wtorek, 29 września 2009

Szaro, mokro, smutno....drożdżowe ciasto ze śliwkami i migdałową kruszonką.



Muszę odgonić ogarniający mnie smutek. Spowodowała go nadciągająca nieubłaganie, mokra, zimna i ciemna jesień.

Lubię moje kalosze.
Lubię wchodzić do kałuż jak je mam.
Czuję się wtedy jak dziecko.
Wolę jednak to robić w czasie letniej ulewy lub wiosennego deszczu.
A dzisiaj ludzie spieszą się ukryci pod swoimi parasolami.
Dzisiaj muszę poprawić sobie nastrój kubkiem gorącej, różanej herbaty i kawałkiem ciepłego ciasta.
Ten rozkoszny zapach piekącego się ciasta, który rozchodzi sie po domu, również jest doskonałą terapią na jesienne smutki.

Ciasto jest wilgotne, maślane, śliwki z dodatkiem cynamonu, a na to chrupiąca, słodka, maślano - migdałowa kruszonka. Robi się błyskawicznie i odpędza smutki.
Trzeba bardziej namawiać?



Ciasto drożdżowe ze śliwkami i migdałową kruszonką.

500g mąki
6 żółtek
60g świeżych drożdży
200 ml mleka
200g stopionego masła
150g cukru
cukier waniliowy z prawdziwą wanilią
400g śliwek węgierek
cynamon

Kruszonka
50g mąki
50g cukru
50g masła
50g płatków migdałowych
cukier waniliowy z prawdziwą wanilią (ja używam firmy Kotanyi).

Drożdże rozpuścić w ciepłym mleku (ok.35 stopni C), dodać 100g mąki i 50g cukru. Wymieszać i odstawić do wyronięcia w cieple (np. w piekarniku nastawionym na 30 stopni C). Gdy zaczyn wyrośnie dodać resztę mąki i zmiksowane z cukrem i wanilią żółtka. Wymieszać i odstawić do wyrośnięcia. Po tym czasie zacząć wyrabiać ciasto mikserem lub rękami, dodając roztopione masło, aż do połączenia masła z ciastem. Wyłożyć do wysmarowanej masłem formy. Na wierzch położyć przekrojone śliwki,oprószyć je cukrem i cynamonem i rozsypać na wierzchu kruszonkę. Odstawić na 15-20 minut. Wstawić do pieca nagrzanego do 200 stopni C i piec 20-25 minut. Gdyby zbytnio rumieniło sie z wierzchu, przykryć je folią aluminiową.
Kruszonkę przyrządzić rozcierając mąkę z masłem, wanilią i cukrem, do uzyskania grudek. Dodać migdały.

Smacznego.



Przepis z moimi modyfikacjami pochodzi z książki Ciasta i desery M Łebkowskiego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails