niedziela, 30 czerwca 2013

Konfitury truskawkowe i rabarbarowe Christine Ferber. Sześć przepisów.


 
Wakacje. Czekałam z utęsknieniem na tę chwilę. Mimo, że jest zimno i strasznie gryzą komary cieszę się ogromnie, że w końcu jestem nad Bałtykiem. Grzeję się w słońcu, które tylko czasami wychodzi za chmur i planuję... chyba jednak nic nie planuję. Chcę ładować akumulatory i korzystać z każdej wolnej chwili. Po to są wakacje (czytaj dwutygodniowy urlop).
W kuchni na pewno spędzę trochę czasu, bo mam nową, piękną kuchnię i... lubię. A reszta... zobaczymy.
Przed wyjazdem przerobiłam trochę owoców i tu pewnie też przerobię. Jak nie korzystać z tego, że mam pod nosem prawdziwe kaszubskie truskawki  i kwiaty bzu czarnego w pełnym rozkwicie.
 
Wypoczywajcie i cieszcie się latem. 
 



Konfitura truskawkowa z malinami i octem balsamicznym
 
700 g odszypułkowanych małych truskawek
500 g malin
450 g cukru (w oryginalnym przepisie 900 g)
sok z małej cytryny
100 ml/g wody
1 2/3 łyżki octu balsamicznego
5 ziaren pieprzu (świeżo zmielonych)
 
Umyte i osuszone truskawki przekroić na pół. Wymieszać je w misce z cukrem i sokiem z cytryny. Przykryć miskę folią i wstawić na noc do lodówki.
 Następnego dnia. Maliny włożyć do garnka i zalać je wodą. Doprowadzić do zagotowania i gotować kilka minut. Przełożyć je na sito i lekko uciskając odsączyć sok od owoców. Truskawki odsączyć na sicie. Płyn odsączony z truskawek i sok malinowy przelać do garnka. Doprowadzić do zagotowania na dużym ogniu. Odszumować. Gotować przez 10-15 minut do uzyskania lekkiego syropu (lub temperatury 105 stopni C). Dodać truskawki, pieprz i ocet balsamiczny. Doprowadzić do zagotowania i gotować 5 minut delikatnie mieszając. Przełożyć gorącą konfiturę do wyparzonych, gorących słoików.
 
 
 
Konfitura truskawkowa z przyprawami korzennymi i winem Pinot Noir
 
700 g odszypułkowanych małych truskawek
1 1/4 szklanki (300 g) wina Pinot Noir
400 g cukru (w oryginalnym przepisie 800 g)
1 laska cynamonu
2 gwiazdki anyżu (nie dodałam)
1/8 łyżeczki świeżo mielonej gałki muszkatałowej
3 goździki
200 g galaretki jabłkowej (dałam 3 łyżki pektyny jabłkowej)
 
 
Umyte i osuszone truskawki wymieszać w misce z cukrem i winem i przyprawami korzennymi. Przykryć miskę folią i wstawić na noc do lodówki.
 Następnego dnia. Zagotować całość w garnku. Przełożyć do miski i wystudzić.  Przykryć miskę folią i wstawić na noc do lodówki.
Trzeciego dnia. Truskawki odsączyć na sicie. Płyn odsączony z truskawek przelać do garnka. Doprowadzić do zagotowania na dużym ogniu. Odszumować. Gotować przez 10-15 minut do uzyskania lekkiego syropu (lub temperatury 105 stopni C). Dodać truskawki i galaretkę jabłkową lub pektynę. Doprowadzić do zagotowania i gotować 5 minut delikatnie mieszając. Odszumować. Przełożyć gorącą konfiturę do wyparzonych, gorących słoików.
 
 
 
Konfitura truskawkowa z galaretką z czerwonych porzeczek i z pieprzem
 
1000 g odszypułkowanych małych truskawek
450 g cukru (w oryginalnym przepisie 900 g) i 400 g cukru
sok z dwóch małych cytryn
750 g odszypułkowanych czerwonych porzeczek (użyłam mrożonych) lub 500 ml soku porzeczkowego
100 ml/g wody
5 ziaren pieprzu (świeżo zmielonych)
 
Umyte i osuszone truskawki przekroić na pół. Wymieszać je w misce z cukrem (450 g) i sokiem z jednej cytryny. Przykryć miskę folią i wstawić na noc do lodówki.
Następnego dnia. Zagotować całość w garnku. Przełożyć do miski i wystudzić.  Przykryć miskę folią i wstawić na noc do lodówki.
Trzeciego dnia. Porzeczki włożyć do garnka i zalać je wodą. Doprowadzić do zagotowania i gotować kilka minut. Przełożyć je na sito i lekko uciskając odsączyć sok od owoców. Truskawki odsączyć na sicie. Płyn odsączony z truskawek przelać do garnka wraz z sokiem z porzeczek, sokiem z drugiej cytryny i resztą (400 g) cukru. Doprowadzić do zagotowania na dużym ogniu. Odszumować. Gotować przez 10-15 minut do uzyskania lekkiego syropu (lub temperatury 105 stopni C). Dodać truskawki i pieprz. Doprowadzić do zagotowania i gotować 5 minut delikatnie mieszając. Odszumować. Przełożyć gorącą konfiturę do wyparzonych, gorących słoików.
 

Konfitura rabarbarowa z jabłkami i winem Gewürztraminer
 
400 g rabarbaru (pokrojonego w 1/2 cm kawałki)
500 g (ok 2 sztuki) jabłek Granny Smith - waga owoców po obraniu
400 g cukru (w oryginalnym przepisie 800 g)
3/4 szklanki (200 g) wina Gewürztraminer
sok z małej cytryny
 
Rabarbar wymieszać w misce z cukrem, sokiem z cytryny, winem i pokrojonymi na małe kawałki obranymi jabłkami. Do jabłek użyłam tarki krojącej na julienne.  Przykryć miskę folią i wstawić na noc do lodówki.
Następnego dnia. Owoce  odsączyć na sicie. Płyn odsączony z owoców przelać do garnka. Doprowadzić do zagotowania na dużym ogniu. Odszumować. Gotować przez 10-15 minut do uzyskania lekkiego syropu (lub temperatury 105 stopni C). Dodać owoce. Doprowadzić do zagotowania i gotować 10 minut delikatnie mieszając. Odszumować. Przełożyć gorącą konfiturę do wyparzonych, gorących słoików.
 

Konfitura rabarbarowa z bananami sokiem i skórkami cytrusów
 
500 g rabarbaru (pokrojonego w 1 cm kawałki)
500 g bananów (pokrojonych  w 1/2 cm kawałki) - waga owoców po obraniu
sok i drobno starta skórka z 1 pomarańczy
sok i  drobno starta skórka z 1 cytryny
400 g cukru (w oryginalnym przepisie 850 g)
 
Wszystkie składniki konfitury wymieszać w misce. Przykryć folią i odstawić na 1 godzinę do maceracji. Przełożyć całość do garnka i zagotować. Przełożyć do miski i wystudzić.  Przykryć miskę folią i wstawić na noc do lodówki.
Następnego dnia. Owoce  odsączyć na sicie. Płyn odsączony z owoców przelać do garnka. Doprowadzić do zagotowania na dużym ogniu. Odszumować. Gotować przez 10-15 minut do uzyskania lekkiego syropu (lub temperatury 105 stopni C). Dodać owoce. Doprowadzić do zagotowania i gotować 5 minut delikatnie mieszając. Odszumować. Przełożyć gorącą konfiturę do wyparzonych, gorących słoików.
 
 
Konfitura rabarbarowa z pomarańczami i jabłkami
 
200 g pomarańczy
500 g rabarbaru (pokrojonego w 3-4 mm kawałki)
500 g (ok 2 sztuki) jabłek  - waga owoców po obraniu
200 g cukru + 400 g cukru (w oryginalnym przepisie 800 g)
100 ml/g wody
sok z małej cytryny
 
Dobrze wyszorowane pomarańcze pokroić wraz ze skórką w bardzo cienkie plastry (odrzucając pierwszy i ostatni plaster). Przełożyć je do garnka z cukrem (200 g) i wodą. Gotować przez około 10-15 minut na małym ogniu, do chwili aż pomarańcze staną się przezroczyste. Dodać rabarbar i pokrojone na małe kawałki obrane jabłka, resztę cukru i sok z cytryny. Do jabłek użyłam tarki krojącej na julienne. Doprowadzić do zagotowania na dużym ogniu i gotować 5 minut delikatnie mieszając. Odszumować. Przełożyć gorącą konfiturę do wyparzonych, gorących słoików.
 

Przepisy na konfitury Christine Ferber z książki "Mes confitures".

wtorek, 25 czerwca 2013

Hummus z pieczoną marchwią i przyprawą ras el hanout.

 
Ostatnio dochodzę do wniosku, że człowiek powinien brać ze trzy dni urlopu przed... urlopem. Jesteśmy na kilka dni przed wyjazdem na wakacje, a ja zaczynam łapać się na tym, że chyba się nie wyrobię z wszystkim. Mam jeszcze masę rzeczu do załatwienia, a dołożyłam sobie jeszcze domowe przetwórstwo owocowe. Żal nie przetworzyć rabarbaru i truskawek. W tym roku przerabiam oprócz domowej klasyki sześć nowych receptur. i Zastanawiam się czemu sześć i czemu na kilka dni przed wakacjami.
 
W związku z nawarstwieniem spraw i panujących upałów domowe jedzenie ma być proste i zimne. Dużym powodzeniem wśród domowych posiłków cieszy się hummus z pieczoną marchewką na domowych chlebie na zakwasie. Wyniosłam z domu tradycję pieczenia warzyw i szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie, żeby były one nieobecne w mojej kuchni. Zdarza mi się, że piekę wiekszą ilość marchwi i buraków i wykorzystuję je przez kolejne dni do różnych potraw. Spotęgowana przez pieczenie słodycz marchwi dodaje hummusowi nowego wymiaru.
Proporcje marchwi do ciecierzycy są trochę orientacyjnie. Czasami dodaję mniej, czasami więcej... hummus z pieczoną marchwią i przyprawą ras el hanout jest pyszny.
 
Tę marokańską mieszankę przypraw czasami sama przygotowuję, a czasami korzystam z gotowej. W czasie gorączki przed wyjazdowej idę na skróty. Kiedyś napiszę Wam recepturę na domową mieszankę, ale nie dzisiaj. Dzisiaj użyłam sklepowej. Jest w niej kardamon, goździki, cynamon, chilli, kolendra, kumin, papryka, kozieradka i kurkuma.   
 
 
 
Hummus z pieczoną marchwią i przyprawą ras el hanout
 
300 g młodej marchwi
2 łyżeczki przyprawy  ras el hanout
5 łyżek oliwy
1/2 łyżeczki soli
1 puszka ciecierzycy (około 240 g po odsączeniu)
2 ząbki czosnku
sok z jednej cytryny
3 łyżki pasty tahini
 
Obrane marchewki (duże przekroić na pół) ułożyć w płaskiej formie, polać 1 łyżką oliwy i posypać 1 łyżeczką przyprawy  ras el hanout. Piec około 20 minut w temperaturze 200 stopni C. Marchewki powinny lekko przypiec się na brzegach i być miękkie. Przełożyć je do blendera wraz z pozostałymi składnika i zmiksować na gładką masę. Jeżeli  hummus wyjdzie zbyt gęsty dodać 1-2 łyżki wody. Przechowywać w lodówce.





niedziela, 23 czerwca 2013

Taillé de Goumoens czyli za co kocham Szwajcarię.



Jak otworzyłam walizkę po powrocie ze Szwajcarii do domu ,to sama oniemiałam czego tam nie ma. Oczywiście pół walizki zajmowały sery i czekolada, ale to nie jest niezwykłe. W moim bagażu znalazła się też mąka chlebowa z regionu Vaud, super tłusta śmietana z Gruyère, bób w strąkach i kolekcja nowych tasiemek, a w torebce wiozłam czajnik. Ten czajnik budził zdumienie podczas kontroli bezpieczeństwa, ale w trosce o niego nie mogłam pozwolić mu podróżować w walizce. Taki czajnik marzył mi się od dawna do mojej nowej kuchni nad morzem, ale miał dla mnie zaporową cenę. A w Szwajcarii był na promocji w cenie filiżanki w Polsce.
 
Kiedy w Polsce nastały upały, nawet nie miałam ochoty na gotowanie ciepłych dań, a co dopiero na włączanie piekarnika. Dni mijały, termin ważności mojej cennej śmietany zbliżał się ku końcowi, ale udało się. Poranek zaczął się deszczem i chłodem i mogłam w końcu upiec upragnione ciasto. Słuchałam opowieści o jego niezwykłym smaku, kupowałam go w genewskich cukierniach i zjadałam w trakcie pikników. Niby nic wielkiego. Słone ciasto drożdżowe, tłusta śmietana i cukier. Ta śmietana ma jednak 52 % tłuszczu i niebiański smak mleka od radosnych alpejskich krów. Uwielbiam smak słono słodki, więc spodziewałam się, że to ciasto mi podpasuje, ale nie spodziewałam się, że aż tak. Już zastanawiam się, czego użyć do następnego wypieku. Spróbuję z prawdziwą wiejską śmietaną, którą wręcz można kroić nożem i z serkiem mascarpone.
 
O historii ciasta możecie przeczytać u Anoushki. Stamtąd też zaczerpnęłam przepis.
Anoushka, dziękuję Ci bardzo.
 
A poniżej znajdziecie też kilka widoczków z Genewy.
 










Taillé de Goumoens
 
proporcje na 2 duże placki
 
 500 g mąki
 350 ml mleka
 75 g masła
 10-12 g soli
 7 g drożdży instant (lub 40 g świeżych drożdży)
 1 łyżka cukru
  400 ml gęstej, słodkiej, tłustej śmietany o min 45%  tłuszczu
6 łyżek cukru
 
  Masło rozpuścić w gorącym mleku. Zostawić do ostygnięcia. Wymieszać wszystkie składniki ciasta, dodać drożdże* i zagniatać ciasto przez około 10 minut. Ciasto najpierw będzie się mocno lepić do rąk. W miarę zagniatania powinno zrobić się aksamitne w dotyku i błyszczące. W razie gdyby było zbyt klejące, można je podsypać jedną, dwoma dodatkowymi łyżkami mąki. Zostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. Gdy podwoi objętość, przebić i ponownie zostawić do wyrośnięcia. Ciasto podzielić na dwie części. Z każdej części uformować placek o grubości 2-3 cm. Ponacinać całą powierzchnię w romby zostawiając centymetrowy brzeg. Przykryć ściereczką i zostawić na 20 minut do wyrośnięcia. Śmietanę wymieszać z cukrem. Na styku każdego z rombów zrobić palcem wgłębienie. Połową śmietany zalać wgłębienia i nacięcia. Piec przez 25 min w piekarniku nagrzanym do 160°C. Następnie zwiększyć temperaturę do 200°C i piec jeszcze około 10 minut. Po wyjęciu z piekarnika polać ciasto resztą śmietany Zostawić do ostygnięcia. Ciasto najlepsze jest jeszcze letnie.
 
*Jeżeli używacie świeżych drożdży, to należy uprzednio je wymieszać z 2 łyżkami ciepłego mleka i łyżeczką cukru i pozostawić do wyrośnięcia zanim doda się do ciasta.
 
Przepis Anoushka

środa, 19 czerwca 2013

Wspomnienia szwajcarskich smaków i chwil. Sałatka z bobu, szparagów i groszku i focaccia.


Kiedy lekko ochłąnęłam po szwajcarskiej podróży i paryskich przygodach, zaczęłam wracać myślami do minionych dni. I tak rozmyślając doszłam do wniosku, że mam niesamowite szczęście do ludzi, których spotykam na swojej drodze. Wspomnienia pokonywanych kilometrów na rowerze po Genewie są wspaniałe, smak cudownych truskawek z Valais ciągle tkwi w mojej głowie, za aromatem wina  ze szczepu Petit Arvine bardzo tęsknię, pikniki nad jeziorem wspominam z rozrzewnieniem, wieczorne czytanie książki z widokiem na fontannę było klimatyczne ... to wszystko było cudowne, ale.... To co najbardziej utkwiło w mojej pamięci, to wspaniali ludzie, jakich miałam szczęście spotkać w czasie tej podróży. Dziękuję Wam za wszystko. Za rozmowy, za smaki, za serdeczne przyjęcie, za spacery w deszczu, za kanapki z pomidorem, za szwajcarską edukację, za poszerzenie francuskiego słownictwa, za ratunek po odwołaniu powrotnego lotu, za przepis na genialne drożdżówki... za to, że byliście.
 
I tak wspominając te piękne chwile, podświadomie zaczęłam odtwarzać smaki, które mi towarzyszyły. W niedzielę upiekłam drożdżówki testując moją nową nadmorską kuchnię, wczoraj zamówiłam książkę "Jerusalem", a dzisiaj zrobiłam sałatkę z bobu i groszku i upiekłam focaccię, a jutro robię sok z rabarbaru i kupuję Martini.
 


 
Sałatka z bobu, groszku i szparagów z miętą
 
1 pęczek zielonych szparagów
500 g bobu
300 g zielonego groszku
50 g fety
1 duży ząbek czosnku
4 łyżki oliwy z oliwek
sok z 1/2 cytryny
4 młode cebulki dymki
8 dużych liści mięty
sól
 
Ze szparagów odłamać zdrewniałe końce. Pokroić je na 3 cm kawałki. Główki zachować osobno. Szparagi ugotować na półtwardo w lekko osolonej wodzie. Pod koniec gotowania dodać główki. Całość odcedzić i przelać zimną wodą. Do wody, w której gotowały się szparagi dodać groszek, ugotować na półtwardo i odcedzić. Tak samo postąpić z bobem. Bób po ugotowaniu wyłuskać z łupinek. W misce wymieszać oliwę, sok z cytryny, posiekane listki mięty i wyciśnięty czosnek. Dodać dymkę pokrojoną w plasterki i ugotowane warzywa. Wymieszać i ewentualnie dosolić do smaku. Sałatkę odstawić na godzinę. Wierzch posypać pokruszoną fetą.
 

Focaccia Genovese
 
ciasto
500 g mąki pszennej
7 g  suszonych drożdży lub 20 g świeżych
125 ml oliwy z pierwszego tłoczenia
około 250 ml letniej wody
1  łyżeczka soli
1/2 łyżeczki cukru
 
 
sól morska do posypania
suszony tymianek
oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia

Drożdże wymieszać w misce z połową wody i cukrem. Odstawić na 5 minut. Dodać resztę wody, sól, oliwę i mąkę. Ciasto miksować przez 10-15 minut. Po tym czasie powinno być miękkie,gładkie i lśniące. Uformować kulę, przykryć ściereczką i pozostawić na około 1 godzinę do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. Ciasto powinno podwoić swoją objętość. Ciasto odgazować, przebijając je dłonią  i rozwałkować na grubość 2-3 centymetrów. Przełożyć do płaskiej formy wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć i ponownie zostawić do wyrośnięcia na około 45 minut.
Piekarnik nagrzać do 250°C.
W cieście zrobić palcem dziury. Każdą polać oliwą i całość posypać  solą oraz suszonym tymiankiem. 
Piec 10-15 minut, aż focaccia się zrumieni. Wyjąć ją z piekarnika i zostawić do lekkiego ostudzenia.
 
Przepis na focaccię od Anoushki
 



sobota, 8 czerwca 2013

Sernik z brownie i z truskawkami czyli krótka historia podróży pewnego ciasta.


 Polski, wiejski biały ser, farmerskie, holenderskie masło i szwajcarska gorzka czekolada. W tym serniku zawarłam cały mój jutrzejszy dzień. Intensywne, ciężkie brownie otoczone delikatnym, aksamitnym sernikiem. Bardzo łatwo je zrobić i mam nadzieję też, że łatwo je przewieść. To ciasto jutro wyruszy ze mną w podróż. Trzy lotniska i jeden pociąg.  Kiedyś wiozłam w bagażniku samochodu wyrastające ciasto drożdżowe na brioszki (świetnie sobie poradziło), teraz zapakuję do walizki sernik. Trzymajcie za nas kciuki. Jeden sernik zjemy jeszcze dziś, a drugi chłodzi się w lodówce. Tajemnicą jego smaku i delikatności są dwie rzeczy. Długie pieczenie w niskiej temperaturze i noc spędzona w zimnie lodówki.
 
Do poczytania znowu za tydzień, a na razie życzę Wam dobrej niedzieli.
Na komentarze (także te zaległe) i maile odpowiem po powrocie.

 

Sernik z brownie i z truskawkami

250 g gorzkiej czekolady (połamanej na kostki)
100 g miękkiego masła
1 szklanka (200 g) i 3/4 (160 g) szklanki cukru 
4 jajka
1/2 szklanki mąki
750 g tłustego sera
250 g truskawek
 
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Masło zmiksować z cukrem (200 g) na gładką masę. Cały czas miksując dodać 2 jajka i mąkę. Do gładkiej masy dodać rozpuszczoną czekoladę i miksować do połączenia się składników. W drugiej misce zmiksować pozostałe 2 jajka i 3/4 szklanki cukru. Cały czas miksując dodać ser i  miksować do połączenia się składników. Okrągłą formę (o średnicy 20 cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Nałożyć do niej 2/3 masy czekoladowej. Na nią przełożyć połowę masy serowej. Na niej rozłożyć resztę masy czekoladowej zwykłą łyżką lub łyżką do lodów. Zalać resztą masy serowej. Piec 1,5 godziny w 160 stopniach C. Środek upieczonego sernika powinien być ścięty, ale nie zrumieniony. Po tym czasie wyłączyć piekarnik i lekko uchylić dzrzwiczki. Pozostawić sernik do całkowitego wystudzenia. Zimny wstawić do lodówki na całą noc. Przed podaniem rosypać na wierzchu pokrojone na ćwiartki truskawki.
 
Sernik pieczony w formie o większej średnicy powinien mieć krótszy czas pieczenia.
 

środa, 5 czerwca 2013

Migdały i truskawki czyli ciasto idealne na wiosnę.


W tym tygodniu żyję z planem w ręku. Na każdy dzień mam napisaną listę rzeczy do zrobienia i pod koniec dnia skreślam te, które są już za mną. Doba jest dla mnie  ostatnio za krótka. Mimo wszystko, mimo nawarstwienia spraw i 5 godzin snu na dobę, z radością witam kolejny dzień. Przed nami podróże, radosne chwile i spotkania ze znanymi i nieznanymi osobami. Każdy wyrusza w inną stronę, ale każdy z nas otoczony będzie francuską mową.  Synek będzie doskonalił swój francuski, a ja... chyba odkurzę moje rozmówki.
 
A dla Was mam wiosenną tartę (w związku z naszymi podróżami oczywiście francuską). Pyszny, kruchy spód, wilgotne migdałowe nadzienie, słodka konfitura i kwaskowate, świeże owoce. Niby nic niezwykłego, ale to połączenie smaków i konsystencji jest doskonałe. Proste, pyszne wiosenne ciasto.
 

 
Tarta migdałowo truskawkowa
Tarte aux fraises
 
ciasto
170 g mąki pszennej
80 g mielonych migdałów
150 g miękkiego masła
1 jajko
100 g drobnego cukru
1 łyżeczka naturalnego ekstraktu z wanilii
 
krem migdałowy
3 jajka (w temperaturze pokojowej)
150 g miękkiego masła
150 g mielonych migdałów
140 g drobnego cukru
80 ml śmietanki kremówki
 
1 mały słoiczek konfitury truskawkowej
500 g truskawek
 
Masło zmiksować z cukrem i wanilią. Cały czas miksując dodać jajko i mielone migdały. Kiedy składniki się połączą dodać mąkę. Zmiksować do połączenia się składników. Ciasto zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na 2 godziny. Po tym czasie formę  (20x20 cm) obłożoną papierem do pieczenia wyłożyć kruchym ciastem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C na 20-25 minut. Ciasto powinno osiągnąć złotą barwę. Kiedy ciasto się piecze, przyrządzić krem migdałowy. Zmiksować masło z jajkami i cukrem. Pod koniec miksowania dodać migdały i śmietankę. Krem migdałowy nałożyć na podpieczony spód i piec całość jeszcze przez 20 minut. Wyjąć z piekarnika i wystudzić. Na cieście rozsmarować konfiturę truskawkową i nałożyć pokrojone na ćwiartki truskawki.
 
Przepis: Saveur (04.2013)
 

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Sałatka z pieczonej marchewki i ziaren quinoa


Zobaczyłam u Poli pieczone marchewki i zatęskniłam za tym smakiem. Uwielbiam je. Lekko skarmelizowane, aromatyczne i słodkie. Często piekę pęczek marchewek i dodaję do hummusu, past do chleba, sałatek... albo zjadam same. Dzisiaj czas na sałatkę z ziarnami quinoa. Bardzo lubię to zboże. Możecie poczytać o nim tutaj.
  Sałatka podobna jest do sałatki z pieczoną marchewką, która gościła już kiedyś na blogu. Przepis na nią znajdziecie tutaj

Z poniższego przepisu otrzymacie więcej mieszanki przypraw niż potrzeba do sałatki. Można ją wykorzystać do pieczenia kolejnych warzyw lub jako przyprawę do sosów i past. Trzeba ją przechowywać w szczelnym pojemniczku lub słoiczku.

Sałatka z pieczonej marchewki i ziaren quinoa
Roasted Carrot and Red Quinoa Salad
2 łyżeczki  papryki w proszku (użyłam wędzonej)
1 łyżeczka kurkumy mielonej
1 łyżeczka mielonego kuminu
1 łyżeczka mielonego imbiru
1 łyżeczka mielonej kolendry
1 łyżeczka mielonego cynamonu
1/2 łyżeczki pieprzu  cayenne
1/4  łyżeczki  mielonego kardamonu
sól
4 duże (lub 6 młodych) marchewek pokrojonych wzdłuż na słupki
8 łyżek oliwy
1/2 szklanki orzechów włoskich
1 szklanka ziaren quinoa (komosy ryżowej)
500 ml wody
3 łyżki soku z cytryny
150 g listków sałaty
1/2 łyżeczki skórki z cytryny
1 mała czerwona cebula pokrojona w kostkę
1 łyżeczka  musztardy Dijon
1/2 szklanki żurawiny
2 łyżki posiekanej kolendry lub natki
    Nagrzać piekarnik do 200 stopni C. W miseczce wymieszać paprykę, kurkumę, kumin, imbir, kolendrę, cynamon, pieprz cayenne, kardamon i 1 łyżeczkę soli. W misce wymieszać obrane marchwie, 2 łyżki oliwy z oliwek i 1 łyżkę mieszanki przypraw. Przełożyć na blaszkę do pieczenia i piec 20-30 minut. Obrócić marchewki raz, dwa razy w trakcie pieczenia. Pod koniec pieczenia (około 5-7 minut przed końcem) dodać orzechy do marchewek.  Upieczone wyjąć z piekarnika i odłożyć do wystudzenia. Quinoę dobrze wypłukać na sicie pod bieżącą wodą. Przełożyć do rondla, dodać 1 łyżeczkę mieszanki przypraw i wodę. Zagotować, zmniejszyć ogień i gotować 17-20 minut. Po tym czasie quinoa powinna być gotowa.
    W misce wymieszać 2 szczypty soli,  2 łyżki oliwy i 1 łyżkę soku z cytryny. Dodać listki sałaty i wymieszać. Przełożyć na duży talerz. W tej samej misce wymieszać drobno pisiekaną cebulę, 4 łyżki oliwy z oliwek, 2 łyżki soku z cytryny, skórkę z cytryny, musztardę i 1 łyżeczkę mieszanki przypraw. Dodać quinoę i żurawiny. Wymieszać i wyłożyć na salatę. Na wierzchu ułożyć marchewki i orzechy. Posypać kolendrą.
    Sałatkę można przyrządzić wcześniej. Tuż przed podaniem trzeba tylko wymieszać listki sałaty z sosem.

Przepis z Food and wine (10.2012)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails