piątek, 25 grudnia 2015

Wesołych Świąt



Kochani,
życzę Wam spokojnych, radosnych, pełnych ciepła, nastroju i bliskości Świąt.
 
"Smolna" Tytus Brzozowski

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Kulinarne prezenty. Nalewka żurawinowo pomarańczowa.


Zeszłoroczny post na trzy szybkie nalewki świąteczne cieszy się Waszą dużą popularnością. Dzisiaj dokładam kolejny przepis i mam nadzieję, że też się Wam spodoba. Nalewka jest błyskawiczna do zrobienia i bardzo ładnie prezentuje się w szklanym słoju lub butelce. Można podarować ją jeszcze niegotową, to znaczy na etapie naciągania wraz z całą zawartością i zaznaczyć kiedy należy ją przecedzić i odstawić na 2 tygodnie. 
Żurawiny doskonale komponują się z cynamonem i pomarańczą i to połączenie smakowe w nalewce jest bardzo udane. Myślę, że taki prezent sprawi wiele przyjemności.
Jeżeli lubicie takie kulinarne prezenty to polecam Wam jeszcze dwa inne. Na koncentrat do chai latte i koncentrat szwedzkiego, korzennego napoju gløgg.
A może chcecie podarować komuś słoik ananasów w rumie?


 Nalewka żurawinowo pomarańczowa

400 g świeżych żurawin* (mogą być mrożone)
1 pomarańcza
1 laska cynamonu
1 laska wanilii przecięta na pół (opcjonalnie)
350 g brązowego cukru kandyzowanego**
400 ml wódki

Umyte żurawiny lekko rozgnieść i włożyć je do dużego słoja lub butelki z szeroką szyjką. Wyszorowaną pomarańczę (najlepiej ekologiczną, niepryskaną) pokroić w cienkie plastry. Pierwszy i ostatni plaster odrzucić. Włożyć pomarańcze do słoja/ butelki na żurawiny. Dodać laskę cynamonu i wanilię. Zasypać wszystko cukrem i zalać wódką. Zamknąć słój lub butelkę wieczkiem/pokrywką i odstawić w ciemne miejsce na 6-8 tygodni. Po tym czasie całość przecedzić, przelać do butelki i odstawić na kolejne 2 tygodnie.

*używam pół na pół żurawiny leśnej błotnej i hodowlanej amerykańskiej
**używam kruszonego brązowego cukru kandyz firmy Diamant (do kupienia we wszystkich supermarketach w cenie około 8 zł za opakowanie 500 g)



wtorek, 8 grudnia 2015

Elisenlebkuchen czyli pyszne niemieckie pierniczki (bezglutenowe)


Za parę godzin muszę wstać. Przed świtem, po nocy. Nie wiem co mnie podkusiło, żeby zdecydować się na samolot odlatujący o 6 rano. Kupując bilet, myślałam, że fajnie będzie zjeść dobre śniadanie już na miejscu i mieć cały dzień tylko dla siebie. Teraz myślę, że wstawanie o 3 rano jest szaleństwem. Za późno jednak na zmiany.

Przede mną kilka dni w świątecznej atmosferze Anglii, Francji i Belgii. Jedzenia pierników, picia grzanego wina i wieczornego włóczenia się po świątecznych targach. Kilka dni we dwoje w tej niepowtarzalnej atmosferze. Po powrocie zasypię Was jeszcze nieopublikowanymi świątecznymi przepisami, których już trochę się nazbierało, a na razie zostawiam Was z recepturą na rewelacyjne pierniczki. Bez mąki, pełne orzechów, bogate w smaku, ciągnące w środku, chrupkie na wierzchu. Te pierniczki można upiec na 2-3 tygodnie przed Świętami i przechowywać w słoju lub puszce. Leżakowanie sprzyja rozkwitowi ich aromatu. 

W oryginalnym przepisie pierniczki piecze się na opłatkach. Ja tak upiekłam swoje, ale zdaję sobie sprawę, że nie wszędzie można je kupić. Jedną porcję ciastek upiekłam na blasze wyłożonej tylko papierem do pieczenia. Tak samo dobrze się pieką. Trzeba tylko odczekać 1 minutę przed zdjęciem ich z blachy do wystudzenia
 
Idealne pierniczki na prezent.  

Życzę Wam dobrego tygodnia w przedświątecznej atmosferze.
 


Elisenlebkuchen
 
 235 g cukru
3 jajka (po 55 g każde)
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki mielonych goździków
1/8 łyżeczki mielonej kolendry
1/8 łyżeczki mielonego ziela angielskiego
1/8 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej
1/4 łyżeczkimielonego kardamonu
1/2 łyżeczki naturalnego ekstraktu z wanilii
60 g drobno posiekanych orzechów laskowych
60 g drobno posiekanych migdałów
120 g zmielonych orzechów laskowych
30 g zmielonych orzechów włoskich
100 g kandyzowanej skórki pomarańczowej (najlepiej domowej)
skórka starta z 1/2 cytryny
skórka starta z 1/2 pomarańczy

opłatki do wypieków (opcjonalnie)  

wierzch
lukier utarty z cukru pudru i soku z cytryny 


Mielone orzechy i migdały zmiksować (malakserem) wraz ze skórką pomarańczową na gładką masę. Skórka powinna się znacznie rozdrobnić. Dodać drobno posiekane orzechy i resztę składniki. Zmiksować (mikserem) wszystko do wymieszania i połączenia. Miskę przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na 24 godziny (WAŻNE!!!). Po tym czasie masa znacznie zgęstnieje.

Nagrzać piekarnik do 200 stopni C. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Na każdy opłatek nakładać łyżeczką masę i formować półokrągłe pierniczki. Masę można również wykładać łyżeczką lub małą łyżką do lodów bezpośrednio na papier na blachę. 
Piec 12-15 minut do uzyskania lekko złocistego koloru. Przełożyć na kratkę do wystudzenia. Trzeba  poczekać 1 minutę przed zdjęciem  z blachy pierniczków pieczonych bez opłatków.
 Jeszcze ciepłe polukrować lukrem utartym z cukru pudru i soku z cytryny. 






piątek, 4 grudnia 2015

Śledzie w skandynawskim stylu i bułki żytnio orkiszowe.


Śledzie mogłabym jeść przez cały rok. Nie zawsze tak było. Jako dziecko ze śledzi najbardziej smakował mi sos. Teraz zajadam się nimi bardzo często. 
Kiedyś nie bardzo wyobrażałam sobie, że sos do tych ryb może być słodki. Było tak do pierwszego wyjazdu do Szwecji. Tam przepadłam dla skandynawskich receptur na śledzie. Mam wrażenie, że tam na północy żywię się wyłącznie śledziami, borówkami (brusznicami) i cynamonowymi bułkami. Na blogu znajdziecie już sporo receptur (linki poniżej), a i tak nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa w śledziowym temacie.
Ja najchętniej lubię je jeść z chlebem. Mam też dzisiaj dla Was przepis na bułki żytnio orkiszowe idealnie pasujące do śledzi. Smakują też idealnie z serem, pastami, pieczonym mięsem. To takie idealne bułki śniadaniowe do kanapek.

Jeden z dzisiejszych przepisów to receptura na śledzie w sosie musztardowym ze Skanii. Wyrabiana w tym  położonym na zachodzie Szwecji regionie musztarda jest lekko słodka. Przyrządza się ją z ciemnym i jasnych nasion gorczycy z dodatkiem miodu. W poniższym przepisie można jedną łyżkę musztardy zwykłej zastąpić ziarnistą. 
W moich przywiezionych ostatnio ze Szwecji przepisach mam też przepis na musztardę ze Skanii. Mam zamiar zrobić ją na jeden z kulinarnych prezentów. Za jakiś czas znajdziecie ją na blogu.

A na razie życzę Wam udanego weekendu i zapraszam po przepisy i do mojego sklepu





Śledzie w sosie chrzanowym z jabłkiem i kaparami
Pepparrotssil med äpple och kapris

6 płatów solonych śledzi

marynata
150 ml wody
45 ml octu spirytusowego
85 g cukru
8 kulek ziela angielskiego 
2 liście laurowe

 sos
1/2 jabłka typu golden delicious (obranego i pozbawionego gniazda nasiennego
2 łyżki tartego chrzanu
2 łyżki kaparów
120 g kwaśnej gęstej śmietany
2-3 łyżki majonezu
1/2 łyżeczki drobnego cukru
1/4 łyżeczki mielonego białego pieprzu 


Przygotować marynatę. Wszystkie jej składniki włożyć do rondelka i zagotować. Zdjąć z ognia i pozostawić do wystudzenia. Płaty śledzi opłukać i włożyć do słoika. Zalać marynatą i wstawić na noc do lodówki.

Przygotować sos. Jabłko pokroić w 1/2 cm kostkę. Dodać chrzan, kapary, śmietanę, majonez, cukier i pieprz. Wymieszać wszystko. Dodać śledzie wyjęte z zalewy i pokrojone w 2 cm kawałki. Wymieszać. Wstawić do lodówki na całą noc. Ze względu na dodatek świeżego jabłka śledzie powinny być zjedzone w ciągu 3 dni.

Śledzie w sosie musztardowym ze Skanii
 Skånsk senapssill

6 płatów solonych śledzi

marynata
 150 ml wody
45 ml octu spirytusowego
85 g cukru
8 kulek ziela angielskiego
2 liście laurowe

sos
 (wszystkie składniki sosu powinny mieć temperaturę pokojową) 

 5 łyżek (100 g) musztardy ze Skanii lub innej słodkiej (na przykład kremskiej)
1 łyżka octu winnego
2 łyżki cukru pudru
200 ml oleju słonecznikowego
1/4 łyżeczki mielonego białego pieprzu

Przygotować marynatę. Wszystkie jej składniki włożyć do rondelka i zagotować. Zdjąć z ognia i pozostawić do wystudzenia. Płaty śledzi opłukać i włożyć do słoika. Zalać marynatą i wstawić na noc do lodówki.

Przygotować sos. Musztardę wymieszać z octem i cukrem. Jeżeli nie używacie słodkiej musztardy można dodać 1 łyżeczkę więcej cukru. Odstawić na 5-10 minut, żeby cukier się dobrze rozpuścił. Cały czas mieszając (najlepiej trzepaczką) lać olej wąskim strumieniem. Mieszać do uzyskania gładkiego, gęstego sosu. Doprawić pieprzem.
Dodać śledzie wyjęte z zalewy i pokrojone w 2 cm kawałki. Wymieszać. Wstawić do lodówki na całą noc. Można przechowywać w lodówce do tygodnia. Do sosu można dodać 1 pokrojoną w kostkę cebulę.

Bułki żytnio orkiszowe

25 g świeżych drożdży
600 ml ciepłej wody
1 łyżeczka soli
2 łyżki miodu
250 g mąki orkiszowej (jasnej)
250 g mąki żytniej (razowej - typu 2000) 

Drożdże wymieszać w misce z wodą i miodem. Odstawić na 5 minut. Dodać sól i dwa rodzaje mąki. Miksować całość przez około 5 minut (końcówki haki) do uzyskania gładkiego ciasta. Miskę przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania na 1 godzinę.
Ciasto wyrabiać przez chwilę dłońmi, żeby pozbyć się nadmiaru gazu. Posmarowanymi olejem dłońmi uformować 18 bułeczek. Układać je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawić do ponownego wyrastania na 40 minut. Piec w temperaturze 220 stopni C przez około 20 minut. Dobrze jest wstawić do pieczenia małą metalową miseczkę wypełnioną wodą.
Upieczone bułki studzić na kratce.

Uformowane bułki można posypać pestkami dyni, słonecznika, makiem, czarnuszką lub sezamem.


wtorek, 1 grudnia 2015

Kulinarne prezenty. Kruche ciastkeczka z orzechami i syropem klonowym.


W okresie świątecznym szykuję dużo, drobnych prezentów dla znajomych i przyjaciół. Są to oczywiście prezenty kulinarne. Słoiczki z korzenną konfiturą lub chutneyami, małe buteleczki z nalewkami lub koncentratami napojów, dojrzewające ciasta typu stollen, panpepato, panforte, pierniki, drobne ciasteczka lub pierniczki zapakowane w torebki. Myślę, że takie samodzielnie wykonane drobne słodkości sprawiają dużo przyjemności. Radość niesie ich przygotowywanie, pakowanie i obdarowywanie bliskich.

Dzisiaj mam dla Was przepis na przepyszne kruche ciasteczka orzechowe z dodatkiem syropu klonowego. Są bardzo proste do wykonania i smakują wyjątkowo. Torebka takich ciasteczek ucieszy każdego.

Spis linków do świątecznych przepisów znajdziecie TUTAJ.


Kruche ciasteczka z orzechami i syropem klonowym  

120 g orzechów laskowych
250 g mąki tortowej
225 g masła w temperaturze pokojowej
50 g jasnego cukru muscovado
50 ml syropu klonowego (najlepiej ciemnego)
szczypta soli

wierzch
20 g orzechów laskowych pokrojonych w duże kawałki

Nagrzać piekarnik do 180 stopni C. Rozłożyć na blasze orzechy i prażyć przez kilka minut do chwili, kiedy skórka na orzechach zacznie pękać. Wyjąć i otrzeć je ze skórki używając dłoni i ściereczki. Większość skórki powinna zejść. Można również użyć orzechów bez prażenia lub kupić gotowe prażone.
Orzechy zmiksować lub zmielić.
Masło zmiksować z solą i z cukrem na gładką, puszystą masę. Cały czas miksując dodawać syrop klonowy. Zmiksować do połączenia. Dodać mąkę i cukier i zmiksować do połączenia.
Ciasto uformować w wałek o średnicy 3 cm. Zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na 45 minut (można na całą noc).
Nagrzać piekarnik do 160 stopni C.
Pokroić wałek ciasta na 16 plastrów. Ułożyć je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wierzch posypać grubo posiekanymi orzechami laskowymi. Docisnąć je lekko dłońmi.
Piec 20 minut. Wyjąć blachę z ciastkami z piekarnika i zostawić ciastka na blasze na 2-3 minuty do lekkiego przestudzenia. Po tym czasie przełożyć je na kratkę do całkowitego wystudzenia.




LinkWithin

Related Posts with Thumbnails