poniedziałek, 3 października 2011

Na początek tygodnia - coco au miel czyli francuskie kokosanki.


Za mną wspaniałe chwile nad bałtyckim wybrzeżem. Aparat pełen zdjęć, zamrażarka pełna łososi i dorszy, a w głowie kłębiace się myśli i plany. Powspominam ten weekend wkrótce, a dzisiaj będzie krótki post o szybkich słodkościach. Mam w domu miłośnika kokosanek, ale nie takich zwykłych - wysuszonych i cienkich. Muszą być wilgotne i lekko ciągnące w środku, a chrupkie na wierzchu. W końcu znalazłam przepis na takie. Szybki, prosty i francuski czyli ma wszystkie cechy jakie lubię w wypiekach na początku tygodnia. 





Coco au Miel

1 1/4 szklanki (310 ml mleka)
2 łyżeczki miodu
2 1/4 szklanki (175 g) wiórek kokosowych
1/2 szklanki (125 g) cukru
1/4 szklanki (35 g) mąki pszennej
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 duże jajka (lekko ubite)
Nagrzać piekarnik do 200 stopni C. Foremkę muffinkową wyłożyć dziesięcioma papierowymi papilotkami. W rondelku zagotować mleko z miodem. Zestawić z ognia. W misce wymieszać wiórki kokosowe, cukier, mąkę i proszek do pieczenia. Całość zalać mlekiem i wymieszać. Dodać jajka i ponownie wymieszać. Masa powinna być dość rzadka. Rozlać ją do papilotek (do pełna). Przed nalaniem masy do kolejnej papilotki, trzeba ją ponownie zamieszać łyżką. Wstawić całość do piekarnika i piec na złoto około 25-30 minut. Studzić na kratce.


Przepis Basile Kamir - właściciel paryskiej piekarni Moulin de la Vierge z książki Lindy Dannenberg "Paris boulangerie patisserie"

25 komentarzy:

  1. gdzie bylas??? ja jade za tydzien na tydzien nad polskie morze,ciesze sie strasznie....
    Babeczki super sie prezentuja,moge sie poczestowac???

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez jestem wielka wielbicielka kokosanek i jeszcze nie znalazlam przepisu na te "naj". Wyprobuje ten z przyjemnoscia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. kuszace sa te muffinkowe kokosanki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię aparaty pełne zdjęc (a jeszcze bardziej klisze) i kokosy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Robiłam kiedyś kokosanki z tego przepisu i wyszły naprawdę świetne! A ja trochę z innej beczki- widzę że popijasz którąś z gamy kusmi tea... jakie masz zdanie o tej herbacie? ostatnio się na nią trochę nakręciłam te puszki, wybór, kolory... takie lekko gadżeciarskie a ja lubię takie klimaty:-) Warto jej spróbować? Bo trzeba przyznać że cena jest dość spora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem czemu zapomniałam, że uwielbiam kokosanki, aż trafiłam tutaj i aż mi slinka pociekła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy nie robiłam kokosanek - sama nie wiem jak to się stało, bp zawsze lubiłam te kupowane.
    więc myślę, że pożyczę przepis. ; )

    OdpowiedzUsuń
  8. takich jeszcze nie próbowałam, a z opisu wnioskuję, że muszą być naprawdę smaczne i oryginalne w smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki początek tygodnia to ja rozumiem! A szczególnie jesiennego tygodnia...:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Urocze! Wyglądają absolutnie przepysznie :) Udanego tygodnia Lo!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja uwielbiam muffinki a mąż kokos, mamy więc kolejny przepis do wypróbowania, wyglądają kusząco i na pewno są cudownie aromatyczne. Ps. zazdroszczę odpoczynku nad morzem ... achhhh..

    OdpowiedzUsuń
  12. Też lubię z tym ciągnącym w środku. Wypróbuje choć ja z kolei mam całkiem inny przepis odnaleziony.
    I gdzie w Ostródzie tak strasznie? Mów żebyśmy się nie potruli!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. dodaję do wypróbowania-mój mąż uwielbia wszystko z kokosem:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szybkie, proste i francuskie to rzeczywiście idealne cechy :) Miłośnik kokosanek ma spore wymagania w stosunku do nich, cóż się dziwić, w końcu to kokosankowy znawca :)

    OdpowiedzUsuń
  15. I nagle zachciało mi się kokosanek:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja tez najbardziej lubię kokosanki takie wilgotne w środku. Musze wypróbować Twój przepis bo wyglądają kusząco.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam wpadać na Twojego bloga i delektować się (chociaż wirtualnie) francuskimi delicjami;))Inspirujące zdjęcia,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Wyglądają cudownie, a wszystkie składniki mam! Jutro będzie kokosowa uczta!

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo, bardzo dziękuję autorce bloga za przepisy, zwlaszcza te hinduskie, a już najbardziej za Tortano. Ide się dzisiaj zmierzyć z nim u koleżanki. Wieczorem napisze czy w ogóle wyszło;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochani,
    serdecznie dziękuję Wam za przemiłe kokosankowe komentarze. Dzisiaj odpowiadam tak zbiorowo i życzę Wam cudownego weekendu.
    Julio,
    ja bardzo lubię herbaty Kusmi. Są dobrej jakości. Dotyczy to zarówno samej herbaty jak i dodatków. Jedyne moje zastrzeżenie, to obecność lukrecji w niektórych mieszankach. Ja bardzo nie lubię jej aromatu i słodkiego posmaku pozostającego w ustach. Niestety jest ona obecna w kilku mieszankach. Ceny tej herbaty są rzeczywiście bardzo wysokie w Polsce. Ja kupuję je we Francji, gdzie są o 1/4 - 1/3 tańsze, a czasami nawet więcej.

    Athina,
    z niecierpliwością czekam na relacje.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak juz wiesz, Tortano sie udalo, ale jeszcze chcialam tutaj rzec, ze uwielbiam Twoj blog:))))

    OdpowiedzUsuń
  22. Pyszne kokosanki, upiekłam je dzisiaj w blaszce do minimufinek, te bez papilotek wychodziły z niej znacznie łatwiej.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails