poniedziałek, 30 grudnia 2013

Cytrynowe. Pyszne. Proste. Ciasto.


 
Ostatnio synek powiedział mi, że dawno nie robiłam skomplikowanych, pracochłonnych ciast i... tęskni za tym. To prawda, dawno ich nie robiłam i... też się za tym stęskniłam. W Nowy Rok, będzie tradycyjna domowa manufaktura czekolady, ale potem muszę coś zrobić bardziej czasochłonnego. Takie mam plany, ale dzisiaj zapraszam Was po przepis na super szybkie, super proste i bardzo pyszne ciasto cytrynowe.
Ciasto z którym poradzi sobie każdy początkujący domowy cukiernik.
Pachnie i smakuje bardzo cytrynowo, jest super wilgotne i... bardzo dobre.
Sekret udanego ciasta ucieranego to temperatura pokojowa wszystkich składników.
 
Udanego Sylwestra życzę Wam wszystkim.
 


Ciasto cytrynowe
Lemon cake
 
5 średniej wielkości jajek
300 g drobnego cukru
140 ml śmietanki kremówki
skórka starta z 3 cytryn
25 ml rumu
szczypta soli
80 g stopionego i wystudzonego masła
240 g mąki pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
 
lukier
150 g cukru pudru
3 łyżki soku z cytryny
skórka starta z 1/2 cytryny lub limonki
 
 
Wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej
 
Nagrzać piekarnik do 180 stopni i wyłożyć formę keksówkę (26 cm) papierem do pieczenia. W misce zmiksować na puszystą jasną masę jajka z cukrem, śmietanką, skórką z cytryn, masłem, rumem i szczyptą soli. Dodać mąkę i proszek do pieczenia i zmiksować całość (na najniższych obrotach) do połączenia się składników. Ciasto przelać do formy. Piec 50 minut - 1 godzinę na środkowym poziomie piekarnika. Sprawdzić stan upieczenia patyczkiem. Ciasto delikatnie wyjąć z formy i przełożyć na kratkę. Zostawić do wystudzenia na 10 minut. Jeszcze ciepłe polać lukrem utartym z soku z cytryny i cukru pudru. Wierzch posypać skórką z cytryny.
Kroić całkowicie wystudzone.
 

 
Przepis Raymond Blanc z książki "Kitchen secrets".

niedziela, 29 grudnia 2013

Brunsli i korzenna czekolada na gorąco. Na słodki koniec roku.


Ze świętami jest dla mnie tak jak z urlopem. Trzeba po nich odpocząć i wrócić do rytmu dnia codziennego. Mi się chyba właśnie to udało. Goście wyjechali,  kot odespał wrażenia, w lodówce nie ma już świątecznych resztek, a po ciastach i śledziach pozostało wspomnienie.
Ten dzisiejszy post i przepisy są na zakończenie sezonu świątecznego. Zarówno ciasteczka jak i gorąca czekolada dobre są na ten czas... jak i na całą zimę.
Ciasteczka to szwajcarska klasyka bożonarodzeniowych wypieków. Mocno czekoladowe, chrupiące na wierzchu i lekko ciągnące w środku. Taką strukturę ciastek można uzyskać przez wcześniejsze ich podsuszenie.
A korzenna czekolada na gorąco... Nie znam nikogo, kto nie chciałby się skusić. Rozgrzewająca, pachnąca i... rozweselająca.
Dobrego tygodnia Wam życzę.
 



 
Brunsli
 
150 g drobnego cukru
250 g mielonych migdałów
1/4 łyżeczki mielonego cynamonu
1/8 łyżeczki mielonych goździków
2 łyżki  kakao w proszku (bez cukru)
2 łyżki  mąki pszennej
2 białka (lekko ubite)
100 g gorzkiej czekolady (posiekanej na kawałki)
2 łyżeczki kirchu
 
Wymieszać w misce cukier, migdały, przyprawy korzenne, kakao i mąkę. Dodać białka. Wymieszać. Rozpuścić na parze czekoladę. Dodać kirsch i wymieszać. Masę czekoladową dodać do pozostałych składników w misce. Wymieszać całość do połączenia i utworzenia spójnego ciasta. Na blacie posypanym cukrem rozwałkować ciasto na grubość 1 cm. Można również wałkować ciasto pomiędzy dwoma arkuszami papieru do pieczenia. Wykrawać ciastka foremką zanurzaną w cukrze. Ułożyć je na blasze wyłożonym papierem do pieczenia. Zostawić blachę w temperaturze pokojowej na całą noc do podsuszenia się ciastek.
 
Do ciasta można dodać skórkę startą z 1 pomarańczy.
 
Czekolada na gorąco z przyprawami korzennymi
Chocolat chaud aux  épices douces
 
200 g gorzkiej czekolady
20 g kakao w proszku (bez cukru)
500 ml mleka
500 ml słodkiej śmietanki
50 g cukru
1/4 łyżeczki mielonych goździków
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
1/4 łyżeczki mielonego imbiru
1/4 łyżeczki mielonego kardamonu
3 łyżki (45 ml) rumu (opcjonalnie)
 
Czekoladę połamać w kostki. Zagotować mleko z cukrem i korzennymi przyprawami. Zdjąć z ognia. Dodać czekoladę i kakao. Wymieszać do połączenia się składników. Dodać śmietankę i rum i mieszając podgrzewać do osiągnięcia temperatury, w jakiej chcecie pić czekoladę. Ewentualnie dosłodzić jeszcze do smaku.
 


Przepis na ciasteczka Andrew Rushton i Katalin Fekete z książki "Swiss cookies".
Przepis na czekoladę Lenôtre i Philippe Gobet z książki "Les douceurs de l'enfance"

wtorek, 24 grudnia 2013

Wesołych Świąt 2014

 
 
Kochani,
życzę Wam radosnych, rodzinnych, ciepłych Świąt i cudownej atmosfery pełnej bliskości.

Wesołych Świąt.

niedziela, 22 grudnia 2013

Śledzie na dwa sposoby. Polskie z piernikiem i orzechami i szwedzkie z burakami i chrzanem.

 
Czas przyspiesza coraz bardziej. Chciałabym, żeby doba wydłużyła się o połowę, a w pracy rozdawali urlopy. Jak co roku nie mogę się nadziwić, że Wigilia, to dzień pracy. Przydałaby się bardziej wolna, niż 6 stycznia.
Większość przygotowań już za mną, ale... to był bardzo pracowity weekend.
 
Dzisiaj dwa śledziowe przepisy. Słodkie z burami i chrzanem i polskie w pierniku i orzechach. Te drugie to ulubione mojego syna.
 
 
Szwedzkie śledzie z burakami i chrzanem
 
200 g buraków
1 szalotka
75 g świeżego chrzanu w korzeniu
500 ml octu cydrowego lub na białym winie
300 g cukru
5 liści laurowych


20 płatów wymoczonych solonych śledzi
1 cebula (najlepiej cukrowa)
 
Buraki, szalotkę i chrzan obrać i pokroić w cienkie plastry. Włożyć do rondelka. Zalać octem i 100 ml wody. Dodać cukier i liście laurowe. Całość zagotować, zmniejszyć ogień i gotować przez 30 minut.  Zdjąć z ognia i pozostawić do wystudzenia. Śledzie pokroić na 1-2 cm kawałki i przełożyć do słoika. Zalać zalewą i wstawić do lodówki na 1-2 dni. Podawać odsączone z zalewy, posypane cebulą pokrojoną w cienkie piórka. Śledzie można przechowywać w lodówce do 3 tygodni.
 
 
Śledzie z piernikiem i orzechami włoskimi
 
zalewa
1 szklanka (250 ml) oleju z pestek winogron lub innego o neutralnym smaku
4 goździki
2 liście laurowe
6 ziaren pieprzu
laska cynamonu
1 łyżka startego imbiru
 
125 g wysuszonego piernika
125 g drobno posiekanych orzechów włoskich
2 łyżki miodu
2 łyżki octu balsamicznego
1/2 łyżeczki posiekanego rozmarynu
1/2 - 1  łyżka startego imbiru
 
4 - 6 płatów wymoczonych solonych śledzi
 
Wszystkie składniki zalewy włożyć do rondelka i podgrzać. Zdjąć z ognia i pozostawić do wystudzenia. Śledzie pokroić na 1-2 cm kawałki i przełożyć do słoika. Zalać zalewą i wstawić do lodówki na 1-2 dni. Piernik zetrzeć na tarce lub zmiksować w malakserze na proszek. Dodać orzechy, podgrzany miód, ocet, rozmaryn i imbir. Wymieszać. Odsączyć śledzie z zalewy i wymieszać z masą piernikową. Można podawać od razu.
 
 
 

środa, 18 grudnia 2013

Zimtsterne - szwajcarskie gwiazdki cynamonowe. Pyszne.

 
Ciasteczka pachną cynamonem, okna lśnią, obrusy przyniesione z magla, światełka migoczą na ścianie... dużo rzeczy mam zrobionych, ale dużo jeszcze przede mną.
 
Zimtsterne to szwajcarska klasyka świąteczna wśród ciastek. Chrupiące na wierzchu, a ciągnące w środku. Taką konsystencję uzyskuje się dzięki suszeniu ciastek przed pieczeniem. Łatwo je zrobić. Trochę

  problemu może sprawić wałkowanie dość klejącego ciasta. Wystarczy jednak podsypać cukrem blat i wierzch ciasta i wałkować je przez kawałek papieru do pieczenia lub folię. Foremkę prze wykrawaniem również warto zanurzyć w cukrze. Małe triki, które pozwolą łatwo zrobić te przepyszne ciastka. Upiekłam je na święta, ale nie został po nich żaden ślad. Przede mną powtórka, bo to świetne ciasteczka. Klasycznie lukrowane są przed pieczeniem (i suszeniem) lub też po. Ja tym razem zrobiłam je z minimalną ilością lukru.
I tak są słodkie.
 
 

 
Zimtsterne
 
2 białka
szczypta soli
250 g cukru pudru
350 g drobno zmielonych migdałów
1  1/2 lyżki cynamonu
1/2 lyżeczki kirschu (lub soku z cytryny)

1 białko
 170 g cukru pudru
Zmiksować białka z solą na pianę (przy wyjmowaniu trzepaczek miksera z piany powinny tworzyć się wierzchołki). Dodać cukier puder i zmiksować całość na sztywną lśniącą pianę.  Dodać migdały, cynamon i kirsch (lub sok z cytryny), dobrze wymieszać do uzyskania gęstego ciasta. Ciasto rozwałkować pomiędzy dwoma arkuszami papieru do pieczenia lub folii spożywczej  na grubość ok. 7 mm. Można również rozwałkować je na blacie podsypanym cukrem (nie używać mąki).  Wykrawać gwiazdki, układać je na dużej blasze wyłożonej papierem, a następnie zostawić je do wyschnięcia na całą noc.  
Piec przez 3-5 minut w temperaturze 250°C. Studzić na kratce.
Lukrować gęstym lukrem utartym z cukru pudru i białka.


Przepis Andrew Rushton i Katalin Fekete z książki "Swiss cookies".

wtorek, 17 grudnia 2013

Inlagd sill - najsłynniejsze szwedzkie śledzie.


Senaps sill,
lök sill, havtorn sill, midsommar sill, ansjoviskryddar sill, dill sill, vitlök sill,  skärgårds sill,  brännvins sill... dziwnie brzmiące nazwy, ale doskonałe receptury. Szwedzkie śledzie.  Wybór przepisów jest imponujący. Najbardziej znany i popularny jest przepis na inlagd sill. Marynowane w słodkiej octowej zalewie z dodatkiem czerwonej cebuli i marchwi. Przepis na nie dostałam wiele lat temu od mojej szwedzkiej sąsiadki  i robię je kilka razy do roku. Są pyszne i ciężko się znudzić ich aromatem. Jak lubicie słodkie smaki w zalewie śledziowej, to ten przepis jest dla Was.  
Przepis jest bardzo prosty. Śledzie można przechowywać w lodówce do miesiąca. 

Jeżeli podoba Wam się ten przepis, to polecam i TEN (z dodatkiem jałowca)   
     
 

Inlagd sill
 
4 filety śledziowe (najlepiej matjas, ale o prawdziwe jest trudno)
1 czerwona cebula (pokrojona w kostkę)
10 kulek ziela angielskiego (lekko zmiażdżonych)
3 listki laurowe
150 ml octu (zwykłego)
100 g cukru
1 średnia marchew (pokrojona 3-4 mm plastry)
150 ml wody
5 ziaren pieprzu  (lekko zmiażdżonych)
 
Wszystko oprócz śledzi włożyć do rondelka i zagotować. Zestawić z ognia i całkowicie wystudzić. Wymoczone śledzie pokroić na 3-4 cm kawałki. Przełożyć do słoika. Zalać marynatą (razem z cebulą, marchwią i przyprawami). Przechowywać w lodówce do miesiąca.    
 
 

niedziela, 15 grudnia 2013

Skandynawskie pierniczki z daktylami


Ostatnio moje piątki wyglądają podobnie. Wieczorem wyrabiam ciasto, które potrzebuje leżakowania w chłodzie przez noc, a rano piekę ciasteczka. Korzenne zapachy budzą domowników (co jest bardzo dla nich przyjemne), a ja razem z kotem miło spędzam czas przy wykrawaniu pierniczków.
Coś jest w imieniu naszego kota (Cynamon), że ma taką słabość do pierniczków. Wystarczy chwila nieuwagi, żeby ukradł ciasteczko i zaszył się w kącie ze zdobyczą.
A wyobrażacie sobie jego pełen uwielbienia wzrok, kiedy wałkuję pierniczki?
 
Te dzisiejsze są bardzo podobne do klasycznych szwedzkich pierniczków pepparkakor. Podobne, ale jednak inne. Dodatek daktyli nadaje im karmelowego smaku i szybciej miękną po upieczeniu. Łatwe do wykrawania i trzymają kształt po upieczeniu.
Daktyle powinny być miękkie. Dzięki temu zmiksują się na gładką masę i dobrze połączą z ciastem.
 

 
Skandynawskie pierniczki z daktylami
 
80 g daktyli (miękkie, bez pestek)
2 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka mielonego imbiru
1 łyżeczka mielonego ziela angielskiego
1 łyżeczka sody
300 g mąki pszennej
200 g masła w temperaturze pokojowej
150 g jasnego cukru muscovado (lub innego brązowego)
2 łyżki miodu
1 jajko lekko ubite
 
cukier puder do posypania pierniczków
 
Daktyle pokroić na małe (1/2 cm) kawałki i zmiksować w malakserze na jednolitą masę. W misce zmiksować masło z cukrem, korzennymi przyprawami i daktylami. Dodać jajko i miód i ponownie miksować do połączenia składników. Dodać mąkę wymieszaną z sodą i zmiksować na gładkie ciasto. Uformować z niego kulę i zawinąć w folię spożywczą. Włożyć do lodówki na całą noc.
Nagrzać piekarnik do 200 stopni C. Na lekko podsypanym mąką blacie rozwałkować ciasto na grubość 4 mm. Wykrawać foremkami różne kształty. Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (zachowując między pierniczkami 2 cm odstępy). Piec na środkowym poziomie piekarnika przez 8-10 min. Studzić na kratce.
Posypać cukrem pudrem lub polukrować.
 


PrzepisMiisa Mink z książki "Nordic Bakery cookbook"

sobota, 14 grudnia 2013

Śledzie w porto z sosem imbirowym.


Dzisiaj wyruszam na zakupy po kolejną partię śledzi. Dobre śledzie to podstawa, żeby zrobić z nich dobre danie. Jak już są, można z nich tworzyć cuda. Przede mną jeszcze śledzie w pierniku i orzechach włoskich (ulubione synka), śledzie w oleju rzepakowym (lub lnianym) tłoczonym na zimno z cebulą i cytryną (moje ulubione), słodkie szwedzkie - Inlagd sill i marynowane z burakami... Trochę ich będzie. A dzisiaj zostawiam przepis na śledzie w porto. Ukochane przez moją córeczkę. Nie ma tych śledzie, to święta są dla niej niepełne.
To śledzie dla miłośników tych ryb w wersji ze słodką nutą. Jeżeli nie macie porto, można użyć słodkie sherry (cream sherry).
 
Dobrego weekendu Wam życzę.
 

Śledzie w porto
 
4 filety śledziowe (solone)
50 ml porto (lub cream sherry - słodkie)
3 łyżki octu balsamicznego
1 łyżka cukru
1 duża cebula
1 łyżeczka gorczycy
1/2 łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu
 
sos
25 g migdałów w płatkach
50 g rodzynek
50 ml porto (lub cream sherry - słodkie)
1/2 łyżki świeżo startego imbiru
3 łyżki ketchupu
8-10 łyżek majonezu
 
Śledzie namoczyć w wodzie przez kilka godzin (zmieniając wodę co 2 -3 godziny). Ostatnie moczenie może być w mleku. Do słoiczka włożyć rodzynki i zalać je 50 ml porto. Zamknąć i odstawić na 2 dni.
Wymieszać 50 ml gorącej wody z cukrem. Odstawić do wystudzenia. Dodać ocet balsamiczny i 50 ml porto. Odstawić.
Wymoczone śledzie pokroić w skośne 2-3 cm kawałki i układać warstwami w słoiku. Każdą warstwę posypać gorczycą, pieprzem i cebulą pokrojoną w cienkie plastry. Zalać zalewą, zamknąć i odstawić do lodówki na 2-7 dni. Po tym czasie podawać śledzie same (wyjęte z zalewy) lub z sosem imbirowym.  
Sos. Wymieszać majonez, ketchup, starty imbir, namoczone rodzynki i płatki migdałowe. Polać śledzie sosem.
 

wtorek, 10 grudnia 2013

Gløgg - domowy koncentrat i rozgrzewający napój.

 
Mam słabość do grzanych win. Francuskie vin chaud i włoskie vin brulé , austriacki i niemiecki poncz i Glühwein, skandynawski gløgg i  glögg , angielski bishop i mulled wine, holenderski bisschopswijn... podobne, ale jednak inne.
Jedyne grzane wino, które mnie pokonało i nie dałam rady wypić to był Grzaniec galicyjski.
 
Grzane wino pijemy zawsze po powrocie ze świątecznego i Noworocznego spaceru, przy oglądaniu "To właśnie miłość" ("Love actually"), w grudniowe wieczory, przy spotkaniach ze znajomymi... Krótkie, ciemne i zimne dni sprzyjają robieniu ciepłych, korzennych wersji wina. Staram się mieć zawsze w domu koncentrat korzenny, który pozwala mi na błyskawiczne przyrządzenie szklaneczki lub dwóch grzanego wina. Koncentrat do przyrządzenia szwedzkiego  glögga można kupić w sklepie Ikea albo... zrobić samemu.
 
Grzane wino z korzeniami to w Szwecji i Islandii glögg, a w Norwegii i Danii gløgg.
 
Koncentratu używam też jako dodatku do rozgrzewającej herbaty i dodatku aromatyzującego do lukru.
 
Poniżej znajdziecie linki do przepisów na inne świąteczne napoje.
 
 



Gløgg
 koncentrat

200 ml soku z czarnej porzeczki
75 ml soku świeżo wyciśniętego z cytryny
20 goździków
10 kardamonów w łupinkach (lekko rozkruszonych)
2 laski cynamonu (po około 6 cm każda)
200 g cukru

Wszystkie składniki włożyć do garnka. Dolać 300 ml wody. Przykryć i doprowadzić do zagotowania. Zmniejszyć ogień i podgrzewać całość przez 30 minut. Przecedzić i przelać do wyparzonej butelki.

Gløgg

1 butelka (750 ml) czerwonego wina
250 ml koncentratu gløgg (z przepisu powyżej)
150 g migdałów bez skórki (pokrojonych w grube kawałki)
150 g rodzynek

Wszystkie składniki włożyć do garnka. Podgrzewać całość przez 10 minut nie doprowadzając do zagotowania. Podawać w szklankach razem z łyżeczką (do wyjadania bakalii)
 


Przepis Trine Hahnemann z książki "Scandinavian Christmas"

Boże Narodzenie - linki do przepisów



BOŻE NARODZENIE

Ciasteczka maślane z wanilią II (duńskie) 
Ciasto bananowo czekoladowe z figami i orzechami 
Ciasto czekoladowe ze śliwkami i armagnacem
Ciasto czekoladowe ze śliwkami i armagnacem II (bez mąki)
Ciasto czekoladowo kasztanowe
Ciasto czekoladowo pomarańczowe z Ladurée
Ciasto daktylowo orzechowe z dodatkiem herbaty Earl Grey
Ciasto drożdżowe z wiśniami i migdałami (szwajcarska) 
Ciasto figowo orzechowe (greckie) 
Ciasto karmelowo orzechowe 
Ciasto korzenne z borówkami (szwedzkie) 
Ciasteczka marcepanowo pomarańczowe z makiem
Ciasteczka z dodatkiem mąki gryczanej 
Ciasto migdałowo pomarańczowe
Ciasto żurawinowe (odwracane)
Ciasto żurawinowo pomarańczowe z orzechami
Ciasto żurawinowo migdałowe z przyprawą "pięć smaków"
Crinkles (czekoladowe ciasteczka)
Czekolada na gorąco korzenna
Deser czekoladowy z suszonymi śliwkami
Deser makowyDrożdżowy wieniec marcepanowo żurawinowy
Drożdżowy wieniec bakaliowy (austriacki)
Drożdżowy wieniec żurawinowo marcepanowy (duński)
Drożdżowy wieniec z wiśniami i migdałami (skandynawski)
Drożdżówki żurawinowe z marcepanem
Eggnog
Elisenlebkuchen niemieckie pierniczki (bezglutenowe) 
Hedgehog żurawinowo pistacjowe
Filet Mignon
Mleko korzenne (rozgrzewające) 
Muffinki żurawinowo marcepanowe
Muffinki żurawinowe
Muffinki z suszonymi wiśniami
Nalewka żurawinowo pomarańczowa 
Nalewka cytrynowo miodowa 
Nalewka pomarańczowa
Nalewka śliwkowa z whisky
Napój korzenny z jabłkami
Nusstaler - ciasteczka orzechowo czekoladowe (niemieckie)
Panettone (ciasto drożdżowe)
Pandoro di Verona
Panforte di Siena
Panpepato - ciasto dojrzewające (włoskie)
Pain d'épices (francuski piernik Pierre'a Hermé)
Pain d' Épices (francuski pienik) z Ladurée
Pasztet z pistacjami i suszonymi śliwkami (ulubiony)
Pâté z wątróbek drobiowych z galaretką z rabarbaru 
Pie żurawinowy z likierem pomarańczowym 
Pierniczki norymberskie
Pierniczki Basler Läckerli (szwajcarskie)
Pierniczki Basler Läckerli II (szwajcarskie)
Pierniczki z daktylami (szwedzkie)
Piernik z nadzieniem morelowym (austriacki)
Piernik nadziewany powidłami (ulubiony)
Pepparkakor (szwedzkie pierniczki)
Piersi z kurczaka z nadzieniem żurawinowym
Poncz wiedeński
Poncz wiedeński II
Prażone pestki z przyprawami (dobre na prezent)
Purée selerowe z oliwą truflową i orzechami włoskimi 
Ricciarelli (ciasteczka migdałowe)
Rogale świętomarcińskie
Rolada z faszerowanego szczupaka
Sałatka śledziowa z burakami (szwedzka)
Schab pieczony z liści laurowymi
Schab z nadzieniem jabłkowo żurawinowym (pyszny)
Schab z nadzieniem żurawinowo jabłowym
Schab z szałwią i syropem klonowym
Semifreddo żurawinowe z likierem Grand Marnier
Sernik kajmakowy z gruszkami na piernikowym spodzie
Sernik speculoos
Sernik waniliowy z żurawinami 
Shortbread  
Skórka pomarańczowa
Sos tatarski
Stollen (niemiecki)
Stollen II (niemiecki)
Stollen III z żurawinami i marcepanem (niemiecki)
Śledzie marynowane - inlagd sill (szwedzkie)
Śledzie z koprem i jałowcem - na słodko (szwedzkie)
Śledzie w oleju lnianym  
Śledzie w porto z sosem imbirowym 
Śledzie w sosie chrzanowym z jabłkiem i kaparami (szwedzkie) 
Śledzie w sosie musztardowym ze Skanii (szwedzkie)
Śledzie w sosie musztardowo koperkowym (szwedzkie) 
Śledzie w sosie musztardowym (szwedzkie) 

niedziela, 8 grudnia 2013

Basler Läckerli - słynne szwajcarskie pierniczki.


Basler Läckerli (pierniczki z Bazylei) to jedne z moich ulubionych świątecznych wypieków. Łączą w sobie smak korzennych przypraw, skórki pomarańczowej i migdałów.  Przetestowałam wiele przepisów na te pierniczki. Jedne bliższe są w smaku i konsystencji oryginałowi (tych z  Läckerli Huus) , inne trochę odbiegają, ale to akurat nie jest dla mnie tak ważne. Najistotniejszy jest ich smak.
Pierniczki najlepsze są po 1-2 dniach leżakowania w puszce
 
Polecam Wam też Basler Läckerli  z przepisu Pierre'a Hermé . Znajdziecie je TUTAJ. Zdjęcia kiepskie, ale przepis doskonały.
 
Dobrego tygodnia Wam życzę (i sobie też).


 
Basler Läckerli
 
200 g (1 szklanka) cukru
2 łyżki (30 ml) płynnego miodu
szczypta soli
4 jajka
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki mielonych goździków
1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
1/4 łyżeczki mielonej kolendry
1/8 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
skórka starta z 1 cytryny
120 g (1 szklanka) kandyzowanej skórki pomarańczowej
120 g mielonych orzechów laskowych
120 g mielonych migdałów
60 g (1/4 szklanki) stopionego masła
250 g (1 3/4 szklanki) mąki pszennej
 
lukier
150 g  (1 1/4 szklanki) cukru pudru
1 łyżka kirschu lub soku z cytryny
2 łyżki wody
3 - łyżki skórki pomarańczowej
 
Nagrzać piekarnik do 180 stopni C.
W misce zmiksować jajka, miód, cukier, przyprawy korzenne, skórkę z cytryny i sól. Dodać mielone orzechy i migdały, skórkę pomarańczową i stopione masło. Miksować do połączenia składników. Dodać mąkę i ponownie zmiksować. Wyłożyć ciasto do formy (30x30 cm) pokrytej papierem do pieczenia. Wyrównać wierzch.
Wstawić do piekarnika i piec 20-25 minut.
Zmiksować składniki lukru na gładką masę.
Ciasto wyjąć z piekarnika i na jeszcze gorącym rozprowadzić lukier. Na wierzchu rozsypać skórkę pomarańczową.
Studzić na kratce.
Kroić na kwadraty o boku 4 cm. Przechowywać w puszce. Najlepsze są po 1-2 dniach leżakowania.
 

Przepis Andrew Rushton i Katalin Fekete z książki "Swiss cookies".

sobota, 7 grudnia 2013

Rolada z faszerowanego szczupaka i sos tatarski. Nasze obowiązkowe danie na świąteczny stół.


Mój tata nie wyobrażał sobie Świąt bez rolady z faszerowanej ryby i sosu tatarskiego. Moja mama, która w ogóle nie jada ryb, zawsze robiła to danie najlepiej w całej rodzinie. Okazuje się, że można nie lubić smaku i zapachu ryb i stworzyć pyszne danie bez próbowania. Po moim ślubie przybył w rodzinie kolejny miłośnik tego zestawienia.
Na Święta faszerowaną rybę zawsze robi moja mama, a w ciągu roku ja.
A sosu tatarskiego i tak zawsze jest za mało. Wszyscy go bardzo lubią, wręcz uwielbiają. Idealnie sprawdza się też jako dodatek do zimnych mięs. Można przechowywać go w lodówce do 4 dni.
W tym daniu doskonale łączy się smak delikatnej ryby i wyrazistego, lekko słodkawego sosu.
Robiąc faszerowane ryby trzeba pamiętać, że te dania potrzebują doby w lodówce, żeby wszystkie smaki się połączyły i dojrzały.
 
Moja mama robi naturalną galaretę z wywaru rybno warzywnego, ja dodaję żelatynę do wywaru z jarzyn.
 


Rolada z sandacza
 
1200 g filetów z sandacza (lub z innej ryby)
2 duże cebule
2 łyżki masła
1 włoszczyzna (4 duże marchwie, 1 duża pietruszka, pół selera i por)
3 liście laurowe
6 ziaren ziela angielskiego
2 goździki
1 bułka kajzerka (wysuszona - czerstwa)
100 ml śmietanki kremówki
3 jajka
25 g migdałów pokrojonych w słupki (opcjonalnie)
50 g jasnych rodzynek
1 łyżeczka kaparów  (opcjonalnie)
3 łyżki cukru
2 -3 łyżeczki żelatyny
sól
świeżo zmielony pieprz
 
Obraną włoszczyznę pokroić na duże kawałki i włożyć do garnka. Zalać 5 szklankami (1,5 litra) i dodać 1 grubo posiekaną cebulę, liście laurowe, ziele angielskie, goździki, 1,5 łyżeczki soli i 2 łyżki cukru. Gotować pod przykryciem przez 40 minut. W tym czasie namoczyć w śmietance połamaną na kawałki bułkę. Drugą cebulę drobno posiekać i zeszklić na 2 łyżkach masła. Cebula nie powinna się zrumienić. Rybę wraz z namoczoną bułką zmielić i przełożyć do miski. Dodać podsmażoną cebulę, żółtka z 3 jaj, rodzynki, kapary, migdały, 1 łyżkę cukru. Posolić i popieprzyć do smaku. Wymieszać i dobrze wyrobić masę łyżką lub dłonią. Z białek ubić sztywną pianę i dodać ją do masy rybnej. Delikatnie wymieszać całość łyżką lub szpatułką. Wywar przecedzić i przelać gorący do podłużnego garnka do gotowania ryb. Czystą ściereczkę lub potrójnie złożoną gazę posmarować olejem. Ułożyć na niej masę rybną. Całość uformować w roladę i zawinąć w ściereczkę. Końce związać bawełnianym sznurkiem. Delikatnie przełożyć do garnka z wywarem. Gotować na najmniejszym ogniu przez 1 godzinę. Zostawić rybę w wywarze do całkowitego wystudzenia (najlepiej na noc).
Pokroić roladę w grube plastry i ułożyć na półmiskach. Przecedzić wywar i dodać do niego żelatynę (1 łyżeczka na 1 szklankę wywaru). Podgrzać do jej rozpuszczenia. Odstawić do wystudzenia. Zastygającą polać kawałki ryby na półmisku. Wstawić do lodówki na 24 godziny.
Z masy rybnej można również uformować pulpeciki i gotować je bezpośrednio w wywarze. Trzeba wtedy skrócić czas gotowania.
 
Sos tatarski
 
100 g marynowanych grzybków (prawdziwków, ewentualnie podgrzybków)
100 g ogórków konserwowych
1 jajko ugotowane na twardo
50 g chrzanu (ze słoiczka)
100 g majonezu
100 g jogurtu naturalnego
100 g kwaśnej śmietany
3 łyżeczki cukru
 
Ogórki i grzybki drobno posiekać (można użyć do tego malaksera). Przełożyć do miski. Dodać drobno posiekane jajko i pozostałe składniki. Wymieszać i ewentualnie dosolić do smaku. Sos powinien być wyraźnie słodkawy w smaku. Przechowywać w lodówce do 4 dni. Wyjąć z lodówki na godzinę przed podaniem.
 



LinkWithin

Related Posts with Thumbnails