2 cytryny 
2 łyżki melasy/syropu z granatów**
2-3 łyżki oliwy z oliwek
sól do smaku

Warzywa wymieszać w misce z ziołami. Dodać pozostałe składniki (oprócz oliwy) i ponownie wymieszać. 
Wierzch podać oliwą. 



Pide ze szpinakiem

ciasto
1/2 torebki (3,5 g) suszonych drożdży
1/2 łyżeczki cukru
1 łyżka ciepłej wody
150 g mąki pszennej chlebowej
1/2 łyżeczki soli
1 łyżka oliwy + oliwa do posmarowania wierzchu
50 ml bardzo zimnej wody

farsz
2-3 łyżki oliwy
1 cebula drobno posiekana
200 g listków szpinaku sałatkowego (luz zwykłego pokrojonego 3 cm kawałki)
1/2 łyżeczki mielonego kuminu (kminu rzymskiego)
 1/2 łyżeczki papryki pul biber*
sól do smaku
250 g sera cheddar 

Przygotować ciasto. W małej miseczce wymieszać drożdże z cukrem i 1 łyżką ciepłej wody. Odstawić na 5 minut. W większej misce wymieszać mąkę z solą. Dodać zaczyn drożdżowy i oliwę. Mieszać dłońmi, dodając bardzo zimną wodę. Wymieszać do połączenia (jeżeli ciasto jest za suche dodać 1-2 łyżki wody więcej). Przełożyć ciasto na blat i wyrabiać dłońmi przez 5-6 minut. Przełożyć je do natłuszczonej oliwą miski, przykryć ściereczką i odłożyć do wyrośnięcia na 30 minut. Ciasto można wyrobić też mikserem (końcówki haki).

Przygotować farsz. Mocno rozgrzać oliwę na patelni. Dodać cebulę i smażyć 3-4 minuty, aż się zezłoci. Dodać szpinak i mieszając doprowadzić zwiędnięcia liści i do odparowania z niego nadmiaru wody (2-3 minuty). Dodać kumin, paprykę pul biber i do smaku sól. Wymieszać i przełożyć do miseczki.

Nagrzać piekarnik do 220 stopni C. Ciasto na pide podzielić na 4 części. Każdej części nadać dłońmi lekko owalny kształt. Podsypać blat mąką i rozwałkować dość cienko na kształt łódki każdy kawałek ciasta. Przenieść je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Ja piekłam po 2 pide na 1 blasze. 
Na cieście ułożyć farsz zachowując 2 cm wolne od farszu brzegi. Wolne brzegi założyć na farsz, a końce ciasta (u góry i dołu pide) zwinąć. Powinny powstać lekko wrzecionowate pide z brzegami przykrytymi ciastem.Brzegi posmarować oliwą.
Wierzch pide posypać tartym serem.  
Wstawić blachy do piekarnika i piec pide do zrumienienia się ciasta (około 8-10 minut). Podawać od razu, ale można też w temperaturze pokojowej.

Şiş Tavuk 
szaszłyki z kurczaka

 600 g mięsa z kurczaka pokrojonego na 2-3 cm kawałki (użyłam zagrodowych udek bez skóry i kości)
4 łyżki jogurtu greckiego
sok z 1/2 małej cytryny
3 rozgniecione ząbki czosnku
1 1/2 łyżeczki papryki pul biber*
2 łyżeczki suszonego oregano 
1/2 pomidora
2 łyżki oliwy + oliwa do polania
sól

cząstki cytryny do podania

W misce wymieszać jogurt, sok z cytryny, czosnek, paprykę i oregano. Dodać rozgniecioną w dłoni połówkę pomidora i porządną szczyptę soli. Dodać kawałki kurczaka i wszystko wymieszać. Marynować mięso w lodówce  minimum przez 2 godziny, a najlepiej przez całą noc. Nadziać mięso na namoczone w wodzie patyczki do szaszłyków, polać wierzch oliwą i grilować szaszłyki lub upiec w piekarniku nagrzanym do 220 stopni C.  Podawać polane oliwą z cząstkami cytryny.


Tabbouleh

60 g drobnego bulguru
100 ml gorącej, gotującej się wody
4 garście drobno posiekanej natki (dałam 2 pęczki) - same listki
2 garście drobno posiekanej mięty
1 czerwona cebula (drobno posiekana) 
2 pomidory (obrane ze skórki, pozbawione pestek i pokrojone w drobną kostkę)
1 ząbek czosnku (drobno posiekany albo wyciśnięty przez praskę)
sok z 1  cytryny
4 łyżki oliwy z oliwek 
2 łyżki melasy z granatów** lub soku z cytryny
1/2 łyżeczki sumaku
sól do smaku

Bulgur wsypać do miski, zalać wrzącą wodą, przykryć talerzykiem lub folią spożywczą i odstawić do wchłonięcia się wody. Jeżeli macie gruby bulgur najlepiej go ugotować (przez parę minut, żeby ziarna zachowały sprężystość).
W misce wymieszać zioła, cebulę, pomidory i czosnek. Dodać sok z cytryny, melasę z granatów (lub więcej soku z cytryny) i oliwę. Wymieszać. Dodać bulgur i delikatnie wymieszać. Posolić do smaku. 
Sałatkę odstawić na minimum 15 minut, żeby kasza mogła wchłonąć trochę soków z warzyw.
Podawać posypaną sumakiem.

Fasulye piyazi
sałatka z fasoli i ziół z sosem tahini

2 puszki (po 400 g) białej fasoli - użyłam takiej gotowanej na parze 
5 młodych cebulek dymek (drobno pokrojonych razem ze szczypiorem)
2 garście posiekanej natki pietruszki
1  łyżeczka papryki pul biber*

sos
2 łyżki oliwy z oliwek
2  pasty tahini
sok z 1/2 cytryny
1 łyżeczka płynnego miodu
2 łyżki wody
sól do smaku


Wymieszać wszystkie składniki na sos. W misce wymieszać składniki sałatki. Zalać sosem i ponownie wymieszać. Można podawać od razu.
W klasycznej wersji do sałatki można dodać pokrojone, ugotowane na twardo jajko. 

*O papryce pul biber pisałam TUTAJ. Kupuję ją najczęściej przez internet w tureckim sklepie

** o syropie/melasie z granatów pisałam TUTAJ

 

Przepisy John Gregory-Smith z książki "Turkish delights"

niedziela, 7 maja 2017

Szybkie duńskie żytnie bułki na niedzielne śniadanie


Kupiłam ostatnio książkę z przepisami na chleby i bułki z żytniej mąki. Zrobiłam zapas różnych rodzajów mąk, odświeżyłam zakwas i planowałam upiec żytni chleb na niedzielne śniadanie, ale zamiast wieczorem wyrobić ciasto, ratowałam mojego maturzystę przed przeziębieniem. Wybrał się w sobotnie popołudnie na rower i daleko od domu złapała go burza. Wrócił mokry do imentu i zmarznięty do kości. Przed nami trudny tydzień. Codziennie przynajmniej jeden egzamin maturalny, a są takie dni, że i dwa. Przeziębienie to ostatnia rzecz, jakiej teraz mu potrzeba. Zamiast zrobienia  zaczynu, robiłam rozgrzewające herbaty, ciepłą kolację i gorącą kąpiel. Skończyło się na tym, że rano spałam wyjątkowo długo i na śniadanie zdążyłam zrobić tylko szybkie bułki. Wyrastający przez noc chleb na zakwasie musi poczekać do następnego weekendu. Za to maturzysta jest zdrowy ;-)

Bułki są miękkie w środku, ale mają chrupiącą skórkę z posypką z płatków owsianych, morskiej soli i kminku. Część moich bułek ma na wierzchu tylko płatki owsiane i te zjedliśmy z konfiturą morelową. Z solą i kminkiem doskonale komponują się ze świeżym pomidorem lub ogórkiem, serem lub wędliną. Można wierzch posypać też pestkami dyni, słonecznikiem, czarnuszką, sezamem...
Lekko słodkawy smak i ciemny kolor bułki zawdzięczają melasie.





Duńskie żytnie bułki
Sigteboller 

315 g mąki żytniej chlebowej
250 g mąki pszennej chlebowej
10 g (1 1/2 opakowania) suszonych drożdży
7 g soli
23 g ciemnej melasy
350 g ciepłej wody (dałam 380 g)

wierzch
płatki owsiane (około 40 g)
1 łyżeczka kminku
1 łyżeczka soli morskiej (najlepiej w płatkach) 

W misce miksera wymieszać oba rodzaje maki, drożdże i sól. W małej miseczce wymieszać ciepłą wodę z melasą. Dodać do miski z mąką i wyrabiać około 10 minut na wolnych obrotach (końcówki haki). Przykryć miskę folią  i odstawić ciasto do wyrastania na około 1 godzinę. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.

Dużą blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Do miseczki wsypać płatki owsiane. Ciasto lekko wyrobić dłonią, żeby je odgazować.
 Formować bułki (ponieważ ciasto jest dość klejące, formowałam bułki dłońmi posmarowanymi olejem o neutralnym smaku) po 80 g każda. Powinno wyjść 12 bułek.
Wierzch bułek zanurzać w miseczce z płatkami i układać je na blasze stroną pokrytą płatkami do góry.
Przykryć blachę ściereczką i odstawić je do ponownego wyrastania 40-50 minut.


Nagrzać piekarnik do 190 stopni C.
Wierzch wyrośniętych bułek delikatnie posmarować wodą. Przez środek zrobić nacięcie i posypać wierzch dodatkowo solą i kminkiem.

Wstawić bułki do piekarnika, na dno wlać 1/2 szklanki wody i szybko zamknąć drzwiczki, żeby para z parującej wody pozostała w piekarniku.
Piec 20-25 minut do zrumienienia.
Studzić bułki na blasze.




Przepis Stanley Ginsberg z książki "The rye baker" 
 

środa, 3 maja 2017

Nie tylko dla maturzystów... Zdrowe słodkości z orzechów i suszonych owoców. Cztery przepisy.

 

Ze swojej matury niewiele pamiętam. Najbardziej utkwiło mi w głowie jak ubierałam się w galowy strój przy dźwiękach rozkręconej na cały regulator piosenki "We are the champions" zespołu Queen.  

Z matury córki najbardziej pamiętam jak po nocy tuż przed prezentacją z języka polskiego naklejaliśmy całą rodziną zdjęcia na plakaty, które miała wykorzystać na drugi dzień.

Z matury syna (która zaczyna się jutro!) najbardziej chyba zapamiętam jak przez ostatnie dni toczyłam kulki, które miały pomóc mu i dodać energii oraz odżywić jego mózg (bo mózg potrzebuje do działania cukru).

Naukę pozostawiłam synowi, bo z tym musi sobie poradzić sam. Moją rolą jest go dobrze i zdrowo nakarmić. Z tego względu ostatnio w naszej kuchni królują warzywa, orzechy, gorzka czekolada, suszone owoce, ryby i różnorodne nasiona. 

Od dłuższego czasu robię różnorodne kulki z orzechów i suszonych owoców. To idealne, zdrowe i bardzo smaczne przekąski dające dużo energii. Czy jest lepszy moment na opublikowanie kilku przepisów niż wieczór przed maturą?
 Mogę skupić się na pisaniu, żeby nie myśleć zbyt intensywnie o jutrzejszym poranku ;-)

Jutro rano do śniadania włączę  "We are the champions". 
Stary dobry przebój, dający energii każdemu. Taka nasza maturalna tradycja :-)

Chyba pierwszy raz odkąd pamiętam na matury nie zakwitły kasztany. Za to nasza jabłonka zakwitła dzisiaj :-)





Kulki z migdałów, orzechów makadamia i białej czekolady

100 g migdałów
100 g orzechów makadamia (można użyć solonych)
1 banan
40 g białej czekolady
50 g suszonej żurawiny
20 g liofilizowanych malin (jeżeli nie możecie ich kupić, pomińcie ten składnik)
1/2 łyżeczki soku z cytryny
100 g jasnych, miękkich rodzynek

Migdały i orzechy namoczyć w zimnej wodzie przez 30 minut (jeżeli rodzynki są twarde i bardzo wysuszone też trzeba je namoczyć - przez 15 minut).
Odsączyć po tym czasie.
Żurawinę grubo posiekać, a białą czekoladę drobno.
Do pojemnika malaksera włożyć orzechy, rodzynki i pokrojonego w plastry banana. Skropić wszystko cytryną i zmiksować na dość gładką masę, która w trakcie miksowania zacznie się formować w kulę. Dodać maliny, żurawinę i czekoladę i wymieszać. Masę przełożyć do lodówki na 2 godziny. Ze schłodzonej masy toczyć w dłoniach kulki wielkości orzecha włoskiego. Można je dodatkowo obtoczyć w posiekanej czekoladzie, orzechach lub ziarnach.
Kulki przechowywać w lodówce.
Zjeść w ciągu 24 godzin (ze względu na surowego banana)


Kulki z suszonych moreli, orzechów i nasion chia

3 łyżki nasion chia
100 g orzechów  pekan (można użyć włoskich)
150 g suszonych moreli (lepiej użyć ciemnych niesiarkowanych) 
1 łyżka oleju lnianego 

Orzechy namoczyć w zimnej wodzie przez 30 minut. Odsączyć po tym czasie. Morele grubo posiekać. 1 1/2 łyżki nasion chia zalać zimną wodą i odstawić na 15 minut. Po tym czasie odsączyć. 
Do pojemnika malaksera włożyć orzechy, morele i odsączone nasiona chia i olej. Zmiksować całość na dość gładką masę, która w trakcie miksowania zacznie się formować w kulę. Masę przełożyć do lodówki na 2 godziny. Ze schłodzonej masy toczyć w dłoniach kulki wielkości orzecha włoskiego. Obtoczyć je w reszcie nasion chia.
Kulki przechowywać w lodówce. Zjeść w ciągu 48 godzin

Kulki z daktyli, orzeszków ziemnych i kokosa 

100 g migdałów
40 g orzechów makadamia (można użyć solonych)
150 g  daktyli
30 g wiórków kokosowych 

Orzechy i migdały namoczyć w zimnej wodzie przez 30 minut. Odsączyć po tym czasie. Daktyle wypestkować i grubo posiekać. 
Do pojemnika malaksera włożyć orzechy, daktyle i 20 g wiórków kokosowych. Zmiksować całość na dość gładką masę, która w trakcie miksowania zacznie się formować w kulę. Masę przełożyć do lodówki na 1/2 godziny. Ze schłodzonej masy toczyć w dłoniach kulki wielkości orzecha włoskiego. Obtoczyć je w reszcie wiórków.
Kulki przechowywać w lodówce. Zjeść w ciągu 3 dni.

Kulki z orzechów włoskich, płatków jaglanych i owoców goji

45 g płatków jaglanych
1 banan
1/2 łyżeczki soku z cytryny
70 g orzechów włoskich
10 g owoców goji
1/4 łyżeczki kurkumy

Orzechy namoczyć w zimnej wodzie przez 30 minut.
Odsączyć po tym czasie.
Owoce goji drobno posiekać.
Do pojemnika malaksera włożyć orzechy, płatki jaglane, kurkumę i pokrojonego w plastry banana. Skropić wszystko cytryną i zmiksować na dość gładką masę, która w trakcie miksowania zacznie się formować w kulę. Dodać owoce goji i wymieszać. Masę przełożyć do lodówki na 2 godziny. Ze schłodzonej masy toczyć w dłoniach kulki wielkości orzecha włoskiego. Można je dodatkowo obtoczyć w posiekanych owocach goji lub orzechach.
Kulki przechowywać w lodówce.
Zjeść w ciągu 24 godzin (ze względu na surowego banana)





LinkWithin

Related Posts with Thumbnails