poniedziałek, 28 września 2009

Sandomierz i ciastka orzechowe.


Słońce, ciepło, złote liście, wolne chwile.
Plan, wyjazd, Sandomierz.
Wyjazd, głód, ciasteczka.
To w takim skrócie, a wersja rozszerzona wygląda tak.


Pojechalimy na weekend do Sandomierza. Cudowna pogoda, piękne widoki, obecność najbliższych i odpoczynek. Jest tylko jedna rysa na tej idylli. Wkrótce po ruszeniu  samochodem robimy się głodni. Zawsze tak jest. Im dalsza droga tym głód nas szybciej dopada. Jedyne wyjście, aby nie zatrzymywać się po 50 km, to jakiś smakołyk ukryty na taką chwilę, np domowe ciasteczka.

 




A Sandomierz?
Urocze, piękne miasto przypominające włoskie, renesansowe miasta. Cudownie jest tak niespiesznie włóczyć się jego uliczkami, przysiąść w kawiarni, popatrzeć na gołębie. Dla chcących coś zwiedzić jest czternastowieczny ratusz, gotycka katedra, 470 metrowa trasa podziemna, dom Długosza,
Więcej informacji w przewodnikach i na stronie http://www.sandomierz.pl/ .
Droga do Sandomierza obfituje w równie ciekawe i piękne miejsca: ruiny zamku w Iłży, lochy i romańską kolegiatę w Opatowie, ruiny walcowni w Nietulisku (lubię ruiny), fabrykę i muzeum porcelany w Ćmielowie (kiedyś o tym więcej).

Zestaw porcelanowych nocników na każdy dzień tygodnia (Ćmielów)


Ciastka z orzechami włoskimi i nutką kawy.
(Mocha walnut cookies)

115g masła w temperaturze pokojowej
115g jasnego cukru muscovado
85g drobmego, białego cukru
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub cukier waniliowy z prawdziwą wanilią (ja najbardziej lubię firmy Kotanyi)
1 łyżka dobrej kawy rozpuszczalnej rozpuszczonej w 1 łyżce ciepłej wody
1 jajko
175g mąki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody spozywczej
55g małych kawałków mlecznej czekolady (chocolate chips), (biała czekolada też tu świetnie pasuje)
55g posiekanych orzechów włoskich

Zmiksować masło i obydwa rodzaje cukrów. W drugiej misce połączyć wanilię, kawę i jajko. Dodać to do masy maślanej i zmiksować. Dodać mąkę, proszek, sodę i sól i delikatnie wymieszać. Dodać czekoladę i orzechy. Nakładać łyżką na blachę wyłożoną papierem do pieczenia zachowując dość duże odstępy. Piec 10-15 minut (ja piekłam 10 minut) w temperaturze 180 stopni, aż ciastka będą chrupiące na wierzchu i miękkie w środku. Po wyjęciu z pieca zostawić je na 2 minuty i wtedy delikatnie zdejmować.
Wychodzi 16 ciasteczek.
Przepis pochodzi z książki Easy Baking.

Smacznego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails