piątek, 18 listopada 2011

Ryżowe ABC IV czyli risotto z bobem i szpinakiem.


Włosi są dumni ze swojego ryżu. Wcale mnie to nie dziwi. Nie da się zrobić dobrego risotta bez dobrego ryżu. Trzy najbardziej znane włoskie odmiany to arborio, carnaroli i vialone nano (wybaczcie mi to "h" w podpisie ryżu na zdjęciu - literówka). Bez problemu wszystkie te odmiany możemy już kupić w Polsce. Najłatwiej oczywiście popularne arborio. Włosi uprawiają ryż w Piemoncie, Lombardii i w Wenecji Euganejskiej, czyli wszędzie tam, gdzie potężna rzeka Pad nawadnia rozległą i żyzną dolinę. Najlepszy włoski ryż pochodzi z małych, rzemieślniczych riserie, gdzie ryż jest młócony i polerowany tradycyjnymi metodami. Dzięki temu  ziarna nie ulegają uszkodzeniu. 
Przeczytać o ryżu do risotta możecie jeszcze tutaj
Francja również szczyci się swoim ryżem, tym  z Camargue. Uprawy rozpoczęto za Henryka IV (tego, który zasłynął deklaracją, że chce aby każdy wieśniak w jego kraju mógł włożyć w niedzielę kurę do garnka). Na podmokłych odłogach na południu kraju, powstały za jego panowania niewielkie ryżowiska. Wtedy zajmowały powierzchnię 300 hektarów, a dzisiaj 16 tysięcy. Jak się jedzie przez tę płaską krainę widać tylko ryżowe pola, jeziora, bagna i saliny (gdzie pozyskiwana jest sól z morskiej wody). Całość przecina potężny, szeroki Rodan.  Magiczny krajobraz uzupełniają różowe flamingi, czrne byki i białe konie. Od czasów Henryka wszystko wygląda prawie tak samo i tak samo wtedy i dziś kraina jest we władaniu komarów. 
Francuzi bardzo są dumni ze swojego ryżu. Szczycą się jego smakiem i obfitymi plonami. Żniwa odbywają się co prawda tylko raz w roku, ale przynoszą 6 ton z hektara (w tropikach 2,5 tony). 

Dzisiejsze danie to jedno z naszych ulubionych dań wiosną i latem. Robię je ze szparagami, młodym groszkiem, bobem i delikatnymi listkami szpinaku. Chłodna jesień nie powstrzymuje mnie przed przygotowywaniem zielonego risotta. W każdym prawie sklepie można przecież kupić mrożony bób i szpinak w liściach. 
Zapraszam w takim razie na pyszne letnie danie. Ogrzeje w te chłodne dni. 


Risotto z bobem i szpinakiem
Broad bean/fava risotto

300 g bobu (może być mrożony)
2-3 łyżki oliwy z oliwek
50 g masła (1/4 kostki)
1 mała cebula (drobno posiekana)
1 ząbek czosnku (drobno posiekany)
400 g (2 szklanki) ryżu do risotta
125 ml wytrawnego, białego wina
1200 ml (5 szklanek) gorącego bulionu drobiowego lub warzywnego
100 g (2 szklanki) liści szpinaku (może być mrożony)
100 g świeżo startego sera pecorino (może być parmezan)

W garnku zagotować osoloną wodę. Dodać bób i gotować go kilka minut na półtwardo. Wystudzić i obrać ze skórek. W dużym rondlu rozgrzać oliwę i połowę masła. Dodać cebulę i smażyć ją mieszając na szklisto. Dodać czosnek i ryż. Cały czas mieszając smażyć całość, aż ryż cały będzie pokryty tłuszczem i stanie się lekko szklisty. Dodać wino i mieszając gotować, aż prawie całe wino odparuje. Zmniejszyć ogień. Dolać bulion, żeby jego poziom sięgał ponad 2 cm nad poziom ryżu. Kiedy bulion wchłonie się prawie cały, dolać następną porcję. Całe gotowanie będzie trwało około 20 minut. Na 5 minut przed końcem dodać bób, szpinak, ser i resztę masła. Wymieszać, przykryć i odstawić na 5-7 minut. Risotto wtedy dojdzie w punkt i wchłonie wszystkie smaki. 


Przepis Sophie Dahl z książki "From season to season, a year in recipes"

11 komentarzy:

  1. O tak! dobre risotto to to co lubię :) a ryz do niego jest niesłychanie ważny. I sam proces gotowania również.
    Mój Małżon do niedawna za risotto uważał to co robiła jego mama czyli po prostu ryz i dodatki, wszystko ugotowane i zmieszane, do niedawna bo w końcu zrobiłam mu prawdziwe risotto, z grzybami suszonymi i świeżymi i był zachwycony. Do tego stopnia, że ja zjadłam tylko tyle co próbowanie w trakcie gotowania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. i otrzymujesz tym sposobem wyróżnienie ode mnie ;]

    http://slodkakarmel-itka.blogspot.com/2011/11/tell-me-about-yourself.html

    wspaniały ryż.
    musi smakować wybornie.
    i notatka baardzo pomocna ;]
    z pewnością wykorzystam to, co u Ciebie wyczytałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. bobu nie lubie,ale te risotto wyglada po prostu tak bosko,ze mimo bobu zanurzylabym w nim widelec.....
    Z ryzow do risotto znam tylko arborio,ale wybieram sie do hurtowni wloskiej,to zapewne dostane tam dla odmiany inny ryz do tego celu :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam risotto z bobem i szpinakiem, zwłaszcza kiedy w wakacje mam szpinak i bób na ogrodzie! Wtedy jest najlepsze na świecie:) A dzisiaj zaczęłam dzień od risotto na śniadanie, obudził mnie zapach prostu z kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda świetnie to risotto. mam tylko taki problem, ze bardzo lubię bób, ale solo i zwykle zanim zdąż się na jakieś danie z nim zdecydować, to go gotuje i zjadam, ot tak bez dodatków;)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio jestem bobową fanką, ale risotto (choć wygląda oszałamiająco) nie odważę się w domu zaserwować. Bo niestety jestem jedyną jego miłośniczką. Reszta na bób mówi "fe" ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiewióra,
    fajnie czytać takie słowa. Po takim debiucie, chyba Twój Małżon, bedzie chciał jeść tylko Twoje risotto.

    Karmel-itka,
    cudowne są takie wyróżnienia. Serdecznie dziękuję. Niesłychanie miłe są takie dowody uznania.

    Gosia,
    polecam Ci pozostałe odmiany ryżu. Arborio jest bardzo dobre, ale na końcu tej trójki. A wiesz, że ja bobu nie znosiłam to trzydziestki. Potem mi się wszystko pozmieniało.

    Marta,
    cudownie tak zaczynać poranek. Zdecydowanie się z Tobą zgadzam. Nie ma lepszej rzeczy niż własne warzywa prosto z ogrodu.

    Atina,
    to musisz ugotować od razu podwójną ilość. Ja tak tobię z niektórymi rzeczami. Inaczej inni nie mieliby co jeść.

    Patka,
    zawsze możesz bób zastąpić zielonym groszkiem. Wiesz, ja bardzo długo też nie lubiłam bobu.

    OdpowiedzUsuń
  8. widzę że to stary przepis , ale bób się pojawił i szpinak w lisciach na targu !mniam

    zawsze zaglądam do Pani na bloga i zawsze cos fajnego znajduję, uwielbiam to

    pozdrawiam
    anka z Coqlila:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mi miło. A ja dzisiaj zajrzałam na stronę Coqlila szukając dodatków do nowej kuchni nad morzem. I nie ukrywam, że znalazłam ich dużo. Pozdrawiam i do zobaczenia.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Jasne, że bez "h". To literówka - pisałam o tym poście.

      Usuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails