piątek, 21 stycznia 2011

Mus czekoladowy Pierre'a Hermé. Kolejna odsłona.


Lubię musy czekoladowe. Za smak, delikatność, aksamitność, puszystość i tę przyjemność jaką daje ich powolne wyjadanie łyżeczką. Dzisiaj zapraszam Was na kolejny mus czekoladowy wg przepisu Pierre'a  Hermé. Wcześniejszy przepis, pochodzący z innej książki znajdziecie TUTAJ.
Czy jest coś przyjemniejszego niż delektowanie się smakiem czekolady, kiedy za oknem pada śnieg?
Ja do części swojego musu dodałam kawałki śliwek namoczonych w armagnacu, a do części  wiśnie namoczone w kirschu.
Jest tyle możliwości dodatków, które świetnie komponują się ze smakiem czekolady:

- skarmelizowane gruszki z odrobiną wódki Williams
- skarmelizowane jabłka z dodatkiem calvadosu
- zmiksowane czarne porzeczki z likierem cassis
- cząstki pomarańczy z likierem grand marnier
- skarmelizowane banany

a z przypraw:
- wanilia
- cynamon
- kardamon
- chilli
- kawa

]To tylko niektóre z moich propozycji. Reszta należy do Waszej inwencji.



Mus czekoladowy.
Mousse au chocolat.

170 g gorzkiej czekolady pokrojonej na małe kawałki
1/3 szklanki (80 g) mleka pełnotłustego
1 duże żółtko jaja
4 duże białka jaj
2 łyżki cukru


 Rozpuścić czekoladę na parze. Zagotować mleko, a następnie dodać je do ciągle ciepłej czekolady. Starannie wymieszać całość szpatułką do połączenia się obu składników. Dodać żółtko i energicznie wymieszać całość do połączenia. Ubić białka na średnich obrotach do czasu, aż zaczną się tworzyć górki na pianie. Zwiększyć obroty, dodać cukier i ubijać białka na sztywno. Jedną trzecią piany z białek wyłożyć na mase czekoladową i wymieszać trzepaczką albo szpatułką. Ta część piany ma rozrzedzić masę czekoladową i ułatwić połączenie z resztą piany. Pozostałe 2/3 ubitych białek dodać do czekolady. Delikatnie wymieszać. Przełożyć do naczyń w których mus będzie podawany. Schłodzić w lodówce przez minimum 1 godzinę.


Przepis: Chocolate desserts by Pierre Hermé.

15 komentarzy:

  1. Wygląda znakomicie. Musy czekoladowe uwielbiam, zwłaszcza w połączeniu z wiśniami...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mus jak zawsze nie do odparcia, a sugestie połączeń bardzo trafne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie dziś czuję ogromną chęć na czekoladę - Twój post z musem zamienił chęć na mus:) Taki mus to mus! Piękny!
    Całusy!

    OdpowiedzUsuń
  4. podoba mi się :)
    zresztą ja zjem wszystko co czekoladowe ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę niesamowity. Z dodatkiem karmelizowanych bananów... Tak. Ogromną mam ochotę na taką pyszność!

    OdpowiedzUsuń
  6. ach...tymczasem idzie wiosna więc nie wiadomo, czy myśleć o wadze czy o musach czekoladowych:)

    OdpowiedzUsuń
  7. coz za wspanialosci ujrzalam:) mus czekoladowy... pychota:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ileż bym za takie cudo oddała!

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam musy czekoladowe, oczywiście tylko raz na jakiś czas, bo np. kubek pitnej czekolady zaspokaja mój głód na czekoladę w takiej ilości na wiele tygodni

    dziś chętnie bym zjadła taki mus

    OdpowiedzUsuń
  10. wspaniała puszystość! dzisiaj wyjadłabym chyba ze dwa takie kubeczki... taki mam niedobór czekolady w organizmie :-))

    OdpowiedzUsuń
  11. to prawda, mus czekoladowy to porcja najczystej rozpust :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda przepysznie i bardzo w moim stylu - bo bardzo czekoladowy, ale nie za słodki:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyglada prawidlowo, brawo za mus! Wybieram wisnie, moim zdaniem lepiej pasuja ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pinos,
    to polecam Ci ten przepis. Jest bardzo udany.

    Anno Mario,
    cieszy mnie to bardzo. Może porcyjkę?

    Kucharnio,
    to dedykuję Ci specjalny pucharek. Wybierasz jakieś dodatki?

    Chantel,
    to jesteś cudowną odbiorczynią moich deserów. U mnie jest dużo czekolady.

    Zaytoon,
    to częstuj się, zapraszam.

    Olu,
    no właśnie, to jest dylemat. Do czasu, kiedy jest śnieg za oknem, wybieram czekoladę.

    Ago,
    to zapraszam na porcyjkę.

    Karmel-itko,
    częstuj się w takim razie wirtualnie. Zapraszam.

    Nino,
    na wiele tygodni? Podziwiam. Ja nie wobrażam sobie jednego tygodnia bez porcji czekolady.

    Myniolinko,
    nie można dopuszczać do takiego stanu rzeczy. Jedz czekoladę. Życzę Ci szybkiego wyrównania niedoboru.

    Gwiazdko.w.kuchni,
    ja też tak odbieram jedzenie musu czekoladowego.

    Delikatessen,
    rzeczywiście, mus nie jest słodki. Cukier podkreśla tylko wytrawność czekolady.

    Miss_coco,
    cieszę się bardzo, że Ci się podoba. Dla Ciebie porcja z wiśniami.

    OdpowiedzUsuń
  15. ja mówiłam "o takiej porcji" naraz a nie że w ogóle ;) A wiesz, ja czekoladę lubię najbardziej w postaci przetworzonej, a nie solo, zwłaszcza gorzką.

    są jeszcze inne słodycze - głównie słodkie wypieki, które przygotowuję, gdy mam gości [słodyczy w domu nie trzymam, bo bym zjadła, jak mam wielką ochotę na coś słodkiego, to jem żurawinę z orzechami] - ale niestety oni często też coś przynoszą i ja potem z tym zostaję :( naprawdę chyba im będę robić wyprawkę, bo w mojej opinii jem za dużo słodyczy :(

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails