wtorek, 15 kwietnia 2014

Torta della nonna. Wspomnienie toskańskich smaków.


Tegoroczna nasza Wielkanoc zapowiada się pięknie. W domku nad morzem, z dużym stołem na tarasie, z przysmakami według rodzinnych receptur zrobionymi z miejscowych produktów. Trochę rzeczy weźmiemy oczywiście też ze sobą - domowy żur kiszony od kilku dni, ziemniaki z Poznania, jajka z Mazur, ale reszta ma być z założenia miejscowa. Ser, śmietana, masło z malutkiej mleczarni w Perlinie, biała kiełbasa z Bychowa, śledzie z Sasina, chleb z Minkowic... Dobre regionalne produkty. 
W sobotę zapach pieczonych drożdżowych bab będzie się mieszał z zapachem lasu. Do tego dwa koty, które nie widziały się przez parę miesięcy. Dla naszego będzie to pierwsza, długa podróż i pierwszy pobyt poza domem.

To przede mną, a za mną kilka niesamowitych dni w Toskanii. Dzisiaj mam dla Was przedsmak tego, co będzie na blogu po świętach. Będzie wino z Chianti i moje ukochane Vin Santo z cantuccini, będą włoskie wypieki, ravioli z kwiatami rozmarynu, zielone wzgórza, karczochy, florencki targ... 

A na razie jest włoski klasyk - torta della nonna. Krucha tarta babci z nadzieniem waniliowym (crema pasticcera), obficie posypana orzeszkami pinii. Jest też we włoskiej kuchni męska wersja - torta del nonno - tarta dziadka. Z nadzieniem czekoladowym posypana płatkami migdałów. Na nią też przyjdzie czas.

A na razie życzę Wam radosnej Wielkanocy.








Torta della nonna

kruche ciasto 
100 g masła (w temperaturze pokojowej)
175 g mąki pszennej tortowej
1 łyżeczka skórki startej z pomarańczy
1 łyżeczka skórki startej z cytryny
1 jajko
50 g drobnego cukru
szczypta soli
1 łyżka mleka (opcjonalnie)
 
krem waniliowy
500 ml mleka pełnotłustego
1 laska wanilii
1 duży pasek skórki z cytryny (ścięty obieraczką do jarzyn)
1 duży pasek skórki z pomarańczy (ścięty obieraczką do jarzyn)
3 żółtka
100 g cukru
50 g mąki kukurydzianej
50 ml Marsali lub Vin Santo lub likieru pomarańczowego typu Cointreau

wierzch
100 g orzeszków pinii
1 czubata łyżka cukru pudru
1 jajko

W misce zmiksować masło z cukrem, solą, jajkiem i skórkami na gładką masę. Dodać mąkę i zmiksować całość do połączenia się składników. Jeżeli ciasto jest za suche dodać 1 łyżkę mleka. Nie miksować zbyt długo, bo kruche ciasto będzie twarde po upieczeniu. Uformować je w kulę, zawinąć w folię spożywczą, lekko spłaszczyć i włożyć do lodówki do schłodzenia na 1 godzinę.
Przygotować krem. Zagotować mleko z rozciętą na pół laską wanilii i skórkami cytrusów. W misce wymieszać (zmiksować) żółtka z cukrem i mąką. Do masy żółtkowej, cały czas miksując, dolać mleko. Wymieszać do połączenia i przelać całość z powrotem do garnka. Mieszając cały czas, doprowadzić do zgęstnienia i zagotowania się kremu. Zdjąć z ognia, dolać likier lub wino deserowe. Wymieszać. Przełożyć krem do czystej miski. Wierzch przykryć folią spożywczą i odstawić do wystudzenia.
Nagrzać piekarnik do 180 stopni C.
Ciasto podzielić na dwie nierówne części (2/3 i 1/3). Oprószyć je lekko mąką z dwóch stron. Większą część rozwałkować pomiędzy dwoma arkuszami papieru do pieczenia na grubość 5 mm. Formę do tart o średnicy 23 cm posmarować masłem.
Wyłożyć jej dno i boki rozwałkowanym ciastem. Z kremu wyjąć laskę wanilii i skórki i wyłożyć go na ciasto. Drugi kawałek ciasta rozwałkować jak poprzedni i nałożyć go na wierzch. Odkroić zwisające boki. Wierzch ciasta posmarować rozbełtanym jajkiem i ponakłuwać widelcem. Posypać orzeszkami piniowymi. Wstawić do piekarnika i piec 25-30 minut. Wierzch ciasta powinien się lekko zrumienić. Posypać cukrem pudrem i odstawić do wystudzenia.


Przepis Katie Caldesi z książki The Italian cookery course".

Przepisy na Wielkanoc



niedziela, 30 marca 2014

Forêt-noire czyli tort szwarcwaldzki w wersji francuskiej.


Schwarzwälder Kirschtorte czyli klasyczny, dobrze znany tort szwarcwaldzki. Przepisów na niego jest bardzo dużo, ale pewne rzeczy są niezmienne. Cienkie warstwy mocno nasączonego czekoladowego biszkoptu przełożone są warstwami wiśni, czekoladowej bitej śmietany i lekkiego kremu. Całość pokryta jest bitą śmietaną  i przyozdobiona wiórkami czekolady. Tak musi być w każdym torcie, który chcemy nazwać szwarcwaldzkim. 

Pamiętam pierwsze spotkanie z tym tortem w jakiejś hotelowej kawiarni wieki temu. To wspomnienie było tak niekorzystne, że musiały upłynąć lata, żebym znowu się na niego skusiła. Suche ciasto, tłusty krem na margarynie i wiśnie o smaku kisielu. Na szczęście dla mnie, kolejne spotkanie w wiedeńskiej kawiarni zapadło mi w pamięć wspaniale.

Dzisiaj zapraszam Was na forêt-noire, czyli wersję klasycznego tortu w interpretacji Pierre'a Hermé. Czy się różni od dobrze nam znanych wersji? Jest delikatnie słodki, esencjonalny i ma wspaniałą czekoladową warstwę. Wiśnie, nadają mu świeżości i lekkości. A delikatny biszkopt (bez proszku do pieczenia) dopełnia całości. 
Jeżeli lubicie lekkie torty, ten jest dla Was.
 
W przepisie z czekoladowego biszkoptu wycinamy trzy krążki. Według mnie po upieczeniu można otrzymać cztery krążki (jeden musi być trochę sztukowany i daję go do środka). Wiśnie w tym torcie to jedna z pyszniejszych rzeczy, dlatego podwoiłam ich ilość, i mój tort ma ich dwie warstwy. Tort jest dość mały (średnica 20 cm), ale wysoki. 
Nie mam zdjęć z jego środka, bo został błyskawicznie zjedzony.

 
Forêt-noire

nadzienie wiśniowe
180 ml wody
120 g drobnego cukru
600 g wiśni bez pestek (świetnie sprawdzają się tutaj mrożone) 

biszkopt kakaowy
60 g masła
25 g mąki pszennej tortowej
25 g mąki ziemniaczanej
30 g gorzkiego kakao
6 dużych (120 g) żółtek
100 g drobnego cukru
4 duże (125 g) białka

krem waniliowy
1/2 laski wanilii
125 ml mleka 
30 g drobnego cukru
5 g skrobi kukurydzianej
5 g mąki pszennej tortowej
1 duże lub 2 małe (30 g) żółtka
10 g masła (w temperaturze pokojowej)

syrop
60 ml wody
70 g drobnego cukru
6 łyżek kirschu (można użyć też likieru maraschino lub nalewki wiśniowej) 

lekki krem waniliowy
2 listki żelatyny (ewentualnie 2 łyżeczki)
240 g ubitej śmietanki kremówki 36 %
krem waniliowy (z proporcji powyżej)
 
krem czekoladowy
80 g gorzkiej czekolady
170 g ubitej śmietanki kremówki 36 %

wykończenie
350 g ubitej śmietanki kremówki 36 % wraz z 20 g  drobnego cukru
100 g gorzkiej czekolady
wiśnie maraschino z syropu

Dzień wcześniej przygotować wiśnie. Zagotować wodę z cukrem. Zdjąć z ognia. Dodać wiśnie (mogą być zamrożone), wymieszać i odstawić w temperaturze pokojowej na minimum 12 godzin.

Przygotować ciasto. Nagrzać piekarnik do 200 stopni C. Dużą blachę (z wyposażenia piekarnika) wyłożyć papierem do pieczenia. Rozpuścić masło w rondelku i odstawić do wystudzenia. W misce wymieszać kakao i dwa rodzaje mąki. W drugiej misce ubić białka na sztywną pianę. Pod koniec ubijania piany dodać 1/3 podanej w przepisie ilości cukru (około 35 g). W dużej misce ubić żółtka z cukrem na puszystą, jasną masę. Dodać wcześniej ubite białka i delikatnie wymieszać szpatułką (nie miksować). Dodać mąki wymieszane z kakao i ponownie wymieszać do połączenia się składników. Dodać masło i ponownie wymieszać. Ciasto wylać na przygotowaną blachę i piec 10 minut. Po upieczeniu przełożyć je wraz z papierem na kratkę lub blat kuchenny.

Przygotować krem waniliowy. Przeciąć wanilię i wydrążyć czubkiem noża jej rdzeń. Mleko wlać do rondelka. Dodać do niego cukier i wanilię. Zagotować. W między czasie wymieszać w misce żółtka z dwoma rodzajami mąki. Cały czas mieszając wlać cienkim strumieniem mleko do masy żółtkowej. Przelać całość z powrotem do
rondelka i cały czas podgrzewać do zagotowania się masy. Gęsty krem przełożyć do miseczki, przykryć folią spożywczą i odstawić do wystudzenia do letniej temperatury. Dodać masło i wymieszać do połączenia. Krem można przygotować dzień wcześniej i przechowywać w lodówce (przykryty folią spożywczą)

Wiśnie przelać na sito i odcedzić. Płyn można wykorzystać do dodatkowego nasączenia biszkoptów, do polania lodów lub naleśników, jako dodatek do herbaty, koktajli...

Przygotować syrop do nasączania. Zagotować w rondelku wodę z cukrem. Przelać całość do miseczki. Dodać kirsch. Wymieszać.

Z biszkoptu wyciąć 4 krążki o średnicy 20 cm. Najłatwiej to zrobić układając obręcz tortownicy na cieście i ciąć wokół niej ciasto nożem. Czwarty krążek będzie zapewne sztukowany. U mnie składaj się z dwóch kawałków. 

Na płaskim talerzu ułożyć obręcz cukierniczą lub obręcz od tortownicy (o średnicy 20 cm). Włożyć do niej jeden krążek biszkoptu i nasączyć syropem.

Przygotować lekki krem waniliowy. W miseczce zalać zimną wodą płatki żelatyny na 15 minut. Po tym czasie odcisnąć ją z nadmiaru wody i rozpuścić żelatynę w mikrofalówce lub w 1 łyżce gorącej wody. Wymieszać żelatynę z kremem waniliowym. Wyjąć laskę wanilii. Całość delikatnie wymieszać z bitą śmietaną.

Na krążek ciasta w obręczy nałożyć 1/4 lekkiego kremu waniliowego. Na nim rozłożyć 1/2 wiśni. Przykryć całość następną  1/4 lekkiego kremu waniliowego. Na wierzchu położyć krążek biszkoptu (może być ten sztukowany) nasączyć go syropem i rozsmarować 1/4
lekkiego kremu waniliowego, resztę wiśni i resztę kremu. Całość przykryć 3 krążkiem biszkoptu. Nasączyć go.

Przygotować czekoladową bitą śmietanę. Czekoladę pokroić na kawałki i rozpuścić ją na parze w kąpieli wodnej. Przełożyć czekoladę do miski i wymieszać ją z dwiema łyżkami bitej śmietany. Kiedy się połączy, dodać resztę śmietany i delikatnie wymieszać całość.

Przełożyć masę czekoladową na trzeci krążek ciasta. Na wierzchu ułożyć czwarty i nasączyć go resztą syropu. 

Ciasto włożyć do zamrażalnika na 2 godziny lub do lodówki na całą noc.

Zdjąć obręcz z ciasta. Zdejmowanie ułatwi ogrzanie metalowego rantu przy pomocy gorącego powietrza z suszarki.

Wierzch i boki ciasta posmarować bitą śmietaną z dodatkiem cukru. Na wierzchu zrobić przy pomocy worka cukierniczego rozetki. Ułożyć na nich wiśnie maraschino z syropu. Wierzch przyozdobić wiórkami czekolady. Ja je zrobiłam przy pomocy obieraczki do warzyw. Czekoladę wcześniej lekko zmiękczyłam delikatnie podgrzewając całą tabliczkę w mikrofalówce. Odstawiłam na 5 minut i po tym czasie robiłam wiórki.


Przepis Pierre Hermé z książki "Pastries"

piątek, 21 marca 2014

Jak z francuskiej piekarni czyli croissanty Philippe'a Conticini.


 Philippe Conticini i jego słynna paryska cukiernia La pâtisserie des rêves to jedno z moich odkryć podczas pewnego pobytu w Paryżu. Wizyta tam była jak przeniesienie się do dzieciństwa i zaczarowanej krainy Alicji. Mam stamtąd dużo zdjęć i wspomnień, ale podzielę się z Wami  nimi w innym poście. Dzisiaj czas na croissanty mistrza Philippe'a.

Dzięki Małgosi prowadzącej weekendowe wypiekanie na śniadanie zmusiłam się w końcu do przetłumaczenia długaśnego przepisu z jednej z moich ulubionych książek. Przepis jest długi, ale wbrew pozorom nie taki trudny. Najważniejsze, żeby kupić najlepszej jakości masło i... mieć wałek. Wałkować należy delikatnie, żeby nie naruszyć struktury ciasta. Wtedy croissanty nie będą już takie piękne. Ma to jednak bardziej  wpływ na nasze ego, niż na smak croissantów. U mnie rogaliki w wersji mini. W sam raz na weekendowe petit dejeneur. 
Na ostatnim zdjęciu widać pain au chocolat, czyli małe pakuneczki z croissantowego ciasta z kawałkami czekolady w środku. Croissanty najlepiej smakują w dniu pieczenia, ale świetnie nadają się do mrożenia, a z nieświeżych możecie zrobić genialne croissanty z nadzieniem migdałowym.

Jak macie ochotę na inny przepis Philippe'a Conticini, to zapraszam po recepturę na pyszne brioszki. W tym poście znajdziecie też trzy przepisy na konfitury z cytrusów.


Croissants
Philippe Conticini

zaczyn
70 g mąki pszennej tortowej
10 g świeżych drożdży
65 g mleka (w temperaturze pokojowej)

ciasto
85 g wody
85 g masła (stopionego i wystudzonego)
8 g drobnej soli
55 g cukru pudru
340 g mąki pszennej tortowej
15 g świeżych drożdży
250 g masła

do posmarowania wierzchu
1 jajko (rozbełtane)

Przygotować zaczyn.
W miseczce wymieszać drożdże z mlekiem i mąką na gładką masę. Przykryć miseczkę folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce na 1 godzinę. Po tym czasie masa powinna podwoić swoją objętość.  
Przygotować ciasto.
Drożdże (15 g) wymieszać z wodą i odstawić na 5 minut.
W misce zmiksować zaczyn z mąką, solą, cukrem  i 85 g masła  (stopionego i wystudzonego) i miksować na wolnych obrotach przez 2 minuty. Dodać rozpuszczone drożdże i miksować całość przez 10 min średnich obrotach do uzyskania gładkiego ciasta. Ciasto w misce przykryć folią spożywczą i odstawić w temperaturze pokojowej na 30 minut.  Po tym czasie ciasto powinno podwoić swoją objętość. Ciasto uformować w kulę, zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na całą noc.
Na drugi dzień ciasto rozwałkować na prostokąt grubości 1 cm i wstawić do zamrażarki na 30 minut, żeby ciasto było dobrze schłodzone i stwardniałe. To jest ważny etap, bo dzięki kontrastowi zimnego ciasta i miękkiego masła wytworzą się warstwy/listkowa struktura w gotowym cieście. Masło wyjąć z lodówki na 1 godzinę przed użyciem. Rozwałkować je pomiędzy dwoma kawałkami folii spożywczej na prostokąt o grubości 1 cm (o 1 cm mniejszy z każdej strony niż powierzchnia ciasta). Nałożyć masło (bez folii) na ciasto.  Złożyć ciasto na 3 części (jak urzędowy list). Rozwałkować je na prostokąt, ponownie złożyć, obrócić o 90 stopni i ponownie rozwałkować i złożyć. Postąpić tak (wałkowanie, składanie) jeszcze cztery razy.
Zawinąć złożone ciasto w folię spożywczą i wstawić do lodówki na 1 godzinę. Rozwałkować na pasmo o szerokości 20 cm i grubości 5 mm. Przyciąć brzegi, żeby otrzymać równy prostokąt. Ciasto pociąć ostrym nożem na trójkąty o wysokości 20 cm i podstawie 10 cm. Każdy trójkąt zwinąć w rogalik, zaczynając od podstawy trójkąta.
Ułożyć je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia zachowując 5 cm odstępy. Pomiędzy rogalikami postawić miseczkę z wodą (w temperaturze pokojowej), przykryć całość ściereczką lub folią, żeby nie obeschły i odstawić na 2 godziny do wyrośnięcia w temperaturze pokojowej. Ciasto powinno zwiększyć swoją objętość o około 80 procent.
Temperatura w pomieszczeniu nie powinna przekraczać 23 stopni, bo masło zacznie się topić i nie powstaną warstwy w cieście w trakcie pieczenia.  Ciasto nie powinno też wyrastać za długo (to znaczy nie powinno osiągnąć powyżej 80 procent pierwotnej objętości), bo dojdzie do zbytniego rozrostu drożdży, co wpłynie na słabe rośnięcie w trakcie pieczenia, brak puszystości wnętrza wierzch nie zrumieni się wystarczająco.
Przy pomocy pędzla posmarować wierzch rogalików jajkiem. Zdjąć z blachy miseczkę z wodą.
Nagrzać piekarnik do 230 stopni C.  Na dno piekarnika postawić miseczkę (metalową/ żaroodporną) z zimną wodą.
Piec croissanty przez 12-15 minut. Nie otwierać piekarnika w trakcie pieczenia.


 
Przepis na croissanty Philippe Conticini z książki " La Pâtisserie des Rêves"

poniedziałek, 17 marca 2014

Czekolada, ser i maliny czyli pyszne ciasto na przedwiośnie.


Czekolada i maliny, to równie dobre połączenie jak czekolada i wiśnie. Kiedy dołożymy do tego jeszcze masę serową, otrzymamy pyszne ciasto. Wilgotne, aromatyczne, harmonijne.
Jego atutem, oprócz smaku jest łatwość wykonania. 
Skusicie się?
 


Brownie z serem i malinami

masa czekoladowa
180 g masła
200 g gorzkiej czekolady
200 g drobnego cukru
70 g mąki pszennej
szczypta soli
5 jajek

masa serowa
350 g serka śmietankowego (typu Philadelphia lub twarogu)
75 g drobnego cukru
1 łyżeczka naturalnego ekstraktu z wanilii
2 jajka

100 g malin (mogą być mrożone) 

masło do posmarowania formy

Nagrzać piekarnik do 180 stopni C. Posmarować masłem tortownicę o średnicy 23 cm. Rozpuścić na parze czekoladę z masłem. Wymieszać do połączenia i odstawić do wystudzenia. W misce zmiksować jajka z cukrem i szczyptą soli. Dodać masę czekoladową i wymieszać do połączenia. Dodać mąkę i ponownie wymieszać. Masę wylać do formy.
W drugiej misce zmiksować na gładką masę ser z cukrem, wanilią i jajkami. Masę serową wyłożyć na masę czekoladową tworząc esy floresy. Wierzch posypać malinami. Piec ciasto przez 45 -60 minut. Po tym czasie powierzchnia ciasta powinna być ścięta, ale środek powinien pozostać wilgotny. Można ewentualnie pod koniec pieczenia przykryć wierzch ciasta folią aluminiową. 
Studzić na kratce. Ciasto najlepiej po wystudzeniu wstawić na noc do lodówki.


czwartek, 13 marca 2014

Kruche maślane ciasteczka z dodatkiem mąki gryczanej


Regularnie kupuję mąkę gryczaną, żeby robić z niej bliny lub bretońskie naleśniki. Ostatnio zaczęłam jej też używać do słodkich wypieków. I pokochałam ten smak.
Mam dzisiaj dla Was przepis na kruche maślane ciasteczka z jej dodatkiem. Są delikatnie słodkie, chrupiące i bardzo dobre. Dobrze przechowują się zamknięte w puszce, ale wierzcie mi, długo tam w niej nie poleżą. Połowę masła można zastąpić solonym masłem. Otrzymamy wtedy pyszne ciastka słodko słone, których smak zawsze mi się kojarzy z Bretanią.


Kruche ciasteczka gryczane
biscuits à la farine de sarrasin

190 g mąki gryczanej
50 g mąki pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
 130 g cukru pudru
120 g miękkiego masła
    20 g mielonych migdałów
    1 całe jajko  

Wymieszać oba rodzaje mąki z proszkiem do pieczenia i migdałami. Zmiksować masło z cukrem do uzyskania gładkiej masy. Dodać jajko i ponownie zmiksować. Dodać mieszankę obu rodzajów mąki z proszkiem. Zmiksować całość do uzyskania gładkiego ciasta.Ciasto uformować w kulę, lekko spłaszczyć i zawinąć w folię spożywczą. Włożyć do lodówki na 2 godziny (lub całą noc).Nagrzać piekarnik do 170 C. Na podsypanym mąką blacie rozwałkować ciasto na grubość 3-4 mm i wyciąć ciastka przy pomocy foremki, szklanki lub stempelków. Ciastka układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piec 13 do 14 minut do lekkiego zrumienienia. Przełożyć na kratkę. Gdy są jeszcze ciepłe posypać  cukrem pudrem.


wtorek, 11 marca 2014

Szarlotka z konfiturą z płatków róż i kruche ciasto 3-2-1.


Ostatnio moją ulubioną odmianą jabłek na szarlotki są boskopy. Niepozorne z wyglądu, ale wspaniałe w smaku. Niestety, chcąc je kupić muszę się ich porządnie naszukać. Co innego w Poznaniu. Tam dostępne są praktycznie na każdym straganie. Kiedy mam taką możliwość zaopatruję się w większą ilość i... zaczynam piec różne szarlotki. Szarlotka to takie wdzięczne ciasto. Niewiele trzeba, żeby całkowicie odmienić jej smak. Czasami do jabłek dodaję maliny, kiedy indziej orzechy, namoczone w rumie rodzynki i korzenne przyprawy. Świetnie smakuje też jabłkowe nadzienie z dodatkiem syropu klonowego, wiśni, gruszek, pomarańczy....
   
To są wariacje na temat. Dzisiaj zapraszam Was na pyszną i bardzo prostą do zrobienia szarlotkę z dodatkiem konfitury z płatków róży. Ja używam konfitury domowej - utartych na surowo płatków z dodatkiem cukru i soku z cytryny. Jak mi zabraknie, kupuję gotową - taką jak TUTAJ

Ciasto na szarlotkę to klasyka. Proporcje 3-2-1. Trzy części mąki, dwie części masła i jedna część cukru pudru. Ja jeszcze dodaję 1 jajko. Chwila chłodzenia i mamy wspaniałe bazowe ciasto.  Można je wykorzystywać jako spód do tart, serników, mazurków, jako kruszonkę. To takie ciasto, które warto znać.


Szarlotka z różą

ciasto
300 g mąki
200 g masła (w temperaturze pokojowej)
100 g cukru pudru
1  jajko
szczypta soli 

nadzienie
800 g jabłek (użyłam boskopów)
skórka starta z 1/2 cytryny
2-4 łyżki cukru (ilość zależna od stopnia kwaśności jabłek)
2 łyżki masła
4-5 łyżek konfitury z płatków róż (lub innej)

Zmiksować masło z cukrem i solą na gładką masę. Dodać jajko i miksować do połączenia. Dodać mąkę i ponownie zmiksować do połączenia. Mąki z masą maślaną nie należy miksować dłużej niż to konieczne (czyli tylko do połączenia), bo ciasto stanie się twarde po upieczeniu. Ciasto uformować dłońmi w kulę, spłaszczyć ją i zawinąć w folię spożywczą. Włożyć do lodówki do schłodzenia na minimalnie 1 godzinę. Można też na całą noc. 
Jabłka obrać, wykroić gniazda nasienne i pokroić je (jabłka, a nie gniazda) w kostkę o boku około 1 cm. Włożyć do garnka wraz z masłem i dusić do miękkości na minimalnym ogniu pod przykryciem. Mieszać jabłka od czasu do czasu, żeby nie przywarły do dna. Jeżeli jest potrzeba dodać 2-3 łyżki wody. Garnek zdjąć z ognia i dodać do jabłek skórkę z cytryny i cukier. Wymieszać i przełożyć do miseczki do wystudzenia.
Nagrzać piekarnik do 180 stopni C. Ciasto wyjąć z lodówki i podzielić na dwie części. Jedną część ponownie wstawić do lodówki. Drugą częścią wyłożyć 23 cm formę do tart lub tortownicę. Forma powinna być posmarowana masłem lub wyłożona papierem do pieczenia. Ciasto nakłuć widelcem i wstawić do piekarnika na 15 minut. Po tym czasie powinno być podpieczone i lekko zezłocone. Na cieście rozsmarować konfiturę z płatków róż i nałożyć nadzienie jabłkowe. Na jabłka nałożyć kruszonkę z porwanej na kawałeczki drugiej części ciasta. Wstawić ponownie do piekarnika i piec około 30-40 minut. Upieczone ciasto powinno mieć zrumienioną kruszonkę. Wyjąć z piekarnika i wystudzić. Wierzch można posypać cukrem pudrem.


Przepis własny

niedziela, 9 marca 2014

Bułki pszenno orkiszowe z dodatkiem oregano i parmezanu

Za mną kolejne wspólne, weekendowe  pieczenie, którego inicjatorką jest Małgosia. Tym razem wybór padł na orkiszowe bułeczki z dodatkiem oregano i parmezanu.
Zmieniłam trochę kształt bułeczek, technikę wyrobu i niektóre proporcje składników w stosunku do oryginału.

To bardzo dobry wypiek. Pełne smaków i aromatów bułki świetnie komponują się z serami i wędlinami. Wspaniale nadadzą się też na piknik.


Bułki pszenno orkiszowe z dodatkiem oregano i parmezanu

225 g mąki pszennej typu 550
 150 g mąki orkiszowej typu 1100
  7 g suszonych drożdży lub 14 g świeżych
  1 łyżeczka soli
1 łyżeczka cukru
1 łyżka
oliwy z oliwek

 230 ml ciepłej wody
1 łyżka świeżo startego parmezanu
1 łyżeczka suszonego oregano

do posypania wierzchu
  2 łyżki świeżo startego parmezanu
1 łyżka suszonego oregano


W misce wymieszać oba rodzaje mąki i sól. W drugiej misce wymieszać drożdże z ciepłą wodą i cukrem. Odstawić na 5 minut. Dodać oliwę i maki z dodatkiem soli. Wyrobić całość mikserem (końcówki haki) do połączenia się składników. Odstawić ciasto na 5 minut. Po tym czasie wyrabiać ciasto przez około 10 minut na blacie posmarowanym oliwą lub w misce przy pomocy miksera. Pod koniec wyrabiania dodać 1 łyżkę parmezanu i 1 łyżeczkę oregano. Czystą miskę posmarować olejem i przełożyć do niej ciasto. Przykryć ją ściereczką i odstawić do wyrastania na 1 godzinę. Po tym czasie ciasto powinno podwoić swoją objętość.

  Ciasto podzielić ostrym nożem na 8 równych części. Każdą część rozpłaszczyć,a  następnie boki zwinąć do środka tworząc sakiewkę. Wykonać rozpłaszczanie i zwijanie boków jeszcze 2 razy. Uformować w dłoniach okrągłą bułeczkę. Postąpić tak z pozostałymi porcjami ciasta. Obtoczyć bułeczki w wymieszanym na talerzu parmezanie z oregano. Układać je na blaszce (zachowując odstępy) wyłożonej papierem do pieczenia, łączeniem do dołu. Przykryć bułeczki ściereczką i zostawić na 20 minut do ponownego wyrośnięcia. 

Nagrzać piekarnik do 200 stopni C.
 Ostrym nożem zrobić nacięcia na bułkach. Ja do robienia nacięć użyłam nacinarki do kajzerek.
Piec około 20 minut. Studzić na kratce.




Oryginalny przepis z tej strony

Razem ze mną bułeczki piekli:

Łucja - Fabryka kulinarnych inspiracji , Monika - Matka wariatka, Patrycja - Patison w kuchni, Paweł - Chleby.info, Dobrawa - Bona Apetita, Daria - Breakfast , Justyna - Gotowani i pieczenie, Gabriel - Męski wypas , Dorota - Moje małe czarowanie, Lidia - zdjęcie na FB , Olimpia - Pomysłowe pieczenie, Ewelina - Przy kubku kawy, Agata - Kulinarne przygody Gatity , Joanna - Różowa kuchnia , Monika - Pin up Cooking , Małgorzata - Smaki Alzacji, Edyta - Przy stole, Anna - Everyday flavours, Karolina - Kresowa panienka, Małgorzata - Po prostu Marghe

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails