piątek, 6 czerwca 2014

Hiszpania na talerzu. Wino, oliwa, jamón serrano i... tapas.


 Oliwa, wino i jamón serrano to klasyki hiszpańskiej kuchni. Kiedy mamy produkty najwyższej jakości, to gotowanie jest samą przyjemnością. Miałam ostatnio przyjemność ich smakowania i używania na warsztatach kulinarnych pod hasłem "Original Flavors, the Mediterranean Essence". Używaliśmy produktów o chronionej nazwie pochodzenia: oliwy "Baena" , jamón serrano i win Ribera del Duero. Wszystko odbywało się pod przewodnictwem uroczego Fernando de Cerro, szefa kuchni i właściciela Casa Jose pod Madrytem - restauracji z jedną gwiazdką Michelin. 
Przygotowywaliśmy niezwykłe w smaku tapas: roladki z szynki serrano z karmelizowaną cebulą i jabłkiem,
krewetki  z szynką serrano smażone w tempurze, dorsza glazurowanego w oliwie Baena na puree ze słodkich ziemniaków i wołowinę marynowaną w czerwonym winie Ribera Del Duero. Roladki i dorsz urzekły mnie smakiem. Zrobię je wkrótce we własnej kuchni. 

Dzisiaj mam dla Was przepis na bardzo proste tapas z wykorzystaniem białych szparagów. Na kawałkach opieczonego chleba ułożony jest delikatny mus szparagowy z dodatkiem migdałów i aromatyzowanej czosnkiem, chilli i tymiankiem oliwy. Wierzch wieńczy mały kawałek szynki serrano i opiekanych, hiszpańskich papryczek.

Tapas to w Hiszpanii prawdziwa instytucja.
Jedna z legend mówi, że tapas zawdzięczają Hiszpanie, władcy Kastylii i Leonu, Alfonsowi X Mądremu. Król na swoje problemy zdrowotne miał zaleconą specjalną dietę - kilka małych posiłków popijanych winem. Dieta była tak skuteczna, że zachwycony władca wydał dekret pozwalający na sprzedaż w kastylijskich oberżach wina wraz z małymi przekąskami.

 A skąd nazwa tapas? Wszystko zaczęło się w hiszpańskiej Andaluzji. Tapa znaczy przykrywka. Kieliszki z winem przykrywano kawałkami chleba, kiełbasy lub glinianym talerzykiem w ochronie przed... muchami i kurzem. Niedługo potem na tych talerzykach zaczęły pojawiać się przekąski. 

Tapas to idealne przekąski na letnie, wieczorne spotkania przy kieliszku wina.

 

Fernando de Cerro


Pinchos

2 łyżki oliwy z oliwek
1 ząbek czosnku (rozgnieciony)
1/4 łyżeczki suszonego chilli
listki z 2 gałązek tymianku
120 g białych szparagów
2 łyżki mielonych migdałów
8 kromek chleba
1 plaster jamón serrano (hiszpańskiej szynki dojrzewającej)
8 pasków opieczonej papryki
sól i świeżo zmielony pieprz do smaku


W rondelku podgrzać czosnek, chilli i listki tymianku. Czosnek powinien się zezłocić. Odstawić do ostygnięcia. Szparagi obrać i ugotować do miękkości w osolonej i lekko posłodzonej wodzie. W malakserze zmiksować szparagi z mielonymi migdałami i przecedzoną aromatyzowaną oliwą. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Kromki chleba opiec na złoto na patelni lub w tosterze. Wykroić przy pomocy foremki małe okrągłe kawałki. Na każdym położyć porcję musu szparagowego. Na wierzchu ułożyć kawałki szynki i opiekanej papryki. Całość można polać jeszcze oliwą. 
Podawać z kieliszkiem wina... hiszpańskiego.


7 komentarzy:

  1. smakołyki! głodna się robię patrząc :)
    zaczynam Wam zazdrościć tego tapasowego wyjścia, wygląda na to, że było bardzo inspirujące

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoje pinchos przypominają mi pewien wieczór w hiszpańskim domu.
    Piękne maleńkie pyszności i duuuuużo wina!
    Ale o dziwo taka ilość wina nigdy nie jest przesadą w dobrym towarzystwie.
    Tak samo było na tych warsztatach: zabawa przy tapas w Twoim towarzystwie,wspólne wyjadanie karmelizowanej cebuli i kęsów serrano,ahhhhh....
    Chcę znowu!

    OdpowiedzUsuń
  3. wyglądają prze apetycznie! kocham wszelkiego rodzaju przekąski :)
    pysznie musiało być na tych warsztatach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hiszpanie mam zarobiłem, dosłownie 2 h od domu. Bywamy wiec bardzo czesto.... I uwielbiamy w każdej postaci w tym tapas tez!

    OdpowiedzUsuń
  5. Do komentarza wkradlo sie słowo " zarobiłem" z nieznanych mi powodów. Ale pisze na tablet i to urządzenie czesto robi takie niespodzianki! Przepraszam!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails